Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Taylor to zauroczenie nic więcej.
Eee ::ke:: Ja już nie mogę... ::kwasny::
Gdyby Ridge był tylko zauroczony Taylor ich małżeństwo już dawno by nie istniało. Chyba macie pamięć tylko do watków Brooke skoro nie pamiętacie jak Ridge walczył o Taylor kiedy ta chciała od niego odejść po tym jak dowiedziała się że Morgan będzie miała z nim dziecko. Nie pamiętacie jak rozpaczał kiedy Taylor umierała na gruźlicę? Nie widac że oni są naprawdę szczęśliwi, jak się kochają? Wreszcie, gdyby to było zauroczenie ich małżeństwo już dawno by się rozpadło i zgadnijmy przez kogo. ::kwasny::
Oczywiście ich związek to nie miłość, to zauroczenie, tymczasem według was Brooke kochała Erica, kochała Ridge'a, kochała Granta, kochała Thorne'a i teraz pewnie zakocha się w Deaconie. ::plask wczolo: I żaden związek to nie było zauroczenie! ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::loll::
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Damians, do jakiego błędu mam się przyznawać ?

Mi chodziło o uwodzenie Thorne'a przez Brooke (choćby pierwsze lepsza scena: Macy czeka z kolacją na męża - w konsekwencji sama się upija, a ten siedzi w firmie i znosi te wszystkie umizgi Brooke), a Ty wyskoczyleś z ich pierwszym zbliżeniem. Nie zrozumieliśmy się i tyle. Z tym, że ja od samego początku nie pisalem nic o ich pierwszym zbliżeniu ::ysz::

Swoją drogą, z Thorne'a też palant był - na szczęście już zrozumiał swój błąd, nawet przepraszał Macy na grobie. No ale to nie temat na to...
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Cosmo pisze: Oczywiście ich związek to nie miłość, to zauroczenie, tymczasem według was Brooke kochała Erica, kochała Ridge'a, kochała Granta, kochała Thorne'a i teraz pewnie zakocha się w Deaconie. ::plask wczolo: I żaden związek to nie było zauroczenie! ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::loll::
Nikt nigdy nie pisał, że to były jakieś wielkie miłości. Brooke zawsze kochała Ridge'a, ale kiedy nie mogła z nim ta zadowalała się namiastkami :wink:

Cosmo pisze: Nie pamiętacie jak rozpaczał kiedy Taylor umierała na gruźlicę?
Pamiętamy. Ale pamiętamy też kto wtedy wspierał Ridge'a! Kto wtedy stał za szybą! Sama Taylor prosiła Brooke, aby ta zaopiekowała się Ridge'a, gdy ta umrze.

mucha331 pisze:Damians, do jakiego błędu mam się przyznawać ?
Nie wiem czy to był błąd, zaślepienie czy umyślne kłamstwo:
mucha331 pisze:
Damians pisze:
mucha331 pisze: O czym Ty mówisz ? ::loll:: ::loll:: ::loll:: ::plask wczolo:
Nie pamiętasz już oburzenia fanów Macy ? Ona i Thorne byli jeszcze małżenstwem, kiedy Brooke zaczęła te swoje denne umizgi: bieganie w samej bieliźnie, sauny, wskakiwanie do łóżka...
Jakoś pamiętam scenę, kiedy doszło do pierwszego zbliżenia Brooke i Thorne'a na plaży ::krzyw:: Oboje byli wtedy samotni i zagubieni, a Macy jakoś tam nigdzie nie było :wink:
Ale Thorne był wtedy mężem Macy!
Dla pełnego wyjaśnienia: Thorne i Macy nie byli już wtedy małżeństwem!
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Damians pisze:
mucha331 pisze:
Damians pisze:
mucha331 pisze: O czym Ty mówisz ? ::loll:: ::loll:: ::loll:: ::plask wczolo:
Nie pamiętasz już oburzenia fanów Macy ? Ona i Thorne byli jeszcze małżenstwem, kiedy Brooke zaczęła te swoje denne umizgi: bieganie w samej bieliźnie, sauny, wskakiwanie do łóżka...
Jakoś pamiętam scenę, kiedy doszło do pierwszego zbliżenia Brooke i Thorne'a na plaży ::krzyw:: Oboje byli wtedy samotni i zagubieni, a Macy jakoś tam nigdzie nie było :wink:
Ale Thorne był wtedy mężem Macy!
Dla pełnego wyjaśnienia: Thorne i Macy nie byli już wtedy małżeństwem!
Szkoda tylko, że odwołałeś się do tego mojego pojedynczego postu. I zastanów się chłopie, w jakim niby celu miałbym kłamać ::plask wczolo: Zwlaszcza, że większość osób czytających to forum zna fakty.

Owszem, kiedy doszło do pierwszego zbliżenia Brooke i Thorne'a, on i Macy nie byli małżenstwem, ale nie chodziło mi o to! ::plask wczolo: Jak zwykle odwracasz kota ogonem! Przecież od samego poczatku chodziło mi o momenty, w których Thorne był związany z Macy, a mimo to Brooke bezpardonowo go uwodziła, a to paradując w samej bieliźnie, a to nadskakując kolo niego w saunie ::krzyw::
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

To dlaczego napisałeś Ale Thorne był wtedy mężem Macy!, w odpowiedzi na mój post o ich pierwszym zbliżeniu :?:
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Damians pisze:To dlaczego napisałeś Ale Thorne był wtedy mężem Macy!, w odpowiedzi na mój post o ich pierwszym zbliżeniu :?:
Nie zorientowałem się, kiedy zmieniłeś temat. Ale Ty robisz to właśnie wtedy, kiedy nie potrafisz odeprzeć moich słów, co już niejednokrotnie udowodniłeś. I tym postem kończę tą dyskusję, bo Ciebie się nie przegada.

[ Dodano: 2007-08-09, 11:27 ]
Damians pisze:To dlaczego napisałeś Ale Thorne był wtedy mężem Macy!, w odpowiedzi na mój post o ich pierwszym zbliżeniu :?:
Równie dobrze mógłbym zapytać, dlaczego na mój post o uwodzeniu Thorne'a przez Brooke, Ty wyskakujesz z ich pierwszym zbliżeniem ::krzyw::
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Kibicuję jak najbardziej Taylor.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Cosmo pisze:
Taylor to zauroczenie nic więcej.
Eee ::ke:: Ja już nie mogę... ::kwasny::
Gdyby Ridge był tylko zauroczony Taylor ich małżeństwo już dawno by nie istniało. Chyba macie pamięć tylko do watków Brooke skoro nie pamiętacie jak Ridge walczył o Taylor kiedy ta chciała od niego odejść po tym jak dowiedziała się że Morgan będzie miała z nim dziecko. Nie pamiętacie jak rozpaczał kiedy Taylor umierała na gruźlicę? Nie widac że oni są naprawdę szczęśliwi, jak się kochają? Wreszcie, gdyby to było zauroczenie ich małżeństwo już dawno by się rozpadło i zgadnijmy przez kogo. ::kwasny::
Oczywiście ich związek to nie miłość, to zauroczenie, tymczasem według was Brooke kochała Erica, kochała Ridge'a, kochała Granta, kochała Thorne'a i teraz pewnie zakocha się w Deaconie. ::plask wczolo: I żaden związek to nie było zauroczenie! ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::loll::
Nikt nie mówie ,że Ridge nic nie czuję do Taylor ::plask wczolo: Tworzą szczęśliwy związek , zbudowany na dzieciach ( jeżeli nie dzieic to tego związku by nie było - to fakt ). Gdyby przed laty Taylor nie urodziła Thomasa Ridge dalej byłby z Brooke . Natomiast uczucie i ta więź jak łączy Brooke i Ridge jest silna , i to widać wręcz od samego początku . Oni tworzą obok ( Stephani i Eric'a ) główne pary tego serialu i to właśnie ich miłość ogląda na cały świcie kilkaset milionów ludzi . Problem tego seirlu jest taki ,że bohaterowie robią bardzo dużo dla dzieci , natomiastm mniej dla siebie i myślą ,że tak będzie lepiej . Ale wcale tak nie jest rodzice nie zadowoloeni to rodzice nie szczęśliwi . Nie mówie, Ridge jest nie szczęśliwy, ale napewno nie jest spełniony emocjonalnie .
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Robi pisze: Gdyby przed laty Taylor nie urodziła Thomasa Ridge dalej byłby z Brooke .
A skąd bierzesz pewność, że byliby? Bo ona tak ciągle powtarza? Niewykluczone, że pojawiliby się kolejni mężczyźni, których ona całe życie szukała, i którzy są jej przeznaczeniem.
Robi pisze: Problem tego seirlu jest taki ,że bohaterowie robią bardzo dużo dla dzieci , natomiastm mniej dla siebie i myślą ,że tak będzie lepiej.
Podejrzewam, że nie jesteś rodzicem, więc takie mądre rady zachowaj na czas kiedy przekonasz się jak to jest.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Tiril pisze:
Robi pisze: Gdyby przed laty Taylor nie urodziła Thomasa Ridge dalej byłby z Brooke .
A skąd bierzesz pewność, że byliby? Bo ona tak ciągle powtarza? Niewykluczone, że pojawiliby się kolejni mężczyźni, których ona całe życie szukała, i którzy są jej przeznaczeniem.
Gdybyś choć co drugi odcinek oglądala z przeszłości to być wiedział ,że Brooke nigdy nie zostawiła Ridge'a . Przeważnie Taylor i Stephani jej związki rozwalały . Więcej apeluje o odrobine zdrowego rozsądku
Tiril pisze:
Robi pisze: Problem tego seirlu jest taki ,że bohaterowie robią bardzo dużo dla dzieci , natomiastm mniej dla siebie i myślą ,że tak będzie lepiej.
Podejrzewam, że nie jesteś rodzicem, więc takie mądre rady zachowaj na czas kiedy przekonasz się jak to jest.
To według ciebie rodzice ,którzy się nie kochają powinni byc razem ::loll:: Wystarczy mieć trochę oleju w głowie i wiadomo ,że gdy rodzice są szcześliwi w nowych związkach i chcę jak najlepiej dla dziecka to wtedy temu wtedy potomkowi żyję się dużo lepiej ,niż z rodzicami ,którzy nic nie czują do siebie :zeby:
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

W tym wypadku rodzice jednak coś czują do siebie, i to chyba bardzo wiele i są szczęśliwi razem, więc nie sądze, żeby ich rozejście miało na dzieci lepszy wpływ niż ich bycie razem.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Tiril pisze:W tym wypadku rodzice jednak coś czują do siebie, i to chyba bardzo wiele i są szczęśliwi razem, więc nie sądze, żeby ich rozejście miało na dzieci lepszy wpływ niż ich bycie razem.
Czy ja gdzieś pisałem ,że Taylor i Ridge są nieszczęśliwi :?: Mówie jedynie ,że gdyby Ridge odszedł od Taylor ,do Brooke ,czyli kobiety jego życia, dzieci napewno na niczym by nie straciły . Gdy jest dobra współpraca pomiędzy małżonkami dziecko/dzieci niczego nie brakuje - i mi nie wmawiaj ,że jestem młody , bo znam bardzo podobny przypadek z doświadczenia mojej siostry .
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Kurcza, ja nie wiem, może mi się niechcący język przestawił na chiński na klawiaturze, albo co...ale wydawało mi się, że piszę jasno i wyraźnie po polsku ::kwasny:: nie oskarżaj mnie człowieku o coś czego nie zrobiłam, nie napisałam ani słowa o tym, ze jesteś młody, a tym bardziej Ci tego nie wmawiałam. Może masz jakiś kompleks na punkcie swojego wieku?
Nie obchodzi mnie ile masz lat, napisałam, że podejrzewam, że nie masz dzieci, a to nie zawsze idzie w parze z wiekiem, i nie napisałam słowa o tym, że nie wiesz nic o takiej sytuacji,tylko o posiadaniu własnych dzieci więc po co wyskakujesz z tą siostrą?
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 18256
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Adex-fan Brooke »

A ja myślałem że to temat o Brooke i Taylor i ewentualnie miłości Ridge'a do nich ::loll::
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Też mi się tak wydawało, i wyraziłam swoje zdanie na ten temat, ale zostałam obrzucona jakimiś oskarżeniami, w dodatku bezpodstawnymi ::kwasny::
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
ODPOWIEDZ