Ale Basia wczoraj wykiwała Marka Jeszcze od razu jak się przyznał powiedziała mu, że kłamała. Robi się z niej intrygantka Niedługo będzie jak Stephanie I jeszcze potem nawiązanie do tych ćm (czy jak to się odmienia - ciem? ćmów? ).
Mirka była dobra z tym swoim pomysłem Nie wiem co Kingę tak oburzyło.
Mój tata mnie dzisiaj rozwalił. On ogólnie nie ogląda regularnie MJM, tylko czasami patrzy jak ja z mamą oglądam i dzisiaj do mnie mówi: "To ten Krzysztof nie żyje?"
Fajna wczoraj była ta akcja z Mirką, Piotrkiem i Kingą Nie spodziewałem się, że Kinga tak dobrze to przyjmie. Ale żeby nie było zbyt kolorowo dzisiaj sprawa się skomplikowała...
Bardzo śmieszny jest ten wątek z krową Ogólnie Lucek z Kisielem wymiatają Tylko czekam i czekam i nie mogę się doczekać kiedy wkońcu pokażą na tą Zochę Kisiela
Dokładnie, Lucek ostatnio jest chyba najlepszą postacią Zablokował Zochę
Jak widzę Natalkę, to aż mnie odpycha od telewizora, ale już o tym milion razy pisałem. To dla odmiany napisze, że podobnie mam z Laura Samojłowicz, katastrofa!
A ślub Cichopków już za tydzień, wtedy też nareszcie posunie się wątek Marka i Grażyny, już nie mogę się doczekać
A właśnie zapomniałem o Majce. Ona mnie ostatnio tak wkurza! Ciągle o tą Madzię jest zazdrosna. Ale z 2. strony to może i ma powody. Paweł już przegiął dzisiaj z tym zapytaniem się Majki o kasę. I to w dodatku na ich ślub!
Nie uważam, żeby przegiął.
Koieta jest w bardzo cięzkim stanie, moze umiera. Co postawić na drugiej szali? Zazdrość?
Zazdrość kontra życie. Też mi wybór. Akurat tu postąpił słusznie.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Ale Paweł wiedział jaka Majka jest wyczylona na Madzię, więc bardzo ryzykował. I ogólnie to trochę dziwne, że tylko Paweł może pożyczyć pieniądze na lecznie matki Madzi. Nie wierzę, że nie ma żadnej rodziny, która mogłaby pomóc. To takie naciągane.
Tomala pisze:Ale Paweł wiedział jaka Majka jest wyczylona na Madzię, więc bardzo ryzykował. I ogólnie to trochę dziwne, że tylko Paweł może pożyczyć pieniądze na lecznie matki Madzi. Nie wierzę, że nie ma żadnej rodziny, która mogłaby pomóc. To takie naciągane.
Wlasnie naciagane. Podobnie jak to, ze jej ojciec nagle wyparowal.
Smutne, ale nie naciągane. Z doświadczenia wiem, że niestety więzy rodzinne w dorosłym życiu mogą popękać (nie chodzi o mnie!) tak, że rodzenstwo nie ma i nie chce mieć ze sobą kontaktu - jeśli mama Madzi takowe ma. A jej ojciec? Martwię się, że się gdzieś zapił po kolejnym, łamiącym serce rozstaniu.
Może i jestem rąbnięta, ale jeśli chodzi o ratowanie czyjegoś życia - nie widzę miejsca na zazdrość. Niech nawet się zgodzi pod warunkiem, że Paweł jej już więcej nie zobaczy. Ale rozstrzygać kwestię czy powinien jej to proponować, że to nie fair itp... Magda chyba tak nie manipujuje sytuacją wtkorzystując chorobę matki. Choć kto wie - znając ją?
Ja matki z sepsą na pewno bym nie zostawila by się oderwać i odreagować na weselu
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Z tego co pamiętam ( przez długi czas nie oglądałem Mjm, może coś się zmieniło ) to Madzia jest/była bardzo bogata, pamiętam pierwszą scenę z jej matką, jak podała tiramisu w ogrodzie wielkiego domu, więc gdzie się podziały te wszystkie pieniądze?
Nie ma co się dziwić Majce, czy jak tam ona ma, że jest zazdrosna o Madzie i nie zgadza się na pożyczenie pieniędzy. Jakby moja dziewczyna pożyczyła pieniądze na nasz ślub na leczenie matki swojego byłego, to delikatnie mówiąc, nie byłbym zadowolony.
Niezadowolony - ok. Ale wolałbyś mieć czyjeś życie na sumieniu? Jak sami piszecie, to tylko pożyczka, jak "znajdzie" się ojciec, będzie pewnie i dostęp do jakiejś kasy.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Zawiodłem się na tym ślubie, były takie fajne zapowiedzi, ale niestety, na nich się skończyło. Odcinek się tak jakoś dłużył, i poza Cichopkową wyglądającą przepięknie i przesłodko i Muchą, która wniosła powiew takiej tvnowskiej świeżości, nic ciekawego nie było. Może poza Grażyną
Czekam tylko na finał wątku Marka i Grażyny i robię sobie przerwę w oglądaniu serialu, nie ma czasu na takie małe głupoty, a od marca zaczynają się większe, które trzeba oglądać