Serial produkcji HBO opowiada o dziewczynie zakochanej we wampirze. Serial jest moim zdaniem świetny. Co ciekawe, nie wiem czy ktoś ogląda ale w 2 sezonie pojawia się postać kelnerki Daphne granej przez Ashley Jones (Bridget z MNS), nie chce zdradzać tym co nie oglądają prawdziwej tożsamości postaci. Ale 1 sezon zaskoczył mnie swoim zakończeniem a start drugiego był mocno wstrząsający. Polecam, tutaj video z serialowa Daphne.
http://www.youtube.com/watch?v=UwiW8VGFfo
http://www.youtube.com/watch?v=UwiW8VGFfo
Ostatnio zmieniony 2010-06-25, 23:26 przez Marek Forrester, łącznie zmieniany 1 raz.
Nobody does it better
Nikt oprócz Ciebie nie ogląda tego serialu? Znajomi mi go polecają strasznie bo ponoć jest świetny, ale ciągle brakuje mi jakiegoś impulsu żeby go zobaczyć. Jak dla mnie to za dużo tam brutalności, ale może to mylne spostrzeżenie? Może ktoś zamieści jakieś fotki?
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Właśnie skończyłem 1 sezon
. Serial jest genialny
.
Moją ulubioną postacią jest zdecydowanie Tara
. Tylko ta Maryann u której teraz mieszka, wydaje mi się jakaś dziwna. No i skądś zna Sama i też jest zmiennokształtna. Na dodatek, na koniec odcinka jak Sam pakował te pieniądze, miałem wrażenie, że przed nią ucieka.
Mam nadzieję, że Lafayette żyje, bo dzięki niemu czasami jest naprawdę śmiesznie.
Ech... Niech Jason się opamięta i odejdzie z tej sekty zanim będzie za późno
.
Ciekawy może być teraz wątek z Billem i jego "córką"
.
A Bill i Sookie są razem tak nudni jak Elena i Stefan w "The Vampire Diaries"
Zaczynam sezon 2
.
Moją ulubioną postacią jest zdecydowanie Tara
Mam nadzieję, że Lafayette żyje, bo dzięki niemu czasami jest naprawdę śmiesznie.
Ech... Niech Jason się opamięta i odejdzie z tej sekty zanim będzie za późno
Ciekawy może być teraz wątek z Billem i jego "córką"
A Bill i Sookie są razem tak nudni jak Elena i Stefan w "The Vampire Diaries"
Zaczynam sezon 2
Na razie widziałem tylko finał drugiego sezonu, ale i tak serial bardzo mi się podoba.
Przede wszystkim wampiryzm przedstawiony jest tutaj w swojej klasycznej, bardziej krwiożerczej formie, niż w popularnym ostatnio "Zmierzchu", a bohaterami nie są nastolatkowie, jak w wyżej wymienionym tytule czy "Pamiętnikach Wampirów". Zacząłem właśnie czytać "U martwych w Dallas", ale zamierzam w kwietniu zabrać się za cały serial. A już 13 czerwca w USA 3 seria. 
Postać Maryann Forrester została uznana za jedną z najciekawszych kobiecych postaci serialowych w jakimś tam rankingu.
Znalazłem fajny filmik o niej na YouTube http://www.youtube.com/watch?v=SUiYxJyhvEw
Znalazłem fajny filmik o niej na YouTube http://www.youtube.com/watch?v=SUiYxJyhvEw
Obejrzałam 7 odcinków i na razie jestem zachwycona!
Niby kolejna historia o jakże popularnych ostatnio wampirach, ale jednak jest to coś innego
Na początku film wydawał mi się strasznie wulgarny, ale w zasadzie to także składa się na jego mroczny i tym samym niesamowity klimat. I fakt - fajne jest to, że bohaterowie nie są już nastolatkami, tylko dorosłymi ludźmi (a "główny wampir" to nie 17-letni Edward czy Stefan, lecz 30-letni mężczyzna
)
W ogóle postacie są świetnie skonstruowane. Na razie najbardziej przypadli mi do gustu głównie bohaterowie (Sookie i Bill)
i Lafayette
Samowi nie ufam (poza tym jakiś taki obleśny jest
), Tara mnie wkurza (chociaż + za jej teksty
), bo na razie jest wiecznie niezadowolona; Jason też bo jest beznadziejnie głupi
i przeleciałby dosłownie wszystko, co się rusza
Polubiłam Babcię Stackhouse (i strasznie mi jej szkoda
).
Podoba mi się jeszcze to, że jeden odcinek trwa ok. 50 min
Fajnie oglądać coś ciekawego 10 min dłużej niż zwykle

Niby kolejna historia o jakże popularnych ostatnio wampirach, ale jednak jest to coś innego
Na początku film wydawał mi się strasznie wulgarny, ale w zasadzie to także składa się na jego mroczny i tym samym niesamowity klimat. I fakt - fajne jest to, że bohaterowie nie są już nastolatkami, tylko dorosłymi ludźmi (a "główny wampir" to nie 17-letni Edward czy Stefan, lecz 30-letni mężczyzna
W ogóle postacie są świetnie skonstruowane. Na razie najbardziej przypadli mi do gustu głównie bohaterowie (Sookie i Bill)
Samowi nie ufam (poza tym jakiś taki obleśny jest
Podoba mi się jeszcze to, że jeden odcinek trwa ok. 50 min
Ja właśnie też na dniach obejrzałam True Blood i jestem teraz na bieżąco z tym co leci w USA. Serial bardzo mi się podoba
Postacie są ciekawe, najbardziej spodobali mi się Sookie, Bill i Jessica. Jakimś fajnym tekstem zawsze musi też zabłysnąć Pam
Kibicuję, żeby Bill i Sookie byli razem i żeby Eric trzymał się od niej z daleka
(Jakoś tak już mam, że od przystojnych badboyów wolę szlachetnych głównych bohaterów, tak jak w Lost wolałam Jacka od Sawyera
) Kimberly, w drugim sezonie Jason na szczęście trochę się zmieni, tzn. dalej będzie głupi, ale nie będzie uprawiać seksu z każdą napotkaną dziewczyną 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Kurcze, tak bardzo podobało mi się kilka pierwszych odcinków True Blood, a teraz trochę się rozczarowuję
Skończyłam pierwszy sezon, który na początku naprawdę mi się podobał i cały czas mnie zaskakiwał, póżniej było trochę nudno, ale finał był całkiem dobry
Obejrzałam 2 odcinki 2.sezonu i też na razie jestem rozczarowana
Jak dotąd nuda straszna, ale zobaczymy co będzie dalej...

Obejrzałam 2 odcinki 2.sezonu i też na razie jestem rozczarowana
Jak dotąd nuda straszna, ale zobaczymy co będzie dalej...
Cały 2 sezon jest taki nudny. Właściwie jedynym jego plusem jest Jessica. A 3 jest chyba jeszcze gorszy. Piszę "chyba", bo po 3x01 odechciało mi się oglądać i od tamtej pory jeszcze nie widziałem następnych odcinków
.
Ostatnio zmieniony 2010-07-24, 22:34 przez Goku, łącznie zmieniany 2 razy.
Administrator
Mi się podoba trzeci sezon. Co prawda nie układa się po mojej myśli, bo po oświadczynach na które Sookie nie zdążyła dać odpowiedzi Bill został porwany i od tego czasu nie są razem. W dodatku by ją chronić Bill specjalnie ją odtrąca i dodając do tego gwałt na Lorenie (choć raczej to ona jego zgwałciła, bo ma nad nim władzę jako jego stwórczyni i Bill przez cały czas powtarzał, że tego nie chce, ale i tak było ostro
) to w ogóle mi się nie podoba dokąd ich wątek zmierza. No ale na plus zaliczyć trzeba nowe postaci, zwłaszcza Franklina i Alcide'a. Pierwszy to wampir, który chce zmienić Tarę a aktor, który się wciela w tę rolę jest genialny
A drugi to wilkołak, który na prośbę Erica pomaga Sookie znaleźć Billa. Jednak do tej pory najbardziej podobał mi się pierwszy sezon. Teraz mogliby bardziej wykorzystać Jessikę, bo prawie nic się z nią nie dzieje...
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Nadrobiłem i muszę przyznać, że póki co trzeci sezon jest niezły, a ostatnie dwa odcinki były naprawdę dobre!
Wątek Tary obecnie najbardziej mi się podoba. Jestem pewien, że Franklin jeszcze będzie ją ścigał, bo przecież nie wbiła mu kołka w serce, więc chyba on wciąż "żyje"?
Sookie tak się dla Billa poświęca, a biorąc pod uwagę jej rozmowę z Russelem i tą teczkę, zaczynam mieć wrażenie, że dla niego jest tylko zadaniem wytyczonym przez królową. Mam taką nadzieję, bo nie lubię tej pary, a Bill według mnie mógłby zginąć
.
Bardzo ciekawy jest też wątek rodziny Sama. Jego ojciec to jakiś psychol, a jego matka też najwyraźniej ma coś z głową...
Alcide jest strasznie nudny, ciągle tylko gada o tej walniętej Debbie.
I za mało Jessici!
Wątek Tary obecnie najbardziej mi się podoba. Jestem pewien, że Franklin jeszcze będzie ją ścigał, bo przecież nie wbiła mu kołka w serce, więc chyba on wciąż "żyje"?
Sookie tak się dla Billa poświęca, a biorąc pod uwagę jej rozmowę z Russelem i tą teczkę, zaczynam mieć wrażenie, że dla niego jest tylko zadaniem wytyczonym przez królową. Mam taką nadzieję, bo nie lubię tej pary, a Bill według mnie mógłby zginąć
Bardzo ciekawy jest też wątek rodziny Sama. Jego ojciec to jakiś psychol, a jego matka też najwyraźniej ma coś z głową...
Alcide jest strasznie nudny, ciągle tylko gada o tej walniętej Debbie.
I za mało Jessici!



