Wercia_Taylor pisze:Amber kocha Ricka!. Szkoda tylko że Deacon nie moze sie z tym pogodzić i BEZCZELNIE wykorzystuje biedną Briget.. WSTYD
![]()
![]()
jeśli by go nie kochała to nie wyszła by za niego
===> Uważaj z kim się moczysz herbatniczku <===
Amber znów jest nieszczera. Zamiast powiedzieć Rickowi o tatuażu Deacona, to znów kręci. W ogóle ta postać, jak dla mnie, jest już bardzo męcząca. Aż trudno uwierzyć, że jest z nami już od prawie 1000 odcinków (pojawiła się w odcinkach z lipca 1997 r., teraz mamy odcinki z czerwca 2001 r.).
STREFKA czyli Stephanie, Thorne, Ridge, Eric, Felicia, Kristen i Angela
Niestety, ale w tych odcinkach nie popieram zachowania Amber. Przegina z tymi fantazjami i wizytami u Deacona i jeszcze mogła doprowadzić do tego że Bridget by jej spytała o prawdę to ona wolała pomóc maskowac się Deaconowi
więc po częściu rozumiem te zastrzeżenia Brooke co do niej, aczkolwiek nadal lubię Amber, ma teraz fajne długie włosy 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Tylko że jak powiedziała prawdę Bridget u Deacona,że ten ją wykorzystuje, to ta nie uwierzyła
Poza tym Bridget tak mocno się zaangażowała teraz, że naprawdę cięzko jest znów próbować, bo ona nikomu nie wierzy, nawet Stefie
Dobrze sie stało że usłyszała to od Deacona bezpośrednio, bez żadnych kombinacji, rozmów, taśm itp. które jak widać nic nie dały 
Napewno by nie uwierzyła , ale zasiała by kolejne ziarno wątpliowści ( po Brooke , Ericku i Stephani Amber mogła być kolejną osobą ) ,ale niestety tak się nie stało, mało tego Amber postanowiła pomóc Deaconowi w dalszym okłamywaniu biednej Bridget.ana pisze:Tylko że jak powiedziała prawdę Bridget u Deacona,że ten ją wykorzystuje, to ta nie uwierzyła![]()
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Robi ona nie uwierzyła-a nie by nie uwierzyła-taka sytuacja miała miejsce, także Amber nie byłaby kolejna osoba po Brook i innych....ona była przed nimi, uświadomiła Bridget tuż po jej ślubie, przed jej "noca poślubną", tylko Bridget nie chciała słuchać. Nie nazwałabym tego pomocą, Amber cały czas tłumaczyła Deaconowi że krzywdzi Briget i powinien jej wszystko powiedzieć.Robi pisze:Napewno by nie uwierzyła , ale zasiała by kolejne ziarno wątpliowści ( po Brooke , Ericku i Stephani Amber mogła być kolejną osobą ) ,ale niestety tak się nie stało, mało tego Amber postanowiła pomóc Deaconowi w dalszym okłamywaniu biednej Bridget.ana pisze:Tylko że jak powiedziała prawdę Bridget u Deacona,że ten ją wykorzystuje, to ta nie uwierzyła![]()
Dobrze ,ale to nie znaczy ,że Amber ma zgadzać się na dalsze okłamywanie Bridget . Dobrze powiedziała koleżanka Bridget , która stwierdziła ,że najlepszym sposobem aby sprawdzić co Ci dwoje do siebie czują będzie zorganizowanie kolacji . Gdy Amber odmówi będzie wiadomo ,że coś jest nie tak. Oczywiście Amber nie odmówiła , mało tego obiecała Deaconowi ,że pomoże mu w tym aby Bridget nie dowiedziała się prawdy .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
No i całe szczęście ,że tak się stało ,jak się stało . Oczywiście według Deacona i Amber miało to przebiegać troszeczkę inaczej ,ale prawda wyszła przez przypadek .ana pisze:Nie wiem co by było, gdyby Amber odmówiła, pewnie że powinna tak zrobić, chociaż zaraz pewnie Deacon nagadałby Bridget, że musiała iść bo Rick na nią czeka itp. Moim zdaniem dobrze sie stało,że Bridet usłyszała prawdę na własne uszy, gdyż pewnie dalej wierzyłaby ślepo że mąż ją kocha.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Administrator
Z początku być może tak, Bridget nie darzyłaby Amber sympatią. Powiedziała jednak dziś, że Deacon nie powinien mieć ani jej, ani syna. Amber jest zaangażowana w całą sprawę, więc nie dziwie się, że znalazła się w domku na plaży.
Zgadza się ana, Amber już raz próbowała uświadomić Bridget prawdę. Ale ona nie uwierzyła, i wątpię by kolejne próby sie powiodły. Do Bridget mogłyby przemówić wyłącznie nagrane taśmy, albo same wyznania Deacon'a, co tak się stało.
Do Amber mam jednak zastrzeżenia tego typu, że za słabo walczyła z Deacon'em. Mimo, że mu sie opierała, nie była do końca przekonywująca. Snów bym się nie czepiał, ponieważ one zazwyczaj są poza kontrolą śniącego.
Zgadza się ana, Amber już raz próbowała uświadomić Bridget prawdę. Ale ona nie uwierzyła, i wątpię by kolejne próby sie powiodły. Do Bridget mogłyby przemówić wyłącznie nagrane taśmy, albo same wyznania Deacon'a, co tak się stało.
Do Amber mam jednak zastrzeżenia tego typu, że za słabo walczyła z Deacon'em. Mimo, że mu sie opierała, nie była do końca przekonywująca. Snów bym się nie czepiał, ponieważ one zazwyczaj są poza kontrolą śniącego.
Jak teraz patrze to Amber widuje się z Rickiem właściwie od święta bo on ma cały terminarz zajęty , podobnie jak Bridget z Deaconem , która ciągle na zajęcia w szkole . Co to za związki - chyba wirtualne
Amber już nie mogę powoli , chociaż ją lubię to jej niezdecydowanie przy każdej sytuacji powala - niby kocha Ricka ,ale nie czuć tego - zachowują się jak emeryckie małżeństwo , a za to z Deaconem puszczają jej hamulce i na niego leci.Tylko ,że jego niby nie kocha
Amber już nie mogę powoli , chociaż ją lubię to jej niezdecydowanie przy każdej sytuacji powala - niby kocha Ricka ,ale nie czuć tego - zachowują się jak emeryckie małżeństwo , a za to z Deaconem puszczają jej hamulce i na niego leci.Tylko ,że jego niby nie kocha





