Posty: 1797
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: PetroPython »

Dawidek pisze:Taylor najlepiej to pomaga obcym ludziom.
Bo tak powinno się robić. W sprawach swojej rodziny psychiatra nie powinien się udzielać, a już na pewno nie powinien pomagać odwiecznej rywalce ::krzyw::
Nie dziwię się Taylor, że się roześmiała w żywe oczy Brooke. Widać, że jest zdesperowana, ale kto by nie był. Jej najgorszy koszmar powraca dużymi krokami, choć była w 100% pewna, że ma już go za sobą. Swego czasu zapłakana Brooke podeszła do Taylor w restauracji obiecując jej, że da spokój Ridgeowi na zawsze. Zatem jak Taylor mogła się nie zdenerwować, po wszystkich przyjacielskich rozmowach z Brooke na temat Thorne'a. Pytam jak?! Nikt nie jest święty, a już na pewno nie Brooke :nie:
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Stephanie jest żałosna ::plask wczolo: Jej syn cierpi, a ona chce świętować?? :shock: :shock: :shock: No to już jest chyba lekka przesada :? Przynajmniej mogłaby udawać, że choć trochę jej przykro :roll:
Taylor zachowuje się okropnie ::kwasny:: Skoro jest taka pewna, ze Ridge ją kocha to po co jedzie do Brooke i tak się zachowuje? Brak mi słów.... :|
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

mucha331, ale Taylor deklarowała, że jedzie pomóc Brooke. Jeśli rzeczywiście uważa, że brooke jest żałosna i potrzebuje pomocy, to czemu się z niej wyśmiewa? To było zachowanie bez klasy. Pomijam zachowanie Brooke, które ostatnio często i wcale nie łagodnie komentowałam. Zawiodłam się na Tay. Ale widocznie scenarzyści każdemu sostanio mieszają w charakterze :wink:
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Szogunka pisze: Jeśli rzeczywiście uważa, że brooke jest żałosna i potrzebuje pomocy, to czemu się z niej wyśmiewa? To było zachowanie bez klasy.
Ja myślę, że Taylor się boi poprostu, ze Brooke może jej odebrać Ridga i udaje taaką pewną siebie... Ona zawsze chciała pomagać Brooke ale tylko wtedy kiedy była pewna, że tamta będzie z daleka od Ridga...
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Brooke zachowała się beznadziejnie. Jak mogła powiedzieć żonie jej ukochanego, że
chce go odzyskać? Może chciała zrobić dobry gest i uprzedzić rywalkę, aby ta nie była zdziwiona?
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Już nie róbcie z Taylor pólinteligenta. On dobrze wie co się szykuję , dlatego potrakotowała Brooke jak potraktowała . Tay poprostu obawia się, że uczucie Brooke&Ridge jak na wiosne rozkwitnie . I zachowanie Ridge oraz deklaracja Brooke rozpoczynają roztopy ::rad:: :zeby:
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Trudno Taylor zachować się profesjonalnie, gdy chodzi o prywatne sprawy... Po prostu ona boi się o swoje małżeństwo.
Ciekawe, jak Stephanie wyobraża sobie wyjazd Brooke z Los Angeles? Przecież Brooke, pomijając już jej udziały w firmie, ma tu dzieci! Co prawda są pełnoletnie, ale powinna być przy nich. A jeśli zabrałaby je ze sobą, to odseparowałaby je od ich ojca - Stephanie ma gdzieś dzieci swojego męża? ::kwasny::
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Najciekawsze, że strasznie duży ruch musi być teraz na tej drodze w góry - wszyscy jeżdżą tam jeden za drugim ::krzyw:: .
B@r pisze:Dzisiejsze odcinki to po prostu miód na moje serce. :serce: Thorne dobrze nazwał Brooke. ::krzyw:: Wreszcie szydło wyszło z worka.
Macy we wspomnieniu. :serce: Ach, miała rację...
Dokładnie - sam miód ostatnie odcinki :serce: .
Robi pisze:Brooke jest ,,dziwką'' dlatego ,że była z trzema Forresterami :?: ale nasza biedna Taylor także była . I właśnie z tego punktu widzenia ani jednej ,ani drugiej nie nazwał bym ,,dziwką''.
Nie rozumiem tego punktu widzenia - jest on dość chwiejny w Twoich wypowiedziach :P . Taylor mówiła tylko do jednego, że go kocha i tylko z jednym spała. Brooke od razu szła do łóżka i nagle od razu każdego kochała pomijając inne okoliczności ::kwasny:: .
Posty: 355
Rejestracja: 2006-09-17, 12:08
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Jugolaz »

Primok pisze: Nie rozumiem tego punktu widzenia - jest on dość chwiejny w Twoich wypowiedziach :P . Taylor mówiła tylko do jednego, że go kocha i tylko z jednym spała. Brooke od razu szła do łóżka i nagle od razu każdego kochała pomijając inne okoliczności ::kwasny:: .
Czyżby? A doktor Warwick ? A książę Omar ? Napisz jeszcze, że to dawno i nieprawda.
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Jugolaz pisze: Czyżby? A doktor Warwick ? A książę Omar ? Napisz jeszcze, że to dawno i nieprawda.
Nie napiszę tylko żebyś dokładnie czytał wypowiedzi, do czego się odnosi :wink: .
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Primok pisze:
Robi pisze:Brooke jest ,,dziwką'' dlatego ,że była z trzema Forresterami :?: ale nasza biedna Taylor także była . I właśnie z tego punktu widzenia ani jednej ,ani drugiej nie nazwał bym ,,dziwką''.
Nie rozumiem tego punktu widzenia - jest on dość chwiejny w Twoich wypowiedziach :P . Taylor mówiła tylko do jednego, że go kocha i tylko z jednym spała. Brooke od razu szła do łóżka i nagle od razu każdego kochała pomijając inne okoliczności ::kwasny:: .
W życiu nie tylko sex się liczy 8) Także uczucia , które Taylor obdarzyła Ericka i Thorne , mówiła ,że chcę być z nimi i chcę sobie z nimi ułożyć życie . A to ,że z nimi nie spała odrazu nie oznacza ,że nigdy z nimi nie była i nigdy do nich nic nie czuła .
Posty: 355
Rejestracja: 2006-09-17, 12:08
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Jugolaz »

Każda kobieta w tym serialu jest po przejściach więc nie ma powodu szykanować tylko jedną.
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Ja dopiero dziś obejrzałam odcinki z poniedziałku i wczoraj.
Sofija jest rekordzistką w tym serialu, jeśli chodzi o przemiany :P kilka odcinków i już :P
Co do Ridge'a to nie wierzę, że pamiętając wydarzenia kiedy dałby się pokroić za to, by być z Taylor i dziećmi, pozwala sobie na to uczucie do Brooke.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 2572
Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
Lokalizacja: Jedlicze

Post autor: Gabra-Sheila »

Stephanie tak się cieszyła :D Nie dziwie się jej :) Biedaczka ma nadzieje, ze Brooke zniknie...Nie wie co Brooke szykuje ::kwasny:: Ale chciałabym ,zeby impreza którą organizuje się udała ; ) Wczorajsza rozmowa Brooke i Taylor ::ysz:: Ale się Taylor śmiała xD Żałosne było to ,,Kocham Cię" na koniec rozmowy telefonicznej Brooke i Ridge'a. Ridge mnie denerwuje, bo ciągle broni Brooke :roll: Nie przejmuje się losem brata, tylko na każde skinienie Brooke do niej leci... Mało ostatnio Bridget i Deacona :( Mam nadzieję, że się pojawią ::ok::
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

Dlaczego bohaterowie z uporem maniaka mówią o anulowaniu małżeństwa Thorne'a i Brooke :?: Na jakiej podstawie chcą go anulować :?: Czemu nie mówią o 'rozwodzie' :twisted:

Postawa Brooke, to co mówi i jak się zachowuje - to jakiś absurd. Niech ona się opanuje, a nie 'hipokrytyzuje' wciąż ::krzyw::
Zablokowany