Stephanie nie powinna wyręczać Bridget. Dziewczyna, jeśli chce, to niech rozprawi się z matką, choć uważam, że powinna najpierw ochłonąć. Brooke powinna być ostrożniejsza, gdy słucha wynurzeń Stephanie.
Erica chyba wzięła sobie rady matki w sprawie Rick'a i Forrester'ów. Mam nadzieję, że nie pójdzie za daleko.
[ Dodano: 2007-11-30, 21:35 ]
Nie dziwię się reakcji Bridget, że nie ma już matki. Matka ją po proswtu zawiodła.
Rick tak przywiązał się do nianii, jak Maks do Franii, w polskiej "Nianii".
Dziewczyna mocno sie spoufaliła, mówiąc, że się zadurzyła w swoim pracodawcy. I jeszcze to mu mówi prosto w twarz. Ja na jej miejscu nie miałbym odwagi.
[ Dodano: 2007-12-03, 22:20 ]
Ostatnio chyba tylko ja komentuję bieżące odcinki.
Dobrze, że Bridget zdecydowała się na rozmowę z matką. I okazało się, że było na co czekać. Rozmowa między nimi była bardzo niestandardowa, jak na warunki MnS. Bridget podchodziła do matki, tak by niczego ona się nie domyśliła. Jutro zapowiada się ciekawa konfrontacja między nimi. Stephanie nie dała rady dziewczynie, ona była uparta.
Brooke była bardzo spokojna, moim zdaniem zbyt łatwo uwierzyła Stephanie. Gdyby wiedziała o Bridget, chyba wymyśliłaby strategię. Ale lepiej byłoby chyba, gdyby rozmawiały bez przygotowania, może będą bardziej szczere wobec siebie. Brooke nie powinna teraz ani kłamać, ani manipulować. Córka jej w takim przypadku nie uwierzy.
Czekam na jutrzejsze odcinki.



