Nie ona jednaSzogunka pisze:Trochę przeginają. Nieśmiertelna Morgan![]()
Dziwne, ze Deacon sie przyznal Bridget, ale widocznie doszedl do wniosku, ze wzbudzi w niej wspolczucie albo cos...
Właśnie. Też o tym pomyślałemTiril pisze:Jakoś dziwne wydaje mi się, że starsza kobieta po udarach, zawałach i nie wiem czym jeszcze, nie pracująca fizycznie powaliła dwa razy młodszą od siebie, kobietę w pełni sił.
Stefa działała w obranie własnej ,myśle,że w takiej chwili można mieć taką siłe o jakiej normalnie niewiemy!To jest walka o życie więc...No i Stefa taka niedołężna nie jestTiril pisze:Jakoś dziwne wydaje mi się, że starsza kobieta po udarach, zawałach i nie wiem czym jeszcze, nie pracująca fizycznie powaliła dwa razy młodszą od siebie, kobietę w pełni sił.
Też myślałam o tej sile, tyle że w kontekście Morgan. Jej choroba mogła wydobyć z niej ogromne pokłady siły, kierowała się przecież olbrzymią chęcią zemsty.I własnie tym bardziej dziwi mnie, że to Stefa "wygrała". Ale to nie ma znaczenia i tak, stało się to co się stało. A upadek do basenu mógł wcale nie być spowodowany siłą S. tylko np Morgan mogła się poźliznąć i stracić równowagęMisia pisze:Stefa działała w obranie własnej ,myśle,że w takiej chwili można mieć taką siłe o jakiej normalnie niewiemy!To jest walka o życie więc...No i Stefa taka niedołężna nie jestTiril pisze:Jakoś dziwne wydaje mi się, że starsza kobieta po udarach, zawałach i nie wiem czym jeszcze, nie pracująca fizycznie powaliła dwa razy młodszą od siebie, kobietę w pełni sił.