Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Robi pisze:Natomiast Amber to jak widzieliśmy mieliśmy ciąg dalszy jej bezpodstawnych oskarżeń o podanie narkotyków , porwania i co chyba najgorsze o oskarżenia o morderstwo ::plask wczolo:
W MNS prawie zawsze jest tak, że jak ktoś, kogoś o coś podejrzewa, to ta podejrzana osoba jest winna ::loll::
To, że Whipe podejrzewał Brooke i Deacona, czyli zięcia i teściową o romans, lub jak Ridge podejrzewał, że Morgan ma coś wspólnego z zaginięciem Taylor okazało się prawdziwe, więc Amber też kieruje sie takim modowym tokiem myślenia ::jezyk::


Już miałem nadzieję, że Sheila walnie Taylor patelnią w twarz :zeby: ::jezyk::
Administrator
Posty: 10415
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Damians, gdyby sheola walnęłaby czymś Taylor po głowie, to było by poniżej jej mżzliwości. :D Ona musi tak działać, by wzbudzać jak najmniej podejrzeń.
Taylor troszeczkę nieładnie zaczyna szpiegować, jednak ma czyste intencje i chce pomóc Amber. chciałbym, by szukała nadal, ale by jednocześnie nie przeginała.
Amber skorzystała z logiki i pomyślała. I według niej najbardziej prawdopodobną tezą jest to, że to Erica chce jej wykraść męża. Nie ma dowodów, ale niewiele się pomyliła. Sama Erica dziś była bardzo nietaktowna. Ta dziewczyna upadła na głowę. Zabrania Amber pójścia do własnego domu. Okazuje sie, że to Amber mocniej stoi na ziemi, niż Erica. ::plask wczolo:
Erica pokazała dziś swoje pazurki. Otwarła swoje karty, nie tylko przed Rick'iem, ale i przed Amber. Teraz chyba dla Rick'a i Amber powinno być jasne, jakie intencje ma ta dziewczyna. Erica jest też ofiarą. Gdyby Sheila nie uruchomiła tej reakcji łańcuchowej, którym pierwszym ogniwem był Lance, to być może dziś Amber i Erica byłyby dobrymi znajomymi. I może by się dogadywały.
Ten wypadek w gabinecie wyglądał jakoś nienaturalnie. Erica została lekko odepchnięta przez Amber i od razu upadła i jeszcze się uderzyła. ::plask wczolo: Scena mocno naciągana.
Przyznać trzeba jednak jedno. Amber jest chyba największym pechowcem w tym serialu. ::plask wczolo: ::kwasny::
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Ostatnie odcinki, głównie za sprawą Sheili są dosyć interesujące ::rad:: ( Nawet nie odczuwał za bardzo braku Brooke ::jezyk:: ).
Rick mnie denerwuje, zamiast ufać swojej żonie, to w końcu Erika wtargnęła do jej gabinetu i się prawie na nią rzuciła, to on obwinia o wszystko Amber. Amber powinna zabrać dziecko ( a czy w ogóle Mały Eric należy do nich?? Już sam nie wiem, czy Deacon podpisał te papiery, czy nie ::kwasny:: ) i wtedy może Rick zrozumiałby, co traci.
W ostatnich odcinkach zyskuje u mnie Taylor, która dzielnie, niczym mitologiczny bohater ( przecież mogła dostać od Sheili patelnią w łeb ::ke:: ::cojest:: ::jezyk:: ) pomaga Amber i chce odkryć prawdę.

I jeszcze słówko o Sheili. Ta kobieta to prawdziwy Demon, w każdej chwili może kogoś zabić swoim pistolecikiem... ::chytry:: W mgnieniu oka przebrała się za pielęgniarkę i gdyby nigdy nic powiedziała Amber prosto w oczy, co o niej myśli. Teraz biedaczka pewno będzie się zastanawiać, skąd zna ten demoniczny wzrok, ale od ich ostatniego spotkania minęło jakieś 15 lat, więc trudno, aby ot tak sobie ją przypomniała. Chociaż to jest Moda, więc tu wszystko możliwe... ::jezyk::
Posty: 564
Rejestracja: 2006-01-21, 20:38
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Kamil »

MNS to zupełnie inny świat. Bez sensu jest tu stękanie jakie to mało realistyczne, bo to MNS i "wszystko jest możliwe".

Amber to chyba najbardziej pechowa postać w historii MNS. A to ktoś jej podrzuci narkotyki (gdy mieszkała jeszcze z CJem), a tu innym razem wsypie coś do drinka. Pech to pech.

Szkoda tylko, że ona nigdy nie przechodzi do sedna sprawy w rozmowie z Rickiem, tylko zaczyna od "wszystko ci wyjaśnię... to nie moja wina.. nie wiem jak do tego doszło". Tutaj nie dziwie się Forresterowi Juniorowi, że ma jej dosyć :)

Sheilla to Sheilla. Wejdzie, wyjdzie. Nikt niczego nie widział, nie słyszał. Szpital ma pewnie ok. tysiąca oddziałów, bo lekarka nie zna widocznie swojego personelu, a... od kiedy chodzi się od tak sobie w maseczce? Tutaj jest wszystko możliwe ;)

Herbatka wygląda świetnie, fajna kiecka.
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Mnie też bardzo zdziwiło że lekarka nie zna personelu ze swojego oddziału. Bo z innych oddziałów nie przychodzą do pacjentów. A tak wogóle to oni wszyscy są ślepi. Najpierw Taylor jak rozmawiała z Sheilą (ale to jeszcze można było jej nie poznać) a dzisiaj Amber miała Sheilę kilka centymetrów przed sobą i jeszcze z nią rozmawiała i jej nie poznała ::plask wczolo:
Posty: 388
Rejestracja: 2007-05-26, 10:16
Lokalizacja: nie pamiętam

Post autor: Onyks »

Rick zyskuje w moich oczach. Sheila głupio postąpiła, po co odzywała się do amber i to jeszcze z takim tekstem. Jeżeli Amber niczego nie będzie się domyślać albo zastanawiać się, to będzie naprawdę głupia. Rick na szczęście nie chciał słuchać tłumaczeń żony, nie dziwi mnie to. Wkoncu tyle razy go okłamywała. Massimo pasuje do Sheili-byłaby z nich świetna para.
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Tomala pisze:Amber miała Sheilę kilka centymetrów przed sobą i jeszcze z nią rozmawiała i jej nie poznała ::plask wczolo:
Przecież już pisałem, że od ich ostatniego spotkania minęło jakieś 15 lat!!! Amber jest teraz wstrząśnięta wypadkiem i ostatnią rzeczą o jakiej by pomyślała, to Sheila, która bardzo dawno temu uciekła z dzieckiem i ślad po niej zaginął. A ta miała przecież zasłoniętą twarz i zmieniony głos...
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Witam, dawno mnie tu nie było (brak czasu i często ochoty na komentowanie idiotycznych wątków i durnych zachowań w naszym ulubionym dziele filmowym), ale dzisiaj muszę sobie ulać trochę żółci. :evil:
Nie znoszę od początku tej podstępnej (Zende), słodkiej żmiji Eryki. Toż to słodko-pierdząca odmiana manipulantki Sheili. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, geny tej zbrodniczej paranoiczki zaczynają się budzić w tym małym tłumoku.
Nigdy za Amber nie przepadałam, ale teraz przebaczyłabym jej nawet zarżnięcie Eryki lub Sheili albo obu naraz.
Rickuś jak zwykle durnowata jełopa bez własnego rozumu, prosząca się o manipulowanie sobą - co kto powie to on słucha z otwartą gębą i biedak nigdy nic nie wie co ma zrobić. ::plask wczolo:
Pech Amber już przekracza najśmielsze wyobrazenia - moja znajoma opisuje takie osoby jako "wpisane do dziadowskiej księgi". Co stąpnie to albo w kałużę albo w g..o albo spadnie jej cegła na głowę. :roll:
Tak to jest z naszą zwariowaną Amber, chyba już nigdy w życiu nie wyjdzie na prostą.

Adexik przyjacielu, wreszcie mnie dopadło po paru latach i chyba zaczęłam lubić i kibicować Amber. Na Twoje wyszło. :shock:

Pozdrawiam Wszystkich noworocznie życząc wytrwałości i cierpliwośći w oglądaniu naszego ulubionego serialu-narkotyku (zawsze wracam tu po odwyku) i nie zwracanie uwagi na durne wątki np. ostatnio nudy z CJ'em, Bridget, Antonio, Kristen itp, nie mówiąc o wysłuchiwaniu mów tej modliszki Eryki i patrzeniu na miny Rickusia.
Dobrze, ze ostatnio oszczędzają nam min Ridżunia. ::jezyk::
A więc Szczęśliwego Nowego Roku :: bow :: :serce: Stęskniłam się za Wami.
Posty: 1512
Rejestracja: 2005-10-31, 21:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Marisa »

Damians pisze:Przecież już pisałem, że od ich ostatniego spotkania minęło jakieś 15 lat!!!
No niby 15 lat, a przecież, gdy Amber ostatni raz widziała Sheilę była w ciąży z Ericiem. Wyglądałoby na to, że on ma teraz jakieś 14 lat :lol: A ma najwyżej 4 :P . Ach ta moda :) .
Ridge: The only life I have, Brooke, I have with you.

Bridge <3 29.10
www.modanasukces.boo.pl/Forum
Posty: 18235
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Adex-fan Brooke »

Damians pisze:
Tomala pisze:Amber miała Sheilę kilka centymetrów przed sobą i jeszcze z nią rozmawiała i jej nie poznała ::plask wczolo:
Przecież już pisałem, że od ich ostatniego spotkania minęło jakieś 15 lat!!! Amber jest teraz wstrząśnięta wypadkiem i ostatnią rzeczą o jakiej by pomyślała, to Sheila, która bardzo dawno temu uciekła z dzieckiem i ślad po niej zaginął. A ta miała przecież zasłoniętą twarz i zmieniony głos...
Faktycznie tylko tak można to wyjaśnić. ::kwasny::
Boldfanka pisze:Witam, dawno mnie tu nie było (brak czasu i często ochoty na komentowanie idiotycznych wątków i durnych zachowań w naszym ulubionym dziele filmowym), ale dzisiaj muszę sobie ulać trochę żółci. :evil:
Nie znoszę od początku tej podstępnej (Zende), słodkiej żmiji Eryki. Toż to słodko-pierdząca odmiana manipulantki Sheili. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, geny tej zbrodniczej paranoiczki zaczynają się budzić w tym małym tłumoku.
Nigdy za Amber nie przepadałam, ale teraz przebaczyłabym jej nawet zarżnięcie Eryki lub Sheili albo obu naraz.
Rickuś jak zwykle durnowata jełopa bez własnego rozumu, prosząca się o manipulowanie sobą - co kto powie to on słucha z otwartą gębą i biedak nigdy nic nie wie co ma zrobić. ::plask wczolo:
Pech Amber już przekracza najśmielsze wyobrazenia - moja znajoma opisuje takie osoby jako "wpisane do dziadowskiej księgi". Co stąpnie to albo w kałużę albo w g..o albo spadnie jej cegła na głowę. :roll:
Tak to jest z naszą zwariowaną Amber, chyba już nigdy w życiu nie wyjdzie na prostą.

Adexik przyjacielu, wreszcie mnie dopadło po paru latach i chyba zaczęłam lubić i kibicować Amber. Na Twoje wyszło. :shock:

Pozdrawiam Wszystkich noworocznie życząc wytrwałości i cierpliwośći w oglądaniu naszego ulubionego serialu-narkotyku (zawsze wracam tu po odwyku) i nie zwracanie uwagi na durne wątki np. ostatnio nudy z CJ'em, Bridget, Antonio, Kristen itp, nie mówiąc o wysłuchiwaniu mów tej modliszki Eryki i patrzeniu na miny Rickusia.
Dobrze, ze ostatnio oszczędzają nam min Ridżunia. ::jezyk::
A więc Szczęśliwego Nowego Roku :: bow :: :serce: Stęskniłam się za Wami.
Ulewaj sobie, ulewaj :zeby: no mówiłem Ci że w końcu przekonasz się do Amber ::jezyk:: a ja mówiłem juz z perspektywy tych odcinków też ::jezyk:: Ja tez życze Ci wszystkiego dobrego w tym oglądaniu narkotyku nadal ::rad::

Marisa: Masz rację, EricIII powinien mieć 14 lat w takim razie ::kwasny::
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

A zwróciliście uwagę, że dziś Erica wspomniała o swoich stosunkach z matką w czasie, gdy miała 10 lat? Czyli, że to było kiedy, rok temu? ::loll::
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Marisa pisze:
Damians pisze:Przecież już pisałem, że od ich ostatniego spotkania minęło jakieś 15 lat!!!
No niby 15 lat, a przecież, gdy Amber ostatni raz widziała Sheilę była w ciąży z Ericiem. Wyglądałoby na to, że on ma teraz jakieś 14 lat :lol: A ma najwyżej 4 :P . Ach ta moda :) .
Też właśnie miałam pisać, że Moda to Moda i 15 lat raczej nie minęła. Amber nie wygląda na kobietę po 30 ::kwasny::
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Administrator
Posty: 10415
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Boldfanko, cieszę się, że wróciłaś. Pisz, jak najwięcej, Twoje komentarze są cudowne. :serce: :serce: Zatrudnij sie w jakiejś dobrej gazecie. Szybko zostaniesz gwiazdą. ::loll::

Adex, dziś stwierdziłem, w momencie,kiedy Erica opowiadała o swoim dzieciństwie (mecz, gdy miała dziesięć lat), że ta dziewczyna w ogóle nie miała 10 lat. ::plask wczolo: ::loll:: ::plask wczolo: . Z tym wiekiem i czasem w MnS, to mega parodia. Amber ostatnio widziała Sheila'ię w serialowych latach, ponad 4 lata, a nie 15. Erica jest modyfikowana genetycznie, że tak szybko sie starzeje. ::loll:: ::loll::

Mam nadzieję, że amber zacznie kręcić swoją główką i domyśli się, kto jej groził w szpitalu. Sama sheila ma wszystko poukładane w głowie. Jak przyznała w rozmowie z Massimo, wszystko jest w jej głowie. I jest świetną organizatorką, świetnie orientuje, gdzie się przebrać. ::loll:: ::loll:: Chłodna kalkulacja jest u niej najważniejsza. Ta lekarka jest jakaś ciapowata, nie poznaje własnego personelu. ::plask wczolo:
Coś czuję, że CJ zakochał się w Bridget, tylko nie ma odwagi, albo jest zbyt nioeśmiały, by jej to wprost wyznać.
Posty: 50
Rejestracja: 2007-07-24, 19:26
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Bridget_Fan »

Dawno mnie tutaj nie było (bardzo dawno) I na dzisiejszy odcinek chcę powiedzieć tyle - ten serial jest naprawdę dziwny! Niby to Sheila przyszła do Eryki a tu proszę - stała w korytarzu bacznie obserwując... A Rick zapomniał o bożym świecie i zaczął się przejmować Eryka... To samo dotyczy Massima i Sheili - Massimo był przecież taki zakochany w Stephanie, aż tu nagle zafascynował się Sheilą... Te odcinki były żenujące! :nie:
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Dziękuję Dawidku za miłe słowa. Przeceniasz mnie, bo gwiazdą raczej nie będę, wprawdzie dość dużo piszę, ale na trochę poważniejsze tematy niestety. Tutaj sobie raczej żartuję, a jeszcze częściej złoszczę się na te różnego rodzaju durnoty.
Nasz młody kolega Bridget_Fan też ma podobne odczucia do moich, bo denerwują go te ciągłe niedorzeczności.
Naprawdę czasem jest ciężko nie zdenerwować się gdy wszystko na ekranie nie trzyma się kupy. Scenarzyści nie mają umiaru w serwowaniu tylu niekonsekwencji i...powiem dalej w kpieniu sobie z inteligencji widzów.
Ale niestety narkotyk działa, oglądamy dalej i nie mozemy rozstać się z naszymi ulubieńcami.
Pozdrawiam 8)
Zablokowany