Zmarła Darlene Conley
Z drugiej strony... Wiecie co, ja myślę, że ona - tak aktorka jak i postać - nie chciałaby byśmy długo po niej płakali. Pewnie wolałaby by na jej pogrzebie rozbrzmiewała raczej wesoła muzyka i by goście wspominali te najzabawniejsze fragmenty z jej 'występów'.
I zgadzam się z tym co powyżej pisali m.in. Adex i FanStefci - chciałaby byśmy dalej oglądali MnS, mieli nadzieję na to, że serial będzie co raz lepszy i jak najlepiej się na nim bawili.
I zgadzam się z tym co powyżej pisali m.in. Adex i FanStefci - chciałaby byśmy dalej oglądali MnS, mieli nadzieję na to, że serial będzie co raz lepszy i jak najlepiej się na nim bawili.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Jakaś telepatia. Dzisiaj pomyślałam o tym, a tu ten post!!! Szok!!!!!!!!!!!!! 

Ostatnio zmieniony 2007-01-16, 17:58 przez bastet78, łącznie zmieniany 1 raz.
Został tylko Clarke, który teraz pracuje u Forresterów, ale co z tego, skoro występuje bardzo rzadko. Szkoda, bo klan Spectry był naprawdę fajny, a zamiast tego mamy wciąż bezsensowne perypetie rodziny Maronów.Adex-fan Brooke pisze:Dodam jeszcze że teraz to już chyba na dobre koniec klanu SpectraAle powinni jeszcze wspomnieć o Sally. Fajnie że była ze wszystkimi pojednana odchodząc. Straszne
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
-
Ryan Lavery
Podpisuję się pod wszystkimi Waszymi postami... Zobaczcie, ile ciepła i wyrazów uznania dla tej wspaniałej aktorki płynie z naszych wszystkich postów...
O Darlene mógłbym mówić godzinami... Do dziś pamiętam moje pierwsze odcinki z jej udziałem... Coś niesamowitego.. Wydawała się antagonistyczną postacią, ale miała w sobie coś, co sprawiało, że nie można było jednoznacznie nazwać jej złą postacią... Do moich ulubionych scenek z Sally należy przede wszystkim scena, którą zaprezentował B@r.. Scena tanecznego show przed Massimem w takt piosenki "Mustang Sally" Erica Claptona. Darlene jak zawsze rozśmieszyła mnie do łez.. Tą scenkę oglądam sobie raz na jakiś czas od prawie 2 lat i za każdym razem jestem równie rozbawiony..Podobnie ze scenką, w której pijane Sally i Stephanie leżą na pół przytomne a Sally zabiera się za strzyżenie Queen Stephanie...Coś wspaniałego..
Darlene szanuję zarówno jako aktorkę jak i jako osobę. Dzięki wywiadom z nią, zauważyłem, że zawsze była pogodną osobą, uśmiechniętą, tętniącą życiem i radością. Jako aktorka, wielokrotnie udowodniła nam, że potrafi doskonale wcielić się w postać tak bardzo złożoną, że chyba nie jeden aktor miałby problem z udźwignięciem takiej roli... Ale ona nie miała... Przez kilkanaście lat kreowała jedną i tę samą postać Sally Spectrę - kochającą matkę, kobietę walczącą jak lwica o dobro swoich bliskich, czasem zgrywuskę, czasem złośnicę... Sally Spectrę nie można do końca określić jako postać - to prawdziwy wachlarz najróżniejszych cech charakteru. Nigdy nie można było być pewnym czym Sally/Darlene jeszcze nas zaskoczy... Nigdy nie miało się jej dość.. Zauważcie że grała praktycznie do końca swoich dni, w lutym już planowała powrócić na plan.
Z potwierdzonych źródeł wiem, że Darlene była bardzo wdzięczna za wszelkie listy, maile z życzeniami powrotu do zdrowia a przede wszystkim pamięć widzów i fanów. Bardzo chciała podziękować.
Mimo, że wiadomość o śmierci Darlene bardzo mnie poruszyła - odważę się nawet powiedzieć - zdruzgotała, zapamiętam ją jako przezabawną, doskonałą w swoim fachu aktorkę, która zabierała widzów w świat, do którego prosty aktor nie jest w stanie nas zabrać. Jak dla mnie, w B&B zakończyła się pewna era. Ale era Sally Spectry na zawsze pozostanie w sercach, nas fanów.
Cieszmy się na wiadomość, że TVP1 pokaże nam jeszcze wiele zabawnych odcinków z jej udziałem... Darlene na pewno cieszyłaby się wiedząc, ilu z nas dotknęła wiadomość o jej nagłej śmierci...
May You rest in peace, Darlene.... Thank You for each and every minute of joy you brought to our lives
O Darlene mógłbym mówić godzinami... Do dziś pamiętam moje pierwsze odcinki z jej udziałem... Coś niesamowitego.. Wydawała się antagonistyczną postacią, ale miała w sobie coś, co sprawiało, że nie można było jednoznacznie nazwać jej złą postacią... Do moich ulubionych scenek z Sally należy przede wszystkim scena, którą zaprezentował B@r.. Scena tanecznego show przed Massimem w takt piosenki "Mustang Sally" Erica Claptona. Darlene jak zawsze rozśmieszyła mnie do łez.. Tą scenkę oglądam sobie raz na jakiś czas od prawie 2 lat i za każdym razem jestem równie rozbawiony..Podobnie ze scenką, w której pijane Sally i Stephanie leżą na pół przytomne a Sally zabiera się za strzyżenie Queen Stephanie...Coś wspaniałego..
Darlene szanuję zarówno jako aktorkę jak i jako osobę. Dzięki wywiadom z nią, zauważyłem, że zawsze była pogodną osobą, uśmiechniętą, tętniącą życiem i radością. Jako aktorka, wielokrotnie udowodniła nam, że potrafi doskonale wcielić się w postać tak bardzo złożoną, że chyba nie jeden aktor miałby problem z udźwignięciem takiej roli... Ale ona nie miała... Przez kilkanaście lat kreowała jedną i tę samą postać Sally Spectrę - kochającą matkę, kobietę walczącą jak lwica o dobro swoich bliskich, czasem zgrywuskę, czasem złośnicę... Sally Spectrę nie można do końca określić jako postać - to prawdziwy wachlarz najróżniejszych cech charakteru. Nigdy nie można było być pewnym czym Sally/Darlene jeszcze nas zaskoczy... Nigdy nie miało się jej dość.. Zauważcie że grała praktycznie do końca swoich dni, w lutym już planowała powrócić na plan.
Z potwierdzonych źródeł wiem, że Darlene była bardzo wdzięczna za wszelkie listy, maile z życzeniami powrotu do zdrowia a przede wszystkim pamięć widzów i fanów. Bardzo chciała podziękować.
Mimo, że wiadomość o śmierci Darlene bardzo mnie poruszyła - odważę się nawet powiedzieć - zdruzgotała, zapamiętam ją jako przezabawną, doskonałą w swoim fachu aktorkę, która zabierała widzów w świat, do którego prosty aktor nie jest w stanie nas zabrać. Jak dla mnie, w B&B zakończyła się pewna era. Ale era Sally Spectry na zawsze pozostanie w sercach, nas fanów.
Cieszmy się na wiadomość, że TVP1 pokaże nam jeszcze wiele zabawnych odcinków z jej udziałem... Darlene na pewno cieszyłaby się wiedząc, ilu z nas dotknęła wiadomość o jej nagłej śmierci...
May You rest in peace, Darlene.... Thank You for each and every minute of joy you brought to our lives
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Piękne słowa Martin... I ja zawsze mówię ,że człowieka docenia się dopiero po jego śmierci. Nie umiemy docenić jego wysiłku i jego wielkości za życia, dopiero tragedia jaką jest odejście na zawsze może nam pokazać ile ten człowiek zrobił i jaki był cudowny. Darlene nigdy nie była postacią pierwszoplanową w MNS. Nie była super gwiazdą ale była kobietą o prawdziwie silnym charakterze, zaraz była cudowną i zabawną kobietą. Pomimo swoich cech z których się śmiano czyli z jej rudych bujnych włosów i jej tuszy to Darlene była napewno wspaniałą matką, żoną, przyjaciółką i aktorką. Będzie jej brak, bo wiem ,że na planie lubiła rozśmieszać ekipę serialu. Była dobrą duszą...
[*][/b]
[*][/b]
Nobody does it better
16 January 2007
Actress Darlene Conley dies, aged 72
Actress Darlene Conley, best known for her role in daytime soap 'The Bold and The Beautiful', has died at the age of 72.
The actress, who earned two Daytime Emmy nominations for her role as fashion mogul Sally Spectra, died of stomach cancer after being diagnosed with the illness three months ago.
According to publicist Eva Demirjian, Conley died at her home in Los Angeles, surrounded by family and friends.
Executive producer of 'The Bold and The Beautiful', Bradley P Bell, said: "She constantly entertained us with every move, every breath, every inflection of her voice."
"Whether she was the villain, the damsel, the sexpot or the comedienne, Darlene was brilliant," Bell said.
According to a publicist for the show, producers have not yet decided how to write her character out of the series.
During her acting career, which began on stage, Conley also starred in films 'The Birds' and 'Valley of the Dolls' and television shows 'Murder She Wrote', 'Days of Our Lives', 'The Young and Restless' and 'Cagney & Lacey'.
Conley, who divorced twice, is survived by her son, Raymond Woodson, and sisters Carol Fontana and Sharon Wilson.
Żródło
Actress Darlene Conley dies, aged 72
Actress Darlene Conley, best known for her role in daytime soap 'The Bold and The Beautiful', has died at the age of 72.
The actress, who earned two Daytime Emmy nominations for her role as fashion mogul Sally Spectra, died of stomach cancer after being diagnosed with the illness three months ago.
According to publicist Eva Demirjian, Conley died at her home in Los Angeles, surrounded by family and friends.
Executive producer of 'The Bold and The Beautiful', Bradley P Bell, said: "She constantly entertained us with every move, every breath, every inflection of her voice."
"Whether she was the villain, the damsel, the sexpot or the comedienne, Darlene was brilliant," Bell said.
According to a publicist for the show, producers have not yet decided how to write her character out of the series.
During her acting career, which began on stage, Conley also starred in films 'The Birds' and 'Valley of the Dolls' and television shows 'Murder She Wrote', 'Days of Our Lives', 'The Young and Restless' and 'Cagney & Lacey'.
Conley, who divorced twice, is survived by her son, Raymond Woodson, and sisters Carol Fontana and Sharon Wilson.
Żródło
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Jestem zszokowany, gdy piszę tego posta, mam łzy w oczach. Wielka szkoda, że tak świetna aktorka umarła. Jednak nie pójdę w ślady jednego z forumowiczów, i nie przestanę oglądać MNS. Zmarła ona w szczególnym momencie. Zbliżają się w serialu dwie rocznice. Za miesiąc minie 5000 odcinek, a w drugiej połwie miesiąca będzie jubileusz 20 lecia serialu. Na pewno to wydarzenie wpłynie na obchody tych jubileuszy.
Ja jestem praktycznie pewien, że uczćą to w serialu, ponieważ to była bardzo ważna postać. Pamiętam, jak żegnano Saula i zarazem aktora Michael'a Foxa, jeśli się nie mylę. A Darlene grała jedną z najważniejszych postaci i wątpliwe byłoby to, że nie ucczą aktorki. To byłoby wobec niej nie fair.
Darlene, spoczywaj w pokoju [*] Będzie nam Ciebie brakowało.

Ja jestem praktycznie pewien, że uczćą to w serialu, ponieważ to była bardzo ważna postać. Pamiętam, jak żegnano Saula i zarazem aktora Michael'a Foxa, jeśli się nie mylę. A Darlene grała jedną z najważniejszych postaci i wątpliwe byłoby to, że nie ucczą aktorki. To byłoby wobec niej nie fair.
Darlene, spoczywaj w pokoju [*] Będzie nam Ciebie brakowało.
-
SallyFan
-
Ryan Lavery


