A następny odcinek zapowiada się naprawdę rewelacyjnie! W ogóle ten sezon jest o niebo lepszy od poprzedniego i z każdym kolejnym odcinkiem poziom się podnosi
Skins
Właśnie jestem po 4x04 i to moim zdaniem jak na razie najlepszy odcinek w tym sezonie!
Nie znosiłem Katie przez cały 3 sezon i początek 4, ale teraz gdy wreszcie przybliżyli nam jej postać i pokazali, że nie jest tylko pustą lalką, wskoczyła w moim rankingu postaci o kilka miejsc w górę!
Co nie udało się w przypadku Cook'a, który mimo że miał także świetny odcinek w którym także pokazali go z innej strony, to jakoś nadal nie zdobył mojej sympatii i raczej już mu się to nie uda. A Emily i Naomi na zmianę mnie w tym sezonie wkurzają xP.
A następny odcinek zapowiada się naprawdę rewelacyjnie! W ogóle ten sezon jest o niebo lepszy od poprzedniego i z każdym kolejnym odcinkiem poziom się podnosi
.
A następny odcinek zapowiada się naprawdę rewelacyjnie! W ogóle ten sezon jest o niebo lepszy od poprzedniego i z każdym kolejnym odcinkiem poziom się podnosi
Też o wiele bardziej polubiłam Katie po tym odcinku! I o dziwo chyba pierwszy raz wolałam Katie niż Emily. Może dlatego, że w końcu nie była taką bitch jak zawsze
A Cooka akurat lubię prawie od początku, w przeciwieństwie do tego rozmemłanego Freddiego 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Nie oglądałem jeszcze, bo czekam na napisy, ale na końcówkę zerknąłem z ciekawości i też byłem w szoku
. Ale to tylko chwilowy szok, spowodowany samą sytuacją i faktem, że tego w ogóle się nie spodziewałem, bo go i tak nigdy nie lubiłem xP. Bardziej cieszę się z tego powodu, że Effy nic się nie stało(co zapowiadało promo)
.
A tak w ogóle to mnie strasznie w tym sezonie wkurza Emily
. W 4x06 naprawdę przegięła!
I nie rozumiem tego czemu wszyscy wszędzie się zachwycali 4x05. Jak dla mnie ten odcinek był strasznie nudny i tak naprawdę to wszystko, co się w nim wydarzyło, można było pomieścić w kilkunastu minutach. Już 4x06 był lepszy, taka lżejsza odskocznia po tych wszystkich dramatach
.
A tak w ogóle to mnie strasznie w tym sezonie wkurza Emily
I nie rozumiem tego czemu wszyscy wszędzie się zachwycali 4x05. Jak dla mnie ten odcinek był strasznie nudny i tak naprawdę to wszystko, co się w nim wydarzyło, można było pomieścić w kilkunastu minutach. Już 4x06 był lepszy, taka lżejsza odskocznia po tych wszystkich dramatach
Ja też nigdy za Freddiem nie przepadałam, ale mimo wszystko żałuję, że tak to się dla niego skończyło. Widząc po zapowiedzi kolejnego odcinka to wszyscy będą myśleć, że uciekł. Ciekawe jak szybko prawda wyjdzie na jaw 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Jestem po finale 4 sezonu(oglądałem online równo z transmisją w UK) i jestem strasznie rozczarowany. Właściwie nic takiego się nie wydarzyło - Naomi i Emily się pogodziły(co było do przewidzenia), Pandora i Thomas też(ale o ile dobrze zrozumiałem to Panda i tak wyjeżdża) i to wszystko. Jeszcze zakończyli odcinek w takim momencie...
Spaprali zakończenie kompletnie! 
Mi się zakończenie podobało! Ta gadka Cooka, że jest niczym i rzucenie się na tego chorego psychiatrę uzbrojonego w kij baseballowy było świetne. Szkoda, że nie pokazali kto wygrał, ale jestem pewna że Cook. Freddie jak na mięczaka przystało nawet się nie bronił, Cooka w akcji widzieliśmy już nie raz a teraz emocje gdy odkrył śmierć swojego najlepszego kumpla musiały dać mu dodatkowego kopa
Pandora wyjeżdża do Harvardu i Thomas też, trochę to naciągane, ale fajnie, że się pogodzili
Ciekawe czy w nowej serii będzie ktoś z czwartej. Może siostra Freddiego albo ta dziewczyna, z którą była Emily?
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Długo się przekonywałem, aby się zabrać do tego serialu (w końcu to kolejna pozycja na liście do oglądania!), ale jako iż są wakacje i wszystkie seriale mają swoją wakacyjną przerwę, postanowiłem obejrzeć coś "nowego" czego jeszcze nie miałem okazji. Padło m.in. na Skins.
W Skinsach widzimy 'typowe' brytyjskie społeczeństwo. To co mi się szczególnie podoba, to dogłębna analiza każdej postaci, przez co serial można śmiało nazywać serialem charakterów.
Pod względem psychologicznym dużo przemyśleń można wyciągnąć i ten akcent to kolejna uczta dla ucha.
Bohaterowie może i chcieliby być tacy jak np. Ci z Gossip Girl, ale walczą z patologią w jakiej żyją i... mimo wszystko są w jakimś stopniu kalkami swoich rodziców...
Polecam wszystkim!
Właśnie, że nie! W Skinsach wreszcie mamy pokazaną prawdziwą rzeczywistość- nie tę słodką i przesłodzoną do granic możliwości jaką widać chociażby w modnym ostatnio 90210, Gossip Girl czy nowym Melrose Place. To co odróżnia Skins od innych młodzieżowych produkcji to właśnie ten brytyjski klimat i oddanie realizmu. Pewnie jak to w serialu trochę i może jest przesadzone, ale bliżej Skinsom do realiów niż takiej Gossip Girl.mailo pisze:Ogladałem kilka odcinków jakieś 2 lata temu, tutaj w Irlandii, kiedy dopiero co powstał chyba. Ale nie było to dla mnie jakies szokująceNic, czego wcześniej nie było. Niby bardzo to w irlandzkiej i brytyjskiej tv reklamowali jako kontrowersyjne, ale chyba PRZEreklamowali.
W Skinsach widzimy 'typowe' brytyjskie społeczeństwo. To co mi się szczególnie podoba, to dogłębna analiza każdej postaci, przez co serial można śmiało nazywać serialem charakterów.
Bohaterowie może i chcieliby być tacy jak np. Ci z Gossip Girl, ale walczą z patologią w jakiej żyją i... mimo wszystko są w jakimś stopniu kalkami swoich rodziców...
Polecam wszystkim!
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
W końcu pojawiły się zdjęcia nowej obsady - http://www.e4.com/skins/series5/picture ... eveal.html 
Jak wrażenia?
Moim zdaniem ta Laya wygląda prawie jak Jal. Wydaje mi się, że polubię bohaterkę graną przez Dakotę, bo wygląda sympatycznie i naturalnie
. Za to Freya wygląda jak wredna wersja Pandy
.
Szkoda tylko, że nie podali imion postaci(choć podobno bohaterka grana przez Freyę ma się nazywać... Mini!
).
Jak wrażenia?
Moim zdaniem ta Laya wygląda prawie jak Jal. Wydaje mi się, że polubię bohaterkę graną przez Dakotę, bo wygląda sympatycznie i naturalnie
Szkoda tylko, że nie podali imion postaci(choć podobno bohaterka grana przez Freyę ma się nazywać... Mini!
Rzeczywiście, Laya to niemalże kopia Jal
Najbardziej sympatycznie wygląda Jessica. Jednak pierwsze wrażenie dotyczące całej grupy nie jest najlepsze. Mam nadzieję, że nadrobią to ciekawymi wątkami 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Wczoraj obejrzałem z nudów pierwszy odcinek i właśnie jestem już po pierwszym sezonie!
Mało który serial potrafił mnie tak przykuć przed monitor, ale warto było. Przy ostatniej piosence prawie płakałem. Szczególnie jak Angie zaczęła śpiewać, humor w stylu Disaster Movie, to jest to. Polubiłem oczywiście Cassie, Uhm, Wow. 
A ja wreszcie znalazłem płytkę z 4 sezonem i już jestem po 4x05 - odcinek z próbą samobójczą Effy.
W tym sezonie moje ulubione postaci to jak na razie właśnie Cook i Freddie. Właściwie wszystkie odcinki (już w 3 sezonie) się na nich koncentrowały i to pewnie dlatego. Zdradźcie mi, kto będzie pomostem między 2 a 3 generacją?
W tym sezonie moje ulubione postaci to jak na razie właśnie Cook i Freddie. Właściwie wszystkie odcinki (już w 3 sezonie) się na nich koncentrowały i to pewnie dlatego. Zdradźcie mi, kto będzie pomostem między 2 a 3 generacją?
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
No i obejrzałem 4 sezon, hahah, w 1 dzień
Cook absolutnie wymiata, bardzo fajną postacią (tzn. ciekawie zbudowaną) była Naomi. Lubię też Katie i Effy. Ogólnie trochę nierówno było podzielone serialowe miejsce dla poszczególnych postaci. Np. Thomas, JJ i Pandora byli potraktowani po macoszemu i chyba przez to nie zyskali mojej sympatii.
No to czekamy na 5 sezon

Cook absolutnie wymiata, bardzo fajną postacią (tzn. ciekawie zbudowaną) była Naomi. Lubię też Katie i Effy. Ogólnie trochę nierówno było podzielone serialowe miejsce dla poszczególnych postaci. Np. Thomas, JJ i Pandora byli potraktowani po macoszemu i chyba przez to nie zyskali mojej sympatii.
No to czekamy na 5 sezon
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Ja już też dawno obejrzałem cały serial i jestem pod dużym wrażeniem. Fakt, że przy tworzeniu serialu brali udział mało znani scenarzyści i aktorzy jest bardzo widoczny i zdecydowanie wpływa na korzyść tej produkcji. Jak dla mnie druga ekipa była lepsza a moją ulubioną postacią z drugiej serii jest Effy, ile bym dał, żeby zobaczyć tę aktorkę w następnych sezonach ( ponoć dostała rolę w Wichrowych Wzgórzach, więc na pewno obejrzę
). Pozostaje czekać na kolejne serie.

