No jasne, przecież aktorzy nie idą do scenarzystów i nie mówią "Ten wątek mi się nie podoba, chę, aby losy postaci potoczyły się tak i tak"DeaconFan pisze: A więc mamy już potwierdzenie tego, co dla mnie wydawało się niemal pewne. Aktorka nie miała żadnego wpływu na takie zakończenie wątku Aly. Uśmiercenie tej postaci było wyłącznie decyzją scenarzystów.
Dzisiaj, tj. 23 lipca mija 10! lat od śmierci Aly Forrester. Właśnie 23 lipca 2015 roku w USA wyemitowano odcinek, w którym umarła.
Ps. W sumie ten wątek może być już śmiało w dziale niespoilerowym, gdzie szukałem i nie znalazłem tematu o tej postaci.
Ps. W sumie ten wątek może być już śmiało w dziale niespoilerowym, gdzie szukałem i nie znalazłem tematu o tej postaci.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Administrator
Dzięki za tę sugestię. Temat ten został właśnie przeniesiony do bardziej odpowiedniego działu. Jeśli są w dziale spoilerowym jeszcze jakieś tematy, które można przenieść, to piszcie w SB (mChat).
Bardzo brakuje mi tej postaci. Dzięki niej Thorne się pojawiał, nawet Darla. Myślę, że dałaby popalić Lunie i Sheili.
Info Dawidek: W poście pojawił się drobny spoiler, zaznaczyłem go na biało.
Info Dawidek: W poście pojawił się drobny spoiler, zaznaczyłem go na biało.
Szkoda naprawdę że tak szybko ją zabili, bo miała według mnie potencjał na dobrą postać.
Administrator
Ogólnie, zgadzam się z Wami. Postać Aly była niewykorzystana i zbyt szybko ją uśmiercono. Ostatnie miesiące jej postaci były mocne. I zostało ro zmarnowane. A można było to wykorzystać i stworzyć porządny i nawet mroczny wątek.
Jakoś tak ta MNS jest skonstruowana na zasadzie Forresterowie kontra "reszta świata" jak np walczą wszyscy przeciwko Sheilii. A Aly chociaż Forrester była trochę taką "czarną owcą" w rodzinie i miała zadatki na czarny charakter i psychopatkę.


