Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Dawidek
Administrator
Posty: 10505
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Nie rozumiem Billa. Jakiś czas temu chciał się pozbyć Ricka i zastąpić go Ridge'm. Teraz chce usunąć Forrestera ze stanowiska. Odnoszę wrażenie, że Spencerowi przeszkadza każdy dyrektor generalny FC. Chyba on sam chciałby stanąć na czele domu mody. Jego ambicja nie zna granic.

Katie ma rację, że straciła zaufanie do męża. Ale niech spojrzy sama na siebie. Sama złamała obietnicę, że nikomu nic nie powie, jeszcze kłamała, że nie zdradziła tajemnicy całej czwórki. Przede wszystkim, ona powinna mieć żal do siebie, że powiedziała mężowi o wszystkim, wiedząc że on nie jest mistrzem w dotrzymywaniu słowa i tajemnic.

Wątek Sashy urwany za szybko. Scenarzyści spartolili kolejną dobrą okazję na dobrze rokujący wątek.

Vivienne za szybko wybaczyła mężowi. Mogła się dłużej poboczyć, tak samo jak siostry wobec Sashy. To postępowanie Juliusa nie jest łatwe do przełknięcia, szczególnie w sytuacji, kiedy jego małżeństwo trwa ponad 30 lat i przez wiele lat ukrywa fakt posiadania córki i to z tego powodu, żeby zachować twarz przed społecznością.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1034
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Bill nigdy nie darzył Ridge'a sympatią i wsparcie procentowe w wyborze Forrestera na CEO traktował jako mniejsze zło. Jednak teraz powinien wziąć pod uwagę dobro siostrzenicy i swojego "ciotecznego wnuka" i trzymać język za zębami. Rozumiem, że chciał pomóc Brooke, ale wydaje się że był to gwóźdź do trumny dla jego małżeństwa.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10505
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Na koniec wczorajszego odcinka, to mnie zamurowało. Eric i Quinn? Czy on zwariował? ::plask wczolo: W dzisiejszym odcinku przyznał, że ciągnęło go do złych kobiet. Fajnie, że się przyznał, ale on nie wyciągnął tu żadnych wniosków z błędów przeszłości. :roll:

Ile miesięcy ma Will? We wczorajszym odcinku Rick wspomniał, że chłopiec ma kilka miesięcy i już go interesują bajki. Wydaje mi się, że wiek chłopca należy już liczyć w latach. :D Jeśli mnie pamięć nie myli, to chłopiec może mieć około 3 lat.
cmk
Posty: 1122
Rejestracja: 2009-05-16, 19:44
Lokalizacja: Polska

Post autor: cmk »

Rick wspomniał o kilkutygodniowej Lizzy lubiącej kreskówki ;)
Dawidek
Administrator
Posty: 10505
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Obejrzałem sobie jeszcze raz tę scenę i faktycznie - chodzi o Lizzy. Mój błąd, przepraszam.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1034
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Fajnie, że Eric po latach dostał w końcu swój własny wątek :) Nigdy nie spodziewałbym się, że będzie romansował z Quinn. No cóż, chyba brakowało mu kogoś (powiedzmy :wink: ) takiego jak Sheila. Zapewne reszta rodziny nie będzie zachwycona, gdy się dowie.

Zgadzam się z Liamem, że Brooke powinna wyznać wszystko Katie. Nie ma co sztucznie tego przedłużać, a najlepiej wychodzi na tym Bill, chcąc trzymać dwie sroki za ogon i - tak jak stwierdził Liam - jest hipokrytą, robiąc z siebie wzór cnót małżeńskich :evil:
Ostatnio zmieniony 2020-04-05, 22:21 przez Marcus, łącznie zmieniany 1 raz.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10505
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Katie - Bill - Brooke. To trio znowu jest na pierwszym planie. Każde z nich ma swoje za uszami. Zacznę od Brooke, która nie potrafi wyciągać wniosków ze swoich wcześniejszych błędów. Już kiedyś była z Billem i sparzyła się. Znowu popełnia ten sam błąd, romansując z mężem bliskiej osoby. Zapomniała o dobru siostry? Katie - ona jest naiwna, że zatrzyma przy sobie męża. Spencer już nieraz ją oszukał, zdradził, a ona wraca do niego z nadzieją, że teraz będzie dobrze. Pani Spencer zapomina też, że sama kiedyś popchnęła Billa w kierunku Brooke. Został Bill - który dał ostatnio dał wszystkim lekcję hipokryzji i podwójnych standardów. On swoim zachowaniem pokazuje, że nie można mu ufać. Jest zapatrzonym w siebie egocentrykiem. Co takiego widzą w nim siostry Logan? Obie powinny posłać go na drzewo.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1034
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Eric na dobre się rozkręca, co mnie cieszy :) Jego powrót na stanowisko CEO był, według mnie, najlepszym możliwym wyborem. Może wreszcie skończą się przepychanki między Ridgem i Rickiem.

Co do kwestii opieki nad Willem, to ciężko mi się w tym momencie opowiedzieć jednoznacznie po którejkolwiek ze stron, aczkolwiek kierując się dobrem dziecka, nie powinno się doprowadzić do sytuacji, w której Katie opiekowałaby się nim po pijanemu i tu mimo wszystko Bill ma rację, nawet jeśli to jego oszustwo pogłębiło u żony chorobę alkoholową i stany lękowe :evil: :?
Ostatnio zmieniony 2020-04-09, 23:17 przez Marcus, łącznie zmieniany 3 razy.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10505
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Sporo się ostatnio dzieje, a to za sprawą Erica i Quinn. Zacznę od tego, że Fuller nie zna taktu i dyplomacji i wciska się tam, gdzie jej nie chcą. I efekt jest taki - jaki mamy w Monte Carlo. Matka Wyatta może sprawić, że jego małżeństwo zawiśnie na włosku, a Liam zyska wiatru w żagle i będzie po raz kolejny mamił Steffy wspólnym życiem - co robi się już nudne.
Eric to tak na poważnie lubi kobiety z charakterem. Stephanie nigdy nie była święta, Donna tez pokazywała pazurki. O Sheili lepiej nie wspominać. A Quinn mentalnie bliżej do Carter, więc Eric musi wiedzieć, w co się pakuje. Jest doświadczony życiowo, a mimo to nie odmówi sobie związku z władczą kobietą. I teraz mogą pojawić się argumenty za tym, że Eric wcale nie jest taki święty, by zajmować dyrektorskie stanowisko w rodzinnej firmie. Tak na marginesie - w tej rodzinie ze świecą szukać kogoś, kto jest nieskazitelny.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1034
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Cały wątek z Eric'em i Quinn zapowiada się interesująco. Pomijając już jego wpływ na małżeństwo Steffy i Wyatta, to widzimy, że Ridge szykuje jakiś plan, mający zabezpieczyć firmę przed potencjalnym wpływem Fuller, która omamiając Erica mogłaby wykorzystać to, że ma największą ilość akcji FC spośród wszystkich udziałowców (chociaż jeszcze niedawno Ridge mógł przejąć władzę w firmie a przecież stosunek udziałów się nie zmienił :? )

Osobiście nie wierzę w ich rozstanie, którego byliśmy świadkami w Monte Carlo. Myślę, że to tylko kwestia czasu i kiedy Forrester już wróci do LA, to znów będą się spotykać. :wink:
Ostatnio zmieniony 2020-04-27, 11:54 przez Marcus, łącznie zmieniany 1 raz.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10505
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

W ostatnich tygodniach niekwestionowaną parą serialu są Eric i Quinn. Zastanawiam się, czy sprawia, że Quinn zainteresowała się Forresterem? Pieniądze, szansa schowania się i ukrycia swoich występków, a może faktycznie miłość do niego? Istotny jest tutaj fakt, że ona wybrała Erica, a nie Wyatta - który przecież jest/był jej największa miłością. Steffy myślała, że uda się ją postawić przed faktem dokonanym, ale jednak nie. Wyatt też próbował. \
Cała ta sytuacja powoduje, że Wyatt jest w bardzo trudnym położeniu. Kocha matkę, a jednocześnie chce, by ona zrezygnowała z Erica. Gdyby jego miłość do niej nie była tak absorbująca, to bardziej by się jej postawił. Na razie on tylko deklaruje, że zerwie relacje, ale jakoś nie poszedł w tym kierunku.
Steffy zaś zachowuje się tak, jakby jej ciągle zależało na Liamie. Ciągle o nim wspomina, przy okazji rozmów o Quinn (mimo, że ma rację). Najgorsze jest tutaj to, że nie potrafi powstrzymać się od poruszania tej kwestii w rozmowach z Wyattem. Więc, co może myśleć mąż, który czuje się niepewnie - nie tylko przez działania brata, ale także przez postępowanie swojej żony?
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18372
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Komentarz do bieżących odcinków:
Wyatt - naiwniak, trochę go żal a trochę żal, że taki głupkowaty
Liam - niby szlachetny a jednak to, że chce zabrać bratu żonę to świństwo
Brooke - ma słabość do Billa, widzi go jako kogoś z kim byłaby kochana i bezpieczna, ale jednak nie powinna z nim być, to przereklamowany odpad po siostrze
Katie - lekko zbzikowana, niby dała sobie spokój z Billem, ale w rzeczywistości nie chce go z Brooke, ogólnie chyba terapia działa bo nie pije a może to tylko strach, że wtedy straci Willa? Jest w niej coś irytującego, pierwsza odtwórczyni tej roli chyba była bardziej znośna mimo, że szara myszka kelnerka w Insomni :lol:
Eric - wreszcie wrócił do gry, wie czego chce i pokazuje rodzince, że jeszcze nie jest na etapie przedgrobowym
Quinn - chce mieć udanego partnera i po seksownym Deaconie i dobrym Liamie wreszcie usidla faceta z "klasą" Erica, w sumie ona jest spoko, ale jednak ma na koncie bandyckie, skandaliczne zachowanie, nie pasuje na stałą partnerkę wielkiego Erica, kojarzy się z kopią Sheili
Steffy - chyba zapomina lub będąc wychowana w tej rodzinie nie zna prawdziwego znaczenia słów przysięgi małżeńskiej. W sumie oszukuje siebie i wszystkich bo wiadomo, że woli Liama
Ivy - ta dziewczyna jakoś średnio pasuje do tego serialu, taka trochę wiochmenka, trochę fajna a trochę pogubiona, zrzucona z mostu nagle chce się podlizywać Quinn, którą to ją zrzuciła :roll:
Thomas - grunt aby miał powód świecić gołą klatą, to mu najlepiej wychodzi :lol:
Avantowie - przynudzająca rodzinka, marnująca swój potecjał
Ostatnio zmieniony 2020-05-17, 02:23 przez Adex-fan Brooke, łącznie zmieniany 1 raz.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18372
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

To trochę smutne jak Eric olał to, że obraz Stephanie spadł w proteście na zaręczyny.
Śmieszne natomiast była ta rozmowa Brooke i Ridge'a, gdzie porównał ich do starych butów, przynajmniej dodał, że but Brooke dobrze się trzyma :lol:
Śpiew Mayi na stadionie to dziwaczna scena, skojarzyła mi się z hymnem Edyty Górniak.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Dawidek
Administrator
Posty: 10505
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Mi się ta scena na stadionie spodobała. Fajna była ta odmiana, także w kontekście scenerii. Osobiście jestem zdania, że występ Edyty był o wiele gorszy. :wink: Maya wypadła całkiem nieźle, mimo że jej występ nie przypominał śpiewu hymnu.
Paradoksem jest to, że Ridge nie może doczekać się momentu, kiedy otrzyma od Brooke brakujące udziały w FC. Bill to zauważył. Forrester chciałby mieć znowu Logan tylko dla siebie. Chce zjeść ciastko i mieć ciastko. Nie jest tak bajkowo. Brooke traktuje Ridge'a, jak przyjaciela, wydaje się, że jest zaangażowana w związek ze Spencerem.
Przeczuwałem to, że coś się stanie w momencie zaręczyn Erica i Quinn. No i stało się, obraz spadł z hukiem na podłogę. Eric i Quinn nawet się nie przestraszyli, tak jakby byli przyzwyczajeni do takich incydentów. Ciekawi mnie jeszcze, jakie niespodzianki przygotuje Stephanie z zaświatów. Do upadków portretu można się przyzwyczaić. :zeby:
Aż się prosi, by Steffy lub Wyatt mieli mocniejsze sceny z udziałem Quinn. Bo takie pokrzykiwania stają się standardem.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1034
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Fajnie znów było zobaczyć Thorne'a i Felicię po tak długim czasie. Szkoda, że pojawili się w takich okolicznościach. Niepojawienie się ich wszystkich na ślubie na pewno było sporym ciosem dla Erica, który wszystko skrupulatnie przygotował, no ale niestety się przeliczył. :wink:

Odniosę się jeszcze do powrotu RJ z tej całej jego szkoły. Pisałem już o tym z grubsza w temacie o tej postaci, ale wspomnę też tutaj. Jak na tak długi czas oczekiwania na syna Brooke i Ridge' to byłem zaskoczony, gdy po raz pierwszy go zobaczyłem tzn. mam na myśli, że wygląda bardzo młodo. Liczyłem, że pojawi się jakiś aktor w okolicach 18-19 lat a tu proszę. Z drugiej strony, gdyby był starszy o te kilka lat, to scenarzyści nie mogliby raczej się nim posłużyć żeby odciągnąć Brooke od Billa :)
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
ODPOWIEDZ