Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

LoLex pisze:Ridge sięga szczytów bezczelności. Taylor i Stephanie po prostu beznadziejne. Uśmieszek na twarzy Taylor tak odpychający, że nie mogę tego opisać.::
Nawet nie wiesz jak sie z tym zgadzam. W ogóle odkąsd zaczął się watek kontroli nad firma wszyscy stali się dwukrotnie bardziej wyrachowani i chamscy. Ridge to juz pobija rekordy w swoim idiotyzmie. Na dodatek wszystkich przekabaca na swoją stronę nawet Kristen !!!! ::bojesie:: Stephanie taka chamska jak zawsze. Taylor jaka była taka była ale chyba nigdy się tak aż nie poodniecała firmą, kasą i miejscami w zarządzie a teraz biega kupuje samochody, wali ironiczne uśmieszki i popiera Ridge'a w tych jego pomysłach. Aż to do niej nie pasuje:/
Boldfanko i Adexie - kiedy Amber zaczęła namawiać ricka do walki obawiałem się najgorszego - że będzie znowu nawijała o kasie i się wywyższała. Ale przysłuchiwałem się dokładnie jej słowom. Mówiła o przyszłości dzieci, o sprawiedliwości dla Ricka i Bridget, ale nigdy nie padło słowo JA. W przeciwieństwie do innych egoistów (Ridge i Taylor) ma więcej pokory. Marzy sobie w samotności o byciu projektantką ale nie pcha się z buciorami do zarządu tylko dlatego ze jest żoną Ricka. Zdaje sobie sprawę z tego, ze może się do tego nie nadaje, że jest za wcześnie itp. Mam dziwne przeczucie że taka postawa przyniesie jej w przyszłości więcej korzyści niż te zagrywki Ridge'a.
Awatar użytkownika
dominik
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Aż mi żal Amber.
Marzy o tym, aby być kimś.
Rick jej proponował pracę, ale Amber odmówiła.
Zdaje mi się, że ze względu na Brooke i Forresterów.
Boi się ataków na swoją osobę.
Milagros
Posty: 274
Rejestracja: 2007-06-24, 18:39
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Milagros »

Rick ma rację mówiąc,że woda sodowa uderzyła Ridge'wi do głowy ::chytry::
Jemu już całkiem odbiło-rządzi jakby był nie wiadomo kim i wprowadza swoją żonkę
do zarządu.
Do tej pory jakoś go tolerowałam-ale teraz to już przesadził!
Przepraszam bardzo,ale co Taylor ma do powiedzenia w sprawie firmy?
Te jej głupie minki,przytakiwanie na każde słowo Ridge'owi i udawanie niewiniątka:
"To może ja wyjdę,a wy to sobie spokojnie przedyskutujcie" ::loll::
Nie no,ludzie trzymajcie mnie :zeby:
Brooke zamiast się tak zamartwiać powinna wrócić do firmy i pokazać,kto ma władzę w
firmie-a to,że jest w ciąży-niech nikogo nie obchodzi :wink:
Jeśli Brooke jeszcze dłużej będzie tak załamana,to Ridge i jego rodzinka pozbawią ją
wszystkiego!Dobrze,że Rick chce coś zdziałać w tej sprawie,ale źle,że nie wziął od Brooke
pełnomocnictwa ::rad:: Po co ślęczał w nocy nad książkami,skoro to i tak mu nic nie da?
Zaczynam popierać Amber-ona jedyna w rodzinie trzeźwo myśli(nie sądziłam,że to kiedyś
napiszę ::jezyk:: )
Miłość nie potępia- miłość oczyszcza i dźwiga.
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Może mi ktoś wyjaśnić (może Ty Abec) o czym była mowa w dzisiejszym,1szym odcinku na zebraniu zarządu FC? Kompletnie nic z tego nie zrozumiałem. Szachowali jakimiś dziwnymi,trudnymi pojęciami ekonomicznymi,by coś udowodnić (pewnie,by udowodnić,że wycofanie projektu Brooke "Brooke's Bedroom" to było dobre rozwiązanie),ale i tak nie rozumiałem ich mowy. ::kwasny::
Awatar użytkownika
Lizzy
Posty: 1069
Rejestracja: 2007-04-12, 20:23
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: Lizzy »

Ridge zachowuje się okropnie wobec młodzszego brata. Co z tego że Rick nie ma takiego doświadczenia?A Taylor ma w sprawach bizesowych doświadczenie? On jest studnetem na dobrej uczelnii ale ma prawo nie wiedziec wielu rzeczy. Poza tym kiedyś bedzie pracował w firmie rodzinnej i myślę że to właśnie rodzina powinna zapewnic mu odpowiednie doświadczenie na przyszłośc a uczestnictwo w takich spotkaniach niewątpliwie mu je da. Ridge'owi chyba sodówka do głowy uderzyła i martwi się o swoją pozycję. Powinien dbac o dobro i świetną przyszłośc brata a nie pogrążac i kompromitowac go . Taylor narazie postawiła dobrą diagnozę :P . Nie wierzę że Deacon może naprawdę kochac Brooke. Nie zna jej dobrze, przespał się z nią kilka razy i to jest miłośc?Jeszcze niedawno to samo mówił Amber ::plask wczolo: Dla mnie jest żałosny.
Milagros
Posty: 274
Rejestracja: 2007-06-24, 18:39
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Milagros »

No,rzeczywiście dzisiaj Ridge dokopał Rickowi :nie:
Te terminy,którymi się posługiwali na zebraniu zarządu były strasznie skomplikowane i nic z nich nie zrozumiałam :: bow ::
Deacon ,ledwo wyplątał się z romansu z Amber,wdaje się w nowy-z Brooke.
Scena w której wyznawał jej miłość,była moin zdaniem bardzo ładna.
Mimo wszystko Brooke nie powinna dłużej ukrywać swojej ciąży.Na pewno jest to dla
niej trudne,ale Deacon powinien poznać prawdę.
Pogaduszki Amber z Bridget nieciekawe :roll:
Nie wiem co Massimo chce osiągnąć podlizując się tak Ridge'wi.
Przecież on go nienawidzi i na razie nie powinni sobie wchodzić w drogę.
Dla Massima to chyba jednak trochę trudne trzymać się z dala od swojego syna ::chytry::
Miłość nie potępia- miłość oczyszcza i dźwiga.
(Henrik Ibsen)
Właśnie napisałam 300 post!
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1034
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Jaki Ridge był dzisiaj przemądrzały. Chyba zapomniał kto tu tak naprawdę jest synalkiem mamusi :roll: Co on sobie myśli :?: Najpierw zapewniał Brooke że będzie kontynuował jej politykę a ostatnio powiedział, że już nie interesuje go jej opinia ::plask wczolo: Mam nadzieję, że Brooke wkrótce wróci i da mu popalić ::chytry:: .
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Dawidek
Administrator
Posty: 10505
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Rick dziś się nie popisał. Ridge zresztą też. Ten pierwszy nie przewidział, że jego starszy brat będzie chciał go poniżyć sprawami, których Rick nie miał na studiach. Dla Rick'a to nauczka, że musi obrać nieco onną strategię w walce z bratem, który widzi w nim konkurenta, a nie partnera. Ridge zapomniał, że Rick, to jego brat. Tu wyraźnie widać, że pieniądze i władza potrafia przesłonić rzeczywistość. Mam nadzieję, że Ridge dostanie za swoją pychę. ::plask wczolo: ::kwasny::
Deacon staje sie natarczywy. Jak Brooke nie chce za nim rozmawiać, to powinien sobie odpuścić. Co się odwlecze, to nie uciecze - jak mawia mądre przysłowie. A jednak ten musi drążyć. ::plask wczolo: Bez komentarza.
W sumie odcinki takie średnie były. Czekam teraz na odpowiedź Rick'a na te upokorzenie.
Awatar użytkownika
Mareczek
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

Ridge jest głupi ::kwasny:: Jego zachowanie jest skandaliczne! A już myślałem że Kristen stanie w obronie Ricka, ale się zawiodłem.

Ciekawe czy Deacon dowie się o ciązy Brooke? Mam nadzieję że tak :mrgreen:
Brooke ślicznie wyglądała w tym szlafroczku :serce:
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Thorne pisze:Może mi ktoś wyjaśnić (może Ty Abec) o czym była mowa w dzisiejszym,1szym odcinku na zebraniu zarządu FC? Kompletnie nic z tego nie zrozumiałem. Szachowali jakimiś dziwnymi,trudnymi pojęciami ekonomicznymi,by coś udowodnić (pewnie,by udowodnić,że wycofanie projektu Brooke "Brooke's Bedroom" to było dobre rozwiązanie),ale i tak nie rozumiałem ich mowy. ::kwasny::
Dopiero teraz tu wszedłem i zobaczyłem pytanie. Chodzi o zabezpieczenia finansowe. Kontrakt terminowy polega z grubsza na tym, że ktoś zobowiązał się, że jeżeli Forresterowie będą w przyszłości mieli stratę, to on im ją po części wyrówna, w zamian za co teraz dostaje forsę (tzn. premia opcyjna). Np.: prowadzę biznes i płacę ci 1000 zł za to, że jak ja w za rok będę miał zyski na poziomie o 100 000 zł. niższym niż poprzednio, to ty zapłacisz mi 20 000, przez co moja strata będzie mniejsza. Ty zaś liczysz, że owej straty nie będzie i że to 1000 premii będzie twoim czystym zyskiem. Jak widać przypomina to trochę mechanizm ubezpieczenia.

Z kolei SWAP jest umową na mocy której dwóch przedsiębiorców ma w przyszłości zamienić się jakimś procentem (np. 5%) swoich zysków. Jeżeli np. jeden z nich prowadzi bardziej ryzykancką politykę, a drugi bardziej zachowawczą, to jeżeli któraś z nich w danym roku okaże się znacznie lepsza, to ten który prowadził niewłaściwą politykę ma trochę udziału w sukcesie tego który prowadził właściwą. Nawiasem mówiąc to musieli się z kimś skonsultować, bo lektor twardo wymawiał to włowo po polsku (swap) - tak jak trzeba, choć narzucała się wymowa angielska (słap).

Kto często ogląda TVN24 powinnien być otrzaskany z tą terminologią, ponieważ w polsce prawami wynikającymi z takich umów można handlować na giełdzie, tak jak akcjami itd. ;)

Swoją drogą skoro Rick nie ma tego na studiach, to co ma? ::chytry:: ::krzyw::
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Na miejscu Ricka wycwaniłabym się i na pytania Ridge'a poprosiła, żeby to Taylor powiedziała co o tym wszystkim myśli- w końcu jest w zarządzie... ::chytry:: Ciekawe co pani psychiatra by na to odpowiedziała...pewnie mniej niż Rick, ponieważ na studiach nie miała ekonomii ::cojest::

Deacon ponoć tak kochał Amber a tu proszę....co za obłuda :evil: I oczywiście kocha również Bridget ::plask wczolo:

Na Ridge'a patrzeć juz nie mogę...........Niech Brook weźmie się do kupy, wraca i zrobi w firmie porządek :twisted:
anita42
Posty: 146
Rejestracja: 2007-05-08, 08:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: anita42 »

Strasznie mi jest przykro, że skończyła się sprawa z Deaconem i Amber :cry: Bardzo chciałam, żeby byli razem, a teraz słabo mi się robi, jak patrzę na niego i Brooke, obrzydlistwo ::plask wczolo: Dla mnie niespełniona miłość Deacona i Amber to jeden z największych zawodów w całej mojej modowej historii... :(
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1034
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

anita42 pisze:Strasznie mi jest przykro, że skończyła się sprawa z Deaconem i Amber :cry: Bardzo chciałam, żeby byli razem, a teraz słabo mi się robi, jak patrzę na niego i Brooke, obrzydlistwo ::plask wczolo: Dla mnie niespełniona miłość Deacona i Amber to jeden z największych zawodów w całej mojej modowej historii... :(
Ta sprawa i tak ciągnęła się zdecydowanie za długo ::kwasny:: i do niczego nie prowadziła. Wątek Brooke - Deacon jest o wiele ciekawszy, szczególnie od ostatniego odcinka kiedy w końcu przyznali się do swoich uczuć :)
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Zgadzam się z Ziggim. Amber nie wygląda na ofiarę nieszczęśliwej miłości, że o Deaconie nie wspomnę. A depresji Brooke się nie dziwię. Też nie widzę wyjścia z tej sytuacji. Ciekawa jestem jak scnarzyści rozwiążą tę historię.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
anita42
Posty: 146
Rejestracja: 2007-05-08, 08:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: anita42 »

Oj tak, wiem że ten wątek miał tu wielu przeciwników. Ale ja czuję jak czuję, taki mój subiektywny stosunek.
Zablokowany