Ja sam nie wiem, co myśleć.
Z filmów, jakie ostatnio widziałem bardzo polecam "Donnie Darko" i "Stay". Stare, ale za to jakie...
Też tak uważam - był wariatem.Goku pisze:Moim zdaniem główny bohater naprawdę był wariatem, co do tego nie mam wątpliwości.
Myślę podobnie. Teddy wyzdrowiał, ale wolał udawać warata, bo z jego prawdziwym życiem wiązało się zbyt wiele wspomnień, które wzbudzały w nim zapewne wyrzuty sumienia (stąd też określenie "potwór"). Wolał więc nadal żyć wyimaginowanym życiem i "umrzeć jak dobry człowiek"Goku pisze:Po obejrzeniu filmu bardziej zastanawiała mnie ostatnia scena. Interpretuję ją tak, że on w końcu wyzdrowiał, ale wolał udawać wariata i iść na tą lobotomię. W końcu powiedział, że lepiej "umrzeć jako dobry człowiek niż żyć jako potwór" czy coś takiego.
Zgadzam się w zupełności. Jeśli chodzi o mnie, film zrobił na mnie duże wrażenie. Dwójka pierwszoplanowych aktorów znakomita. Pattinson mnie wreszcie do siebie przekonał, a w Emilie de Ravin się wręcz zakochałem. Gorąco polecam fanom dramatów, które po obejrzeniu dają do myśleniakimberly1990 pisze:No i byłam na "Remember Me"![]()
Film jest po prostu ładny (fajny to niezbyt dobre określenie dla dramatu)Ale jeśli ktoś oczekuje wartkiej akcji i jakiejś super skomplikowanej fabuły to tu ego nie znajdzie
Film jest po prostu o życiu (no i oczywiście o miłości - nie tylko tej między kobietą a mężczyzną, ale także np. o miłości rodzicielskiej)
![]()
Jedyne co w tym filmie może zaskoczyć to na pewno zakończenie i (moim zdaniem) gra aktorska, bo po obejrzeniu tego filmu stwierdzam, że to nie prawda (jak coniektórzy sądzą), że Robert Pattinson jest aktorem jednej roli i na zawsze należy mu przyczepić łatkę "Edward ze Zmierzchu"Ani przez sekundę w "Remember Me" nie zobaczyłam na ekranie Edwarda Cullena, lecz zupełnie innego bohatera! Robert naprawdę fajnie wypadł
Emilie de Ravin nie była wcale gorsza
Ogólnie stworzyli bardzo fajny duet
![]()
![]()
Zgadzam się z Tobą w zupełności. Niestety, nie powstają już takie filmy jak dawniej. A jeśli już pojawi się jakiś ciekawy pomysł, to natychmiast zostaje spaprany.Tiril pisze: Pytałeś mucha o "dobre produkcje". Niestety mniej więcej od 10 lat polskie kino zeszło na psy mówiąc brzydko. Można powiedzieć, że ideał sięgnął brukuPoziom kręconych i ogólnie dostępnych filmów jest tak niesamowicie niski, że niższy chyba być nie może. Jeszcze przez całe lata 90. wartość i tematyka powstających filmów była o wiele lepsza.
Oglądałam te 3 filmy i uważam, że są genialnemucha331 pisze: -Forrest Gump,
- Zielona Mila,
- Przerwana lekcja muzyki
"It's Complicated" oglądałam wczoraj i faktycznie - bardzo zabawna i przyjemna komediamucha331 pisze: Z "nowości" polecam przyjemną komedyjkę z niesamowitą jak zwykle Meryl Streep "It's complicated". Rozkoszuję się jej grą aktorską. Fantastyczna jest też w "Wątpliwości".
Widziałem te 3 pozycje i rzeczywiście, są genialne. "Prestiż" to absolutna śmietanka, aż dziwię się, że zapomniałem o nim wspomniećkimberly1990 pisze:"Slumdog Millionaire" - w końcu znalazłam czas żeby obejrzeć Oscarowego Slumdoga i wcale się nie dziwię, że został tak hojnie nagrodzony, bo w gruncie rzeczy to niebanalna historia
![]()
"The Prestige" - absolutnie jeden z lepszych filmów, jakie widziałam
![]()
![]()
"Babel" - 3 w 1 i to bardzo fajnie zrealizowane