Dziś mnie jedna rzecz rozśmieszyła: Massimo powiedział że Steph jest egoistyczna, Steph to samo powiedziała o nim i jeszcze święty Mass walczy z wielką egoistka Brooke.
Fajnie, że znowu zobaczyliśmy Billa Spencera.
Niepodoba mi się ten nagły wyjazd Bridget do Kopenhagi. Lubię tę postać i chce ją widzieć w serialu, a raczej w Kopenhadze ją pokazywać nam nie będą.
Stephanie powinna wymyśleć coś innego. Bridget powinna teraz ograniczyć kontakty z Ridge'm, ale nie zerwać. Ciekawe co powiedzą na wyjazd Bridget Thomas i Ridge. 
Szkoda mi Tricii.
Widać, że zakochała się w Thornie. Ale on woli Macy i ona nic na to nie może poradzić. Mogliby ją scenarzyści połączyć z Lorenzem. 
Szkoda mi Tricii.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Stephanie to cwana bestia twisted wie jak pozbyć się przeszkody, by uratować własną skórę. Załatwiła Bridget bilet w jedną stronę :kwaśny: czyli klasycznie bo wszystkich, którzy stali jej na drodze to wysyłała w diabły. Z jednej strony ma rację. Bridget powinna wyjechać aby nabrać dystansu do całej sprawy. W końcu miłość Bridget do Ridga nie jest zdrowa.
Ja też popieram Stephanie. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Jak Bridget powiedziała "pewnie któryś z profesorów mnie zgłosił" to pomyślałem profesor Stephanie
Fajnie zobaczyć Billa. Ja tej postaci prawie nie znam bo gdy on występował na stałe w MNS to ja jeszcze nie oglądałem. Ale Thorne "załatwił" Macy. Z jaką dumą jej o tym oświadczył. Absolutnie go popieram. A Sally znowu myślała o tym kolesiu
Jeszcze się na fotelu wierciła a u wchodzi Darla. Co ona mogła sobie pomyśleć 
Ja raczej popieram pomysł Stephanie, choć wiadomo, że robi to też z korzyścią dla siebie.
Całe dwa odcinki raczej słuchałam niż oglądałam, ale pod koniec drugiego, kiedy Bridget powiedziała do Stephanie:Nie uda ci się rozdzielić mnie i Ridge'a (czy coś w tym stylu), to aż spojrzałam w telewizor. Byłam w szoku, tak bardzo Bridget w tym momencie przypominała mi Brooke. Straszne, co dzieje się z tą dziewczyną.
Tricia to nieźle sprytna jest. W zeszłym tygodniu mnie zwiodła tym swoim płaczem przy Thornie. Dziś już knuje przeciwko jemu i Macy.
Całe dwa odcinki raczej słuchałam niż oglądałam, ale pod koniec drugiego, kiedy Bridget powiedziała do Stephanie:Nie uda ci się rozdzielić mnie i Ridge'a (czy coś w tym stylu), to aż spojrzałam w telewizor. Byłam w szoku, tak bardzo Bridget w tym momencie przypominała mi Brooke. Straszne, co dzieje się z tą dziewczyną.
Tricia to nieźle sprytna jest. W zeszłym tygodniu mnie zwiodła tym swoim płaczem przy Thornie. Dziś już knuje przeciwko jemu i Macy.
Ostatnio Bridget przypomina Brooke, zauważyłem, że Ridge "pieści" ją w identyczny sposób tzn. gładzi po głowie w specyficzny sposób, bawi się włosami i nawet patrzy na nią tak samo jak na Brooke 
Administrator
Ale Sally się napaliła na Fabio.
I jeszcze ta "ekstaza" po tym śnie. Widać, że zbytnie siedzenie w biurze wyzwala w niej erotyczne fantazje. I jeszcze te jej ruchy.
Pękałem ze śmiechu.
Trochę się nie dziwię, że Stephanie w jakiś sposób chce oddzielić Bridget od Ridge'a. Jednak robienie tego za plecami dziewczyny, może nie wyjść ani jednej, ani drugiej na dobre. Bridget z własnej woli powinna ograniczyć relacje z Ridge'em, nie szkodząc przy okazji relacji z dziećmi.
Tricia, faktycznie jest taką "damulką". Bez komentarza.
Thorne coraz bardziej napala się na Macy. Faktycznie ją kocha, ale z drugiej strony, odnoszę wrażenie, że traktuję ją jako zdobycz.
Trochę się nie dziwię, że Stephanie w jakiś sposób chce oddzielić Bridget od Ridge'a. Jednak robienie tego za plecami dziewczyny, może nie wyjść ani jednej, ani drugiej na dobre. Bridget z własnej woli powinna ograniczyć relacje z Ridge'em, nie szkodząc przy okazji relacji z dziećmi.
Tricia, faktycznie jest taką "damulką". Bez komentarza.
Thorne coraz bardziej napala się na Macy. Faktycznie ją kocha, ale z drugiej strony, odnoszę wrażenie, że traktuję ją jako zdobycz.
Stephanie z jednej strony robiła to dla siebie , aby nie doznać potępienia ze strony rodziny i świata ,z drugiej zaś strony chce zniszyczć chory związek brata z siostrą .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Ale dziś się Sally poprzebierała
Glupia Tricia i tak ją poznała
I na końcu znowu do wodu chlust!
Massimo powiedział dziś 2/3 zdania, czyli ,,Jestem Twoim..."
Oczywiście ojcem zostawili na jutro
Dobrze, że Ridge w końcu się dowie, bo nie sądzę, by Mass to przerwał
Ten wyjazd Bridget w pośpiechu mi się nie podoba. Nawet się nie spakowala... A Steph powiedziała, że prześle jej rzeczy później...
Tak nie chcę, by Bridget wyjechała
Bez niej będzie nudno
Thomas też się sprzeciwia. Amber dziś wyglądałą koszmarnie. Wogóle to przyjęcie głupie. Wolę takie przy basenie, obsługą i wogóle z taką fajna atmosferą 
Sally jest świetna
No i dzisiaj zobaczyliśmy kolejną postać z przeszłości. Wczoraj Bill dzisiaj Gladys. Ja tam się cieszę że Brigdet wyjeżdż bo jest bliska kazirodztwa. Jak ja nie lubię Massima. Jeszcze mówił że wyjazd Bridegt to napewno sprawka Stephanie. A zapomniał już jak wysłał Brooke do Paryża
To jest tak samo w jego stylu jak i w stylu Stephanie.
Administrator
Sally i Gladys się tak poprzebierały, żenie można było ich poznać. Sally zapomniała jednak o jednym, o tym, że ma rozpoznawalny głos i chyba po tym Tricia ją przejrzała. Upadek do jacuzzi był był bardzo naciągany, ale cała scena za to bardzo zabawna.
Massimo przed Ridge'em chyba się już nie wykręci. Chyba, że Stephanie stanie na głowie i coś wymyśli. Wątpię w to jednak, ponieważ determinacja tego egoistycznego faceta jest tak wielka, że nawet tysiąc klonów Stephanie go nie powstrzyma.
Gladys, jak zwykle była wspaniała.
Rozumiem Bridget. z je4dnej strony nie chce opuszczać rodziny, z drugiej ten wyjazd jest dla niej wielką szansą. I pozwoli jej zapomnieć o tym beznadziejnym uczuciu do brata.
Massimo przed Ridge'em chyba się już nie wykręci. Chyba, że Stephanie stanie na głowie i coś wymyśli. Wątpię w to jednak, ponieważ determinacja tego egoistycznego faceta jest tak wielka, że nawet tysiąc klonów Stephanie go nie powstrzyma.
Gladys, jak zwykle była wspaniała.
Rozumiem Bridget. z je4dnej strony nie chce opuszczać rodziny, z drugiej ten wyjazd jest dla niej wielką szansą. I pozwoli jej zapomnieć o tym beznadziejnym uczuciu do brata.




