Owen jest zwykłym debilem, aż mi go szkoda. Zamiast cieszyć się że ma kochającą żonę, to on teraz myśli o dziecku.... Steffy mnie rozbraja wtrąca się do nie swoich spraw, bo Owen to jej przyjaciel i zależy jej aby był szczęśliwy. OMG Chciał bym aby były już odcinki z 2010 roku.
Ostatnio zmieniony 2012-09-17, 22:36 przez Grisza, łącznie zmieniany 1 raz.
Grisza 
Administrator
Grisza, jeszcze jeden wulgaryzm (nawet zakropkowany) i będzie ostrzeżenie.
Zmieniam słowo, nie ingerując w treść.
Sam nie wiem, co myśleć o Owenie. On musi wziąć na poprawkę, że wziął sobie za żonę kobietę o wiele starszą od siebie. I Jackie byłaby bardziej babcią, a nie matką - biorąc pod uwagę różnicę wieku. Moim zdaniem, lepszym rozwiązaniem byłaby tu adopcja, ale nie malucha, tylko dziecka w wieku tak 7-8 lat.
Nie wierzę w deklarację Steffy, że przestanie się wtrącać w związek Owena i Jackie.
Sam nie wiem, co myśleć o Owenie. On musi wziąć na poprawkę, że wziął sobie za żonę kobietę o wiele starszą od siebie. I Jackie byłaby bardziej babcią, a nie matką - biorąc pod uwagę różnicę wieku. Moim zdaniem, lepszym rozwiązaniem byłaby tu adopcja, ale nie malucha, tylko dziecka w wieku tak 7-8 lat.
Nie wierzę w deklarację Steffy, że przestanie się wtrącać w związek Owena i Jackie.
Dla mnie w tej całej historii z Jackie śmieszne jest to, że kobieta w jej wieku bierze w ogóle pod uwagę możliwość adopcji noworodka. Przecież Jackie to kobieta dobiegająca do 70 więc załóżmy, że zostanie matką w wieku 70 lat i co jak to dziecko będzie miało 20 lat to ona będzie mieć 90 tkę o ile dożyje do takiego wieku. To chore. Poza tym jak chce wychowywać dziecko w tak podeszłym wieku? No chyba, że to dziecko będzie wychowywać niania, ale wtedy to co z niej za matka będzie. Rozumiałbym gdyby Jackie miała 50-55 lat i sama byłaby za stara na urodzenie dziecka i zostanie biologiczną matką, ale zarazem jeszcze na tyle młoda, żeby adoptować noworodka i je wychować aż do pełnoletności. Jak kobieta dobiegająca do 70 może myśleć o adopcji noworodka
? No chyba, że chce żeby dziecko szybko zostało półsierotą bez matki.
Administrator
Głupich scen pewnie w serialu jest znacznie więcej, ale masz rację mailo - idiotycznie to wyglądało. Owen z jednej strony jest szczęśliwy, a potem jest zakłopotany słuchając, jak jego żona zmienia front o 180 stopni.
Katie chyba wpakowała się w niezłe tarapaty. Będzie miała spory problem, by pogodzić oczekiwania obu stron. Ciekawe, czy zaczyna żałować przejęcia sterów w FC. Bill dobrze wiedział, kiedy się jej oświadczyć.
Katie chyba wpakowała się w niezłe tarapaty. Będzie miała spory problem, by pogodzić oczekiwania obu stron. Ciekawe, czy zaczyna żałować przejęcia sterów w FC. Bill dobrze wiedział, kiedy się jej oświadczyć.
To co wymyśliła Jackie to jest naprawde niedorzeczne. Jednak Owen bardzo kocha swoją żonę że ze względu na nią zrezygnował już z dziecka. Mam nadzieje że ich problemy się już skończyły.
W FC ciekawie sie dzieje. Katie powinna była powiedzieć prasie, że będzie stała i po stronie Billa oraz Forresterów. Przez chwilę był dawno nie widziany Rocco nawet
W FC ciekawie sie dzieje. Katie powinna była powiedzieć prasie, że będzie stała i po stronie Billa oraz Forresterów. Przez chwilę był dawno nie widziany Rocco nawet
Administrator
Tylko, że takie sprawy jak nowa tablica, powinna być w gestii Katie, a nie Billa. On to powinien z nią konsultować, to ją w końcu mianował na dyrektora generalnego FC. Bill obiecał, że Katie będzie łącznikiem, jak na razie to on pociąga za wszystkie sznurki.
Podobała mi się ta sesja zdjęciowa. Siostry znakomicie wyszły.
Podobała mi się ta sesja zdjęciowa. Siostry znakomicie wyszły.
Te wspomnienie Justina było troche zabawne. Donnie tylko perułke wstawili i dla niego też. Nie dziwie się że Ridge i Thorne odrzucili ofertę Katie, na ich miejscu też bym nie chciał być niżej niż Katie. Bill ostatnio mnie wkurza wywyższaniem sie tej swojej władzy. Cos czuje że Stephanie i Pam odwalą niezłe jaja w tym show jeszcze jak zobaczą że Donna jest tam również
