Bieżące odcinki "Mody na sukces"
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10505
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Przyłączam się do słów DeaconFana. Dodatkowo usunąłem fragment z wczorajszego postu paw z godziny 16.51 (wczoraj zaznaczony na biało, ale ostatecznie usunięty). Takie pytania czy przypuszczenia umieszczamy w dziale spoilerowym.
A co do samego ślubu, to on mi się podobał. Miałem pełną świadomość tego, że to ostatni odcinek z Mossem. Mogli lepiej zakończyć jego obecność aktora w serialu - w końcu Moss był przez 25 lat w obsadzie, to kawał życia. Zgadzam się też, że mogli choć na chwilę ściągnąć innych bohaterów. Zabrakło syna i córki Brooke, jej ojca - co to za rodzina? Rozumiem, gdyby byli skłóceni, ale do niczego takiego nie doszło. Jedynym usprawiedliwieniem dla Stephena może być fakt, że nie chciał on spotkać Pameli. Ale to marne usprawiedliwienie, skoro była Hope, która przebywała w salonie z Liamem. A są bardziej po przejściach niż Stephen i siostra Stephanie.
Brooke wyglądała skromnie ale ładnie, stosownie ubrały się tez Donna i Katie. Eric wyglądał lepiej niż pan młody. Pamela mogłaby być taktowniejsza.
Wato zwrócić uwagę, że ostatnie odcinki trochę więcej uwagi poświęciły Thorne'owi i Donnie.
A co do samego ślubu, to on mi się podobał. Miałem pełną świadomość tego, że to ostatni odcinek z Mossem. Mogli lepiej zakończyć jego obecność aktora w serialu - w końcu Moss był przez 25 lat w obsadzie, to kawał życia. Zgadzam się też, że mogli choć na chwilę ściągnąć innych bohaterów. Zabrakło syna i córki Brooke, jej ojca - co to za rodzina? Rozumiem, gdyby byli skłóceni, ale do niczego takiego nie doszło. Jedynym usprawiedliwieniem dla Stephena może być fakt, że nie chciał on spotkać Pameli. Ale to marne usprawiedliwienie, skoro była Hope, która przebywała w salonie z Liamem. A są bardziej po przejściach niż Stephen i siostra Stephanie.
Brooke wyglądała skromnie ale ładnie, stosownie ubrały się tez Donna i Katie. Eric wyglądał lepiej niż pan młody. Pamela mogłaby być taktowniejsza.
Wato zwrócić uwagę, że ostatnie odcinki trochę więcej uwagi poświęciły Thorne'owi i Donnie.
-
matti05
- bosskicinu
- Posty: 797
- Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
- Lokalizacja: Białystok
Odnośnie postępowania Ricka mam mieszane uczucia. Ma on w sobie trochę cech intryganta a posądzał jeszcze niedawno Amber o intrygi, to świadczy bardziej o hipokryzji. Jednak też jestem za rozdzieleniem Hope i Liama więc tu go nie potępiam. Pomysł ponownego połączenia Hope i Thomasa dosyć dobry, lecz wolę jego z Caroline. Poprostu pasują do siebie i liczyłbym na ciekawsze sceny między nimi. Za to Thomas daje się manipulować Rickowi. Ten powie, żeby pocieszył jego siostrę a tamten od razu leci do niej nie patrząc i nie przejmując się, że w tym czasie Rick zajmuje się Caroline. Thomas powinien jasno się określić na kim mu bardziej zależy. Osobiście bardziej podoba mi się Caroline, bo jest ładna i fajny charakter ma. Z kolei Hope też jest ładna, ale charakter już niestety do kitu.
Ciekawe co ta dupa wołowa - Liam teraz zrobi. Hope już go nie chce a Steffy tak. Niby fajnie mu ze Steffy, ale ciągle lezie do Hope. No ja już nie mam na niego słów. Bill też ręce załamuje tylko jak jego synalek się pogrąża. Dobrze, że Steffy nie naciska na Liama na związek. Dziewczyna postępuje prawidłowo. Dodam jeszcze, że nie mogę się nadziwić na jej piękną urodę i styl ubierania. Ostatnio naprawdę to widać. Gdybym był Liamem to nie zastanawiałbym się nawet nad wyborem między Hope a Steffy
No i odnośnie ślubu Bridge.... Wzruszająca ceremonia, fajne przyjęcie. Jednak brak niektórych gości to już porażka. Brak Felicii, Kristen, Stephena, Bridget i nawet samego RJa. Czy tak trudno było ściągnać chociaż dwójkę z tych bohaterów na te 2 odcinki ? Wcześniej były 2 śluby i ciągle ci sami goście. Muszę jeszcze wspomnieć o beznadziejnej fryzurze Dayzee podczas kiedy wcześniej miała piękne rozpuszczone włosy a teraz jakieś afro ;/
Cieszę się, że wreszcie Taylor i Thorne mieli wspólną scenę bo już dawno tego nie mieli. Jak widać są razem i dobrze im jest. Taylor już pogodzona jest tym, że już z Ridge'm nie będzie. Fajnie, że pokazali te flashbacki pary Tridge. Chciałbym, aby częściej pokazywali Taylor i Thorne'a razem a nie raz na pół roku bo przez ten czas niektórzy mogli myśleć, że Hayes jest sama. Bo jedyne co robiła to wpadała do gabinetu Steffy i doradzała w sprawach sercowych.
Co do odejścia Ronna Mossa z serialu to owszem trochę szkoda, bo każdy się pewnie z nim zżył przez tyle lat, ale sądzę, że to może dać nowe możliwości. Np. nowy facet dla Brooke. Ciekawe jak wytłumaczą nieobecność Ridge'a. Co zrobi Brooke i kto teraz będzie zarządzał FC ? Uważam, że powinni bardziej spektakularnie pokazać ostatnią scenę Mossa np. jak macha ręką do wszystkich gości czy coś a tu tylko zobaczył z Brooke ich kolejne ślubne zdjęcie i poszedł gdzieś sobie. Uważam, że taki aktor po 25 latach pracy powinien dostać konkretne pożegnanie.
Ciekawe co ta dupa wołowa - Liam teraz zrobi. Hope już go nie chce a Steffy tak. Niby fajnie mu ze Steffy, ale ciągle lezie do Hope. No ja już nie mam na niego słów. Bill też ręce załamuje tylko jak jego synalek się pogrąża. Dobrze, że Steffy nie naciska na Liama na związek. Dziewczyna postępuje prawidłowo. Dodam jeszcze, że nie mogę się nadziwić na jej piękną urodę i styl ubierania. Ostatnio naprawdę to widać. Gdybym był Liamem to nie zastanawiałbym się nawet nad wyborem między Hope a Steffy
No i odnośnie ślubu Bridge.... Wzruszająca ceremonia, fajne przyjęcie. Jednak brak niektórych gości to już porażka. Brak Felicii, Kristen, Stephena, Bridget i nawet samego RJa. Czy tak trudno było ściągnać chociaż dwójkę z tych bohaterów na te 2 odcinki ? Wcześniej były 2 śluby i ciągle ci sami goście. Muszę jeszcze wspomnieć o beznadziejnej fryzurze Dayzee podczas kiedy wcześniej miała piękne rozpuszczone włosy a teraz jakieś afro ;/
Cieszę się, że wreszcie Taylor i Thorne mieli wspólną scenę bo już dawno tego nie mieli. Jak widać są razem i dobrze im jest. Taylor już pogodzona jest tym, że już z Ridge'm nie będzie. Fajnie, że pokazali te flashbacki pary Tridge. Chciałbym, aby częściej pokazywali Taylor i Thorne'a razem a nie raz na pół roku bo przez ten czas niektórzy mogli myśleć, że Hayes jest sama. Bo jedyne co robiła to wpadała do gabinetu Steffy i doradzała w sprawach sercowych.
Co do odejścia Ronna Mossa z serialu to owszem trochę szkoda, bo każdy się pewnie z nim zżył przez tyle lat, ale sądzę, że to może dać nowe możliwości. Np. nowy facet dla Brooke. Ciekawe jak wytłumaczą nieobecność Ridge'a. Co zrobi Brooke i kto teraz będzie zarządzał FC ? Uważam, że powinni bardziej spektakularnie pokazać ostatnią scenę Mossa np. jak macha ręką do wszystkich gości czy coś a tu tylko zobaczył z Brooke ich kolejne ślubne zdjęcie i poszedł gdzieś sobie. Uważam, że taki aktor po 25 latach pracy powinien dostać konkretne pożegnanie.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10505
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Na początku chciałby zapytać o lipcowe odcinki. Czy Othello i DJ w klubie, to ta sama osoba, czy są to jednak dwie różne postacie? Bo się tu już pogubiłem.
Myślałem, że dzisiejsza rozmowa Billa i Deacona skończy się tylko na wzajemnych uszczypliwościach i nic konkretnego z niej nie wyniknie, a tu okazuje się, że najważniejsze słowa z tej rozmowy słyszała Katie. Widać było wściekłość w jej oczach.
Po raz kolejny wyszedł na jaw problem z upływem czasu. Zasugerowano, że wydarzenia związane z ojcostwem Deacona wydarzyły się 20 lat temu, tymczasem ten wątek był dopiero w XXI wieku.
Nie mam wątpliwości, Liam wyżywa się na pracownikach firmy, dlatego że nie radzi sobie z emocjami po rozstaniu z Hope.
Myślałem, że dzisiejsza rozmowa Billa i Deacona skończy się tylko na wzajemnych uszczypliwościach i nic konkretnego z niej nie wyniknie, a tu okazuje się, że najważniejsze słowa z tej rozmowy słyszała Katie. Widać było wściekłość w jej oczach.
Po raz kolejny wyszedł na jaw problem z upływem czasu. Zasugerowano, że wydarzenia związane z ojcostwem Deacona wydarzyły się 20 lat temu, tymczasem ten wątek był dopiero w XXI wieku.
Nie mam wątpliwości, Liam wyżywa się na pracownikach firmy, dlatego że nie radzi sobie z emocjami po rozstaniu z Hope.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18372
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Piękny był ślub Brooke i Ridge'a zorganizowany przez Stephanie, lepsze takie pożegnanie Ronna Mossa niż wcale... Super było przypomnienie ich ślubów, ogólnie to mógłby być już ostatni odcinek serialu.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
To ta sama osoba, czyli Othello.Dawidek pisze:
Na początku chciałby zapytać o lipcowe odcinki. Czy Othello i DJ w klubie, to ta sama osoba, czy są to jednak dwie różne postacie? Bo się tu już pogubiłem.
Ostatnio zmieniony 2016-08-11, 22:08 przez DeaconFan, łącznie zmieniany 1 raz.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
- Pottermaniack
- Posty: 2907
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Brooke ględzi do Liama o Hope przy każdej możliwej okazji, a jak przychodzi co do czego, to Taylor jedną rozmową rozprawia się z "mrocznym" Spencerem, doprowadza go do płaczu i skutecznie przekonuje do powrotu do Steffy.
Jakby ktoś miał wątpliwości kto w tym serialu jest wybitnym psychiatrą.
Dobrze, że zamiast przesiadywania w gabinecie córki dostała wreszcie coś więcej do zagrania.
Ślub Bridge'a z sakramentalnym i obowiązkowym "to będzie nasz ostatni ślub" zrobił średnie wrażenie. Choć nie lubię Ridge'a, to jego rola w serialu była ogromna, brał udział w tylu wątkach, a tego nawet nie zarysowano w ostatnim odcinku, zniknął niczym Nick czy Jackie (swoją drogą ciekawe, czy Jackie M w ogóle jeszcze działa, ale kto by się przejmował podaniem takiej informacji w serialu
). A Brooke? Już całkiem wybielona, bo w sporach ze Stephanie zawsze występowała jako ofiara, o czym Bell nie omieszkał nam przypomnieć.
Przemowy Steffy i Thomasa wyglądały na dość wymuszone.
Świetna gra aktorska Heather, szczególnie w tych okolicznościach. Ciąża jej służy.
Ogólnie podsumowując te odcinki są naprawdę słabe. Nie dziwię się, że "Wspaniałe Stulecie" tak łatwo zastąpiło "Modę". Wałkowanie w kółko jednego trójkąta z naciskiem na jeden związek jest po prostu nudne, niektórych bohaterów sprowadzono do loży komentatorskiej perypetii Hope, Steffy i Liama (Brooke, Ridge, Taylor, Eric, Stephanie), inni jeśli już mają własny wątek, to ściśle powiązany z tą trójką (Bill). Paradoksalnie jednym z najlepszych obecnie wątków jest ten Donny i Pam, ale jako że wprowadza on jakieś emocje i różnorodność, to jest aktualnie mocno ograniczany.
Mam nadzieję, że rozstanie Hope i Liama wpłynie na jakość kolejnych odcinków. 
Ślub Bridge'a z sakramentalnym i obowiązkowym "to będzie nasz ostatni ślub" zrobił średnie wrażenie. Choć nie lubię Ridge'a, to jego rola w serialu była ogromna, brał udział w tylu wątkach, a tego nawet nie zarysowano w ostatnim odcinku, zniknął niczym Nick czy Jackie (swoją drogą ciekawe, czy Jackie M w ogóle jeszcze działa, ale kto by się przejmował podaniem takiej informacji w serialu
Świetna gra aktorska Heather, szczególnie w tych okolicznościach. Ciąża jej służy.
Ogólnie podsumowując te odcinki są naprawdę słabe. Nie dziwię się, że "Wspaniałe Stulecie" tak łatwo zastąpiło "Modę". Wałkowanie w kółko jednego trójkąta z naciskiem na jeden związek jest po prostu nudne, niektórych bohaterów sprowadzono do loży komentatorskiej perypetii Hope, Steffy i Liama (Brooke, Ridge, Taylor, Eric, Stephanie), inni jeśli już mają własny wątek, to ściśle powiązany z tą trójką (Bill). Paradoksalnie jednym z najlepszych obecnie wątków jest ten Donny i Pam, ale jako że wprowadza on jakieś emocje i różnorodność, to jest aktualnie mocno ograniczany.
Nooo dzisiaj to polecieli. Dla mnie rozwiązania idealne, chociaż Liam to taka chorągiewka jest i można nim łatwo manipulować na jego miejscu rzuciłbym obie... Chociaż wtedy nie miałby racji bytu w serialy i skończyliby główny wątek ciągnący się po rozstaniu Hope z Oliverem. Akcja Billa & Katie spoko, ale czemu się ona dziwi? powinna wiedzieć, że Bill maczał palce , ale Loganówny całą swoją nienawiść skupiły na Steffy i mają zonka.
- bosskicinu
- Posty: 797
- Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
- Lokalizacja: Białystok
Fajnie, że znowu mogliśmy zobaczyć Deacona. Pojawił się tak raptem niespodziewanie, nikt tego się nie spodziewał w ogóle. Te kwiaty co najpierw dostała Hope, myślałem że to od Liama albo od Thomasa a tu takie zaskoczenie 
Konfrontacja Deacona z Billem a następnie z Katie dla mnie kapitalna. Myślałem, że już Spencer wyrzuci Sharpe'a za drzwi gdy nagle pojawiła się Katie, której gra aktorska nie pierwszy raz mnie zachwyciła. Uwielbiam oglądać jak Katie pokazuje swe nerwy i kiedy krzyczy na Billa. Chodzi mi tu tylko o grę aktorską bo naprawdę jest super.
Konfrontacja Deacona z Billem a następnie z Katie dla mnie kapitalna. Myślałem, że już Spencer wyrzuci Sharpe'a za drzwi gdy nagle pojawiła się Katie, której gra aktorska nie pierwszy raz mnie zachwyciła. Uwielbiam oglądać jak Katie pokazuje swe nerwy i kiedy krzyczy na Billa. Chodzi mi tu tylko o grę aktorską bo naprawdę jest super.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10505
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Dzisiejszy odcinek był piękny. Storm, dramatyczne wyznania Donny wraz ze wspomnieniami z czasów kiedy Katie walczyła o życie po postrzeleniu, przejęta Pamela, akcja ratunkowa i podświadomość Katie, w której ona wychodzi ze swego ciała i idzie w stronę światła - zwiększały dramatyzm odcinka. Podobały mi się też poniedziałkowy i wtorkowy odcinek - dzisiejszy był taką kulminacją dramatu. Przypomniała mi się inna scena z przeszłości, z udziałem Taylor, która także prawie odeszła, gdy chorowała na gruźlicę.
Dla mnie małą wpadką było to, że po scenie jak Katie rozmawiała z bratem, pojawił się widoczek na Los Angeles ze znaną nam muzyczką. Przy takich scenach, nie powinno być takich wstawek. Drugą dzisiejszą wpadką jest w miarę szybka poprawa stanu zdrowia Katie.
Dla mnie małą wpadką było to, że po scenie jak Katie rozmawiała z bratem, pojawił się widoczek na Los Angeles ze znaną nam muzyczką. Przy takich scenach, nie powinno być takich wstawek. Drugą dzisiejszą wpadką jest w miarę szybka poprawa stanu zdrowia Katie.
- Pottermaniack
- Posty: 2907
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Prawda, dodam jeszcze, że od dawna tyle nie działo się w jednym odcinku i to na pewno wyszło na plus. Bohaterowie drugoplanowi dostali swoje pięć minut, Hope i Liam robili za statystów, zgrabnie przypomniano świetny wątek z przeszłości, a wszystko skończyło się happy endem. I chyba Spencerowie zapomnieli o co się w ogóle kłócili.Dawidek pisze:Dzisiejszy odcinek był piękny. Storm, dramatyczne wyznania Donny wraz ze wspomnieniami z czasów kiedy Katie walczyła o życie po postrzeleniu, przejęta Pamela, akcja ratunkowa i podświadomość Katie, w której ona wychodzi ze swego ciała i idzie w stronę światła - zwiększały dramatyzm odcinka. Podobały mi się też poniedziałkowy i wtorkowy odcinek - dzisiejszy był taką kulminacją dramatu. Przypomniała mi się inna scena z przeszłości, z udziałem Taylor, która także prawie odeszła, gdy chorowała na gruźlicę.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18372
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Ta szybka poprawa zdrowia Katie była naciągana, tak samo oczywiście duch oraz obecność Billa przy cesarskim cięciu. Na marginesie mówiąc zawsze mnie zastanawia dlaczego postacie w serialach USA zawsze mają własne sale w szpitalu 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
