Z kim powinien mieszkać Douglas?

Czas głosowania minął 2025-05-15, 22:00

Liczba głosów: 6
Z Hope i Liamem (2) 33%
z Thomasem (2) 33%
opieka naprzemienna (raz Hope z mężem, raz Thomas) (2) 33%
z kimś innym Brak głosów
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?
Sorki, że post pod postem, ale muszę skomentować. Steffy jest strasznie irytująca. Niedawno odzyskała męża i zamiast się nim cieszyć, znowu nagabuje ojca, by wrócił do starej. Mimo takich doświadczeń, nie potrafi zająć się swoim życiem, a ma już czterdziestkę na karku. Myśli, że ten wróci do doktorzycy i będą żyli długo i szczęśliwie? xD
Administrator
Posty: 10353
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
No ta, Steffy jest słupem reklamowym Taylor. :) Dałbym jej bardziej trzydziestkę niż czterdziestkę. :zeby:

Jakoś nie chce mi się wierzyć w tą śmierć Sheili. Doniesienia Sancheza nie zrobiły na mnie jakiegoś piorunującego wrażenia. :/
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?
Ok, idźmy na kompromis. Jest po trzydziestce i nadal nie potrafi zająć się swoim życiem, pomimo że niedawno odzyskała męża. Szybko ochłonęła po ostatnich wydarzeniach, by znowu na siłę swatać Ridge'a i Taylor. Wiem, że to irytujące, ale ileż można. Szkodzi sobie i matce. Nie jest już małym dzieckiem, ojca widuje codziennie z pracy, często ją odwiedza.

Założę się, że Sheila w jakiś sposób upozorowała swoją śmierć, by policja przestała jej szukać.
Posty: 1335
Rejestracja: 2005-08-25, 22:05
Lokalizacja: mazownieckie
Jakby naprawdę Sheila była martwa, to zostałoby coś więcej niż palec. Skąd niby ten palec? Niedźwiedź go wypluł, a resztę zjadł, oblizał się i poszedł? :lol:
Młode małżeństwa przeżywają swoje uniesienia, a Brooke i Ridge nadal maja kryzys. Coś im ta wielka miłość nie działa. To dlatego Taylor myśli, że ma szansę, przecież wszyscy widzą i czują, że z Brooke i Ridgem nie jest najlepiej. Uważam, że to całkowicie wina Ridga, który się rzuca o ojca Hope, a sam całuje się w tym czasie wielokrotnie z byłą żoną, którą jak sam mówi, kocha.
Aktualnie oglądam "Chicago One".
Administrator
Posty: 10353
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
nołbady pisze: 2025-03-28, 23:54 Ok, idźmy na kompromis. Jest po trzydziestce i nadal nie potrafi zająć się swoim życiem, pomimo że niedawno odzyskała męża.
Ja tak odbieram, że jest po trzydziestce, Ty możesz mieć inne zdanie. W serialu nie zostało podane, ile lat ma bohaterka, więc możemy śmiało spekulować. :wink: Te SORAS-y i inne zjawiska psują ustalenie wieku bohaterów.
Steffy chciałaby idealną rodzinę, w której są i Finn z dziećmi i matka z ojcem. Inni się dla niej nie liczą. Ona tez jest dobrą obserwatorką i widzi, że związek ojca z Brooke nie jest idealny, więc snuje marzenia, które nie muszą stać się rzeczywistością. Ona nie zauważa, że to wszystko, co dzieje się w trójkącie z udziałem jej rodziców, to wina ojca. Woli o wszystko obwinić Brooke.
Cynthia pisze:Jakby naprawdę Sheila była martwa, to zostałoby coś więcej niż palec. Skąd niby ten palec? Niedźwiedź go wypluł, a resztę zjadł, oblizał się i poszedł? :lol:
Świetny komentarz. Aż się uśmiałem! ::loll:: Szkoda, że nie umiem w tak zgryźliwy sposób opisać tego, co się dzieje w serialu. :D
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?
Tak, raczej jest po trzydziestce. Obecnie są udostępniane odcinki z 2022 roku, Żaklina miała wtedy 35 lat, więc możemy przyjąć, że Steffy jest po trzydziestce. Tylko dlaczego aż tak bardzo jej na tym zależy? Nie pomyślała, że nawet jeśli Ridge wróci do Taylor, to tylko tymczasowo? Łudzi się, że będzie z nią już do śmierci? Niech sw końcu zajmie się swoimi dziećmi i mężem, którego niedawno odzyskała. Ojciec nie mieszka daleko. Nie było przy niej matki, kiedy rodziła i kiedy miała epizod narkotyczny. Wolała błąkać się nie wiadomo gdzie i z kim, więc tym bardziej powinna dać sobie siana.
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8856
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
nołbady pisze: 2025-03-30, 00:39 Żaklina miała wtedy 35 lat, więc możemy przyjąć, że Steffy jest po trzydziestce.
To Steffy gra teraz Żaba Żaklina?! ::ke::

::rad::
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Posty: 5378
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)
W tą śmierć Sheilii chyba nikt nie wierzy. Taką ważną postać przede wszystkim by pokazali jak odeszła a nie tylko o tym gadają. Czy mi się wydaje czy Li się zakochała w Billu? Może tylko jest wdzięczna, ale to przytulanie? Hmm
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?
To wpychanie Taylor w ramiona Ridge'a jest strasznie męczące. Steffy szybko się pozbierała po ostatnich wydarzeniach i zaczyna knuć przeciwko Logankom. Nie ma własnego życia. Myślenie, że Ridge zostanie z Taylor już do śmierci jest strasznie naiwne. Szkoda, że dłużej nie zostali z Finnem w Maroku :roll:

Akcja z niedźwiedziem jest strasznie naciągana. Sheila na pewno żyje. Skoro został po niej sam palec, to mogła go sobie obciąć, by zmylić policję.
Posty: 18154
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Taylor zachowuje się coraz bezczelniej w obecnych odcinkach a Ridge to dupek, że nie zabrał swojej żony na to przyjęcie, zwłaszcza, że gospodynią była Donna i Eric. Co sądzicie o nowym portrecie?
Finn paradujący ostatnio bez koszulki z całkiem zagojoną raną postrzałową to już też szczyt głupoty.
Żal jak znowu miotają Douglasem bo nagle niby Thomas taki wspaniały, szkoda tylko, że dopiero co musiała jego rodzinka hipokrytów zatuszować jak milczał odnośnie intrygi Sheili przeciwko Brooke. Co do Sheili to bardzo naraża biednego Deacona, co ciekawe wspomniała ostatnio o innych dzieciach i co dziwne, że ma skądś dużo pieniędzy.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?
Jakby zupełnie zapomniała, że jest żonaty albo miała na to wywalone. Święta Taylor całująca się z żonkosiem, a Steffy jeszcze temu przyklaskuje. Ciekawe, co by powiedziała, gdyby ktoś całował jej Finna :lol: Bawi mnie to jej nawijanie, że Ridge powinien być z Forresterami. Jacy z nich Forresterowie? Ridge to i tak Marone.
Posty: 3253
Rejestracja: 2010-08-23, 10:15
Lokalizacja: Łódź
Po świetnej ponad połowie roku, scenariusz już robi się znów kiepski. Sprawy z Taylor/Brooke/Ridgem/Hope/Steffy/Thomasem/Douglasem to nic innego jak ten sam scenariusz powtarzany w kółko od 35 lat i cięzko się na to patrzy - wszyscy wychodzą na idiotów w tych wątkach(no oprócz Douglasa):
1) Taylor - bo zrobiła sobie ogromną nadzieję po jednym pocałunku z Ridgem, a miała Deacona na wyciągnięcie ręki wcześniej, tak jak Brooke pozwala Ridge'owi na bawienie się nią i nie stawia żadnych granić(nie szanuje się)
2) Ridge - bo traktuje Brooke i Taylor przedmiotowo, jak zabawki które można wymieniać kiedy się psują, powinien zostać opiekunem prawnym Douglasa by uniknać kolejnego bałaganu w rodzinie
3) Brooke - bo powinna liczyć się z tym że Thomas prędzej czy później bedzie chciał odzyskać jedyne dziecko(jest hipokrytką, bo sama walczyła o Bridget, Ricka(Barbados i pierwsze załamanie nerwowe) Hope i RJa(drugie załamanie nerwowe w 2007) gdy chwilowo Stephanie ich zabierała do siebie a nie pozwala na odzyskanie syna przez Thomasa), poza tym nie stawia Ridge'owi żadnych granic(brak szanowania się) i pozwala mu na to co wyprawia z nią i z Taylor
4) Hope - nie jest spokrewniona z Douglasem i powinna się liczyc z tym że kiedyś Thomas zechce wziąć syna do siebie na stałe
5) Steffy - rzeczywiście powinna zająć się teraz Finnem i ich rodzinką
6) Thomas - nagle przypomniał sobie o prawie do opieki nad Douglasem

Jedynie Sheila i Deacon ratują te odcinki, ich wątek jest czymś świeżym w porównaniu do reszty. Kimberlin Brown nawet z idiotycznego scenariusza wyciska 200% aktorstwa i to ona trzyma serial w ryzach obecnie.
Posty: 5378
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)
@Adex-fan Brooke miałem to samo napisać o bliźnie Finna. Nawet nie draśnięty ::plask wczolo: z 2 strony tyłu bohaterów było postrzelonych, że nikt nie mógłby w stroju kąpielowym paradować. Skoro o tym mowa, to od wielu odcinków Donna jest częściej bez ubrania niż ubrana. Nie żebym narzekał :lol:
Co do Sheilii, to myślałem że jak ten kurator ją nakryje u Deacona to założy znowu maskę ::cojest::
Administrator
Posty: 10353
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Co do Finna, że jest zdrów jak ryba i nie ma żadnego draśnięcia -pełna zgoda. Mnie coś takiego w "MnS" nieco irytuje - zero realizmu, mimo że serial stara się w jakiś sposób odzwierciedlać rzeczywistość.

@BeLieF , diagnoza całkiem słuszna, co do bohaterów. W ogóle w wątku Douglasa nikt nie pomyślał o opiece naprzemiennej. Raz chłopak mógłby mieszkać z ojcem, raz z Hope. Douglas nie jest aż taki mały, by zrozumieć taki układ. Hope chce się dogadać, Thomas też, ale ich rodzice chcą nakręcać sytuację i tworzyć niepotrzebny konflikt.
Posty: 1335
Rejestracja: 2005-08-25, 22:05
Lokalizacja: mazownieckie
Ta kolacja była dla Thomasa i Douglasa, nie dla całej reszty. Donna tam po prostu była i zachowała się bardzo ładnie. Głównym organizatorem był Eric, który świętował z rodziną decyzję Thomasa. Myślę, że wiedział, że Hope i Brooke nie mogą przyjść jeśli ma być miła atmosfera.
Najgorszą postawę ma Ridge. Rozumiem dlaczego nie był wtedy z Brooke, ale przecież nie musiał cały czas stać obok Taylor i jej przytulać przy każdej okazji. Mógł zachować dystans. Ale nie byłby sobą. Ciągłe pretensje o Deacona, a sam w świetle dnia robi coś takiego...

Portret mi się nie podoba, miałam nadzieję, że będzie na nim Donna z Erikiem. Domyśliłam się, że to ma być coś z nim, bo to ona wieszała portret, ale miałam nadzieję, że ona też na nim będzie. Ogólnie nie rozumiem idei portretu jednej osoby. Ja bym nie chciała tak wisieć w swoim domu. ::plask wczolo:
Aktualnie oglądam "Chicago One".
ODPOWIEDZ