Ja też myslę, że jeśli Amber w końcu powie prawdę, to najbardziej sama na tym skorzysta, bo nie da się szczęścia na cudzym nieszczęściu budować! Przez tyle miesięcy się męczyła i denerwowała, że to kłamstwo wyjdzie na jaw!
Podoba mi się zdecydowana postawa Beckey - trochę późno ale nareszcie!
Co do Ridge'a i Taylor, nie będę się powtarzać, oboje są podli ale ona dla mnie gorsza, bo odrzuciła cały profesjonalizm (a może nigdy go nie miała...) i pomogła zniszczyć kochających się ludzi!
Macy desperado nr 1, brak klasy i godności ale coś czuję, że postawi na swoim...
Jak można dla własnej korzyści tak się poniżać i oczerniać innych (nawet gdyby to co mówi było w jej przekonaniu prawdą???)
Brooke i Thorne, jak się ma takich przyjaciół, po co ludziom wrogowie???

Powinni sie pogodzić, pobrać i posłać całą bandę do diabła!!!
