Można powiedzieć, że pierwszą bitwę wygrała Taylor, górując nad Logan swoim sztucznym śmiechem
Na dłuższą metę Taylor jest z góry przegrana bo Brooke ma rację co do swojej więzi z Ridge'm.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Zgadzam się z Tobą Adex
Ta więź będzie istaniała już końca (serialu, bądź żywota którejś z postaci). Widać sama Taylor (świadomie, czy nie) czuje zagrożenie, bo inaczej nie przyszłaby do Brooke. Jej zachowanie (a zwłaszcza ten śmiech
) było poniżej krytyki. Zachowała się nawet chyba gorzej niż Stephanie
A to już patologia 
Ta więź będzie istaniała już końca (serialu, bądź żywota którejś z postaci). Widać sama Taylor (świadomie, czy nie) czuje zagrożenie, bo inaczej nie przyszłaby do Brooke. Jej zachowanie (a zwłaszcza ten śmiech
Stephani można wybaczyć i ją zrozumieć , ta kobieta zawsze miała urojenia . Najważniejsza aby Brooke dobić ,a Ridge się nie związał z Logan -to są takie dwa punkty do ,których dąrzy Cesarzowa . Gorzej z Taylor ,która wydaję się być kobietą wykształconą ,a pustą w środku .
Dzisiaj mieliśmy pierwszy etap wojny Brooke vs Taylor.
Dzisiaj mieliśmy pierwszy etap wojny Brooke vs Taylor.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Nie "wydaje się być" tylko jest kobietą wykształconą. Możesz Robi rozwinąć myśl i przybliżyć mi co wg Ciebie znaczy "pustą w środku"?Robi pisze:Stephani można wybaczyć i ją zrozumieć , ta kobieta zawsze miała urojenia . Najważniejsza aby Brooke dobić ,a Ridge się nie związał z Logan -to są takie dwa punkty do ,których dąrzy Cesarzowa . Gorzej z Taylor ,która wydaję się być kobietą wykształconą ,a pustą w środku .
Dzisiaj mieliśmy pierwszy etap wojny Brooke vs Taylor.
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Tego nie trzeba tłumaczyćnutelka pisze:Nie "wydaje się być" tylko jest kobietą wykształconą. Możesz Robi rozwinąć myśl i przybliżyć mi co wg Ciebie znaczy "pustą w środku"?Robi pisze:Stephani można wybaczyć i ją zrozumieć , ta kobieta zawsze miała urojenia . Najważniejsza aby Brooke dobić ,a Ridge się nie związał z Logan -to są takie dwa punkty do ,których dąrzy Cesarzowa . Gorzej z Taylor ,która wydaję się być kobietą wykształconą ,a pustą w środku .
Dzisiaj mieliśmy pierwszy etap wojny Brooke vs Taylor.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Taylor pojechała do Brook dokończyć rozmowę, która ta pierwsza sama przerwała
Nie jako pani psychiatra,tylko przyjaciółka......To Brook na "dzień dobry" była nieprzyjemna
Taylor tylko uświadomiła jej parę rzeczy, których Brook oczywiście nie chciała słuchać. Taylor powiedziała prawde, jesli coś idzie nie tak, ta zaraz szuka pociechy u Ridge'a.........nie jako przyjaciółka, tylko ktoś kto stara się za każdym razem go uwieśc i przekonać, że są dla siebie stworzeni
No bo która zrozpaczona kobieta, szukajaca pocieszenia u "przyjaciela" mówi mu na do widzenia "Kocham Cię??"

Administrator
Nie podobała mi się postawa Taylor. Ona powinna była sobie odpuścić. Brooke miała wczoraj rację, mówiąc, że jak Taylor cierpi, to ona współczuje, a sama Taylor nie potrafi się odwdzięczyć.
Brooke w relacjach z Taylor też nie jest święta, co pokazały dzisiejsze odcinki. Między nimi zawsze będą spięcia, ponieważ w kręgu zainteresowań obu pań znajduje się ten sam facet.
ana pisze:Taylor pojechała do Brook dokończyć rozmowę, która ta pierwsza sama przerwałaNie jako pani psychiatra,tylko przyjaciółka......To Brook na "dzień dobry" była nieprzyjemna
Taylor tylko uświadomiła jej parę rzeczy, których Brook oczywiście nie chciała słuchać. Taylor powiedziała prawde, jesli coś idzie nie tak, ta zaraz szuka pociechy u Ridge'a.........nie jako przyjaciółka, tylko ktoś kto stara się za każdym razem go uwieśc i przekonać, że są dla siebie stworzeni
No bo która zrozpaczona kobieta, szukajaca pocieszenia u "przyjaciela" mówi mu na do widzenia "Kocham Cię??"
![]()
To "kocham Cię" które powiedziła Brooke przez telefon można różnie rozumieć.
Myślę, że sama Brooke chciała by to zabrzmiało nie do końca jednoznacznie.
Zbieraj me gesty, przyklejaj do papieru, powstanie z nich osobowosc, dla Ciebie - przyjacielu. Zadumaj się nad nią, odczytaj ją "inaczej" - zabacz jak wiele może mieć ona znaczeń.
Zdecydowanie kibicuję teraz Taylor, Brooke nie ma żadnego prawa żądać od Ridge'a, żeby odszedł od żony, a to właśnie robi. Ona jest nieodpowiedzialna, i musi wreszcie zrozumieć, że ktoś może być.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Administrator
Damians, ja się w ogóle zastanawiam się, czy Taylor przejmuje się Brooke. Wydaje mi się, że ona zaczyna być zazdrosna o Brooke. Skoro ona jest wolna, to Taylor mogła utracić poczucie bezpieczeństwa. I stąd jej niepotrzebna, moim zdaniem, wizyta w Big Bear, gdzie próbowała przekonać Brooke do teggo, że jest sczęśliwa z mężem. To było prawie desperackie zachowanie. Macie rację - dalsza konfrontacja obu pań zapowiada się interesująco.







