Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa
Zakładam ten temat kontynuując moje wywody z ostatniego odcinka.
Uważam, że w tym serialu nie ma ani jednej pozytywnej postaci męskiej w znaczeniu "prawdziwego mężczyzny".
Wszyscy są , jak mawia moja mądra Babcia, jak troki od kaleson. Kiedyś się tak mówiło o mężczyznach ciamajdach i pantoflarzach.
A więc ogłaszam konkurs na prawdziwego mężczyznę w tym serialu z przeszłości i w aktualnie lecących odcinkach na TVP.
Bardzo bym chciała zebyście się zastanowili i wskazali mi chociaż jednego.
Please, zróbcie to dla poprawy mojego samopoczucia to może przestanę trochę krytykować wszystko i wszystkich, bo czepiacie się o to mnie.
Tylko proszę o argumenty przy każdym kandydacie na mężczyznę. :wink:

Ja ze swej strony mianowałabym Deacona i Omara. Jezeli macie wątpliwości to później podam moje argumenty.
Myślałam również o Connorze, ale przypomniałam sobie, że Sheila go zmusiła żeby się z nią przespał w celu zapłodnienia, bo Erick nie chciał z nią sypiać, a ona pragnęła dziecka.
I facet na to się zgodził na zimno!!!! Brrr. Bo ona chciała i prosiła. ::cojest::
Czekam na odzew :wink:
Posty: 18235
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie

Post autor: Adex-fan Brooke »

Fajny temacik ::rad:: Ale jeśli mężczyznę z przyszłości to nie ten dział :wink:
A tak mój kandydat, którego pominełaś może Saul ::jezyk:: A Storm? :roll:
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Boldfanko widzę ,że coraz lepiej się rozumiemy . Wszystkich mężczyn ,których wymieniłaś także lubię ,czyli Connor , Omar i Deacon.
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Ja zawsze bardzo lubiłam Granta ::ok:: Miał w sobie wiele uroku i ciepła :) Z obecnie występujących panów hmm :roll: chyba naprawde tylko Deacon jest jaki taki ::krzyw::
Team Hunter:)A jak!
Posty: 1795
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: PetroPython »

Zauważyłem jedną dziwną rzecz w B&B: Facetów z reguły jest zawsze mniej niż kobiet :lol: :lol: :lol:
Obenie wśród kobiet mamy:
Brooke, Stephanie, Bridget, Taylor, Morgan, Amber, Sally, dochodzące: Megan i Darla, a ostatnio epizodycznie zapewne: Amanda i Jennifer
Wśród panów natomiast mamy:
Eric I, Rick, Ridge, Thorne, Deacon, Tim i na upartego jeszcze Clarke i epizodyczny Charlie. C.J.a nie wliczam, chyba nareszcie nie ma go w czołówce ::cojest::

Chodzi tu jeszcze o aktywność danych postaci.
Np. z Ericiem nie dzieje się nic, z Thornem podobnie. Ridge to zgniły grzyb - dużo go nie obchodzi. A panie :?: Z wszystkimi się coś dzieje ::cojest::
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Ale tu nie chodzi o tych których lubimy, tylko o prawdziwych facetów ;) Grant był super, ale nieco zbyt bezpośrednio podchodził do seksu z Macy, a wcześniej bez wahania zgodził się żyć po części na utrzymanie Brooke. No i oszukiewał ją w sprawie małżeństwa ;)

Zgadzam się z typami Bolfdanaki, ale dodałbym jeszcze Adama Alexandra. W młodości zbłądził, ale potem wziął na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. Czule opiekował się córkami i Sally. Apodyktyczny, ale zgodził się na związek Kim i Ricka, gdy zobaczył ich miłość. Szczęscie rodziny postawił wysoko ponad interesy z Forresterami.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Abec pisze:Ale tu nie chodzi o tych których lubimy, tylko o prawdziwych facetów

.
Ja mam tak ,że lubię najbardziej tych ,którzy są najbardziej wyraziści . Najbardziej przypominają facetów , którzy wiedzą czego chcą .
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Abec a możesz wyjaśnić o co chodziło z seksem i Macy?Nie pamiętam tego...
Adam faktycznie był całkiem do rzeczy chociaż bardzo denerwowało mnie jego podejście do Kimberly :roll:
Team Hunter:)A jak!
Posty: 1795
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: PetroPython »

Abec pisze:Ale tu nie chodzi o tych których lubimy, tylko o prawdziwych facetów ;)
Ale czy ja wyliczam tych, których lubię ::cojest:: Na temat zatytułowany: Gdzie ci mężczyźni?, odpowiedziałem, że jest ich trochę mało w tym serialu w porównaniu do kobiet. Ztem pytam: Gdzie ci mężczyźni w MNS:lol: ::cojest:: ::loll::
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Misia: Chodźby zaprosił ja na kolację, świecę, szampon bezalkoholowy itd., dziewczyna spodziewała się oświadczyn, a dostała propozycję kochania się na plaży ;) I uciekła ;)

PetroPython: fragment który zacytowałeś był bezpośrednią odpowiedzią na post Misii.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Abec pisze:Misia: Chodźby zaprosił ja na kolację, świecę, szampon bezalkoholowy itd., dziewczyna spodziewała się oświadczyn, a dostała propozycję kochania się na plaży ;) I uciekła ;)
Tak faktycznie coś mi się przypomina :) Ale Grant ogólnie nie był złym człowiekiem.Pamiętam jak bardzo kochał Macy,nie chciał aby cierpiała po jego śmierci.Chwile gdy umierał były bardzo smutne :( Płakałam jak bóbr :cry:
Team Hunter:)A jak!
Posty: 1795
Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: PetroPython »

Abec pisze:PetroPython: fragment który zacytowałeś był bezpośrednią odpowiedzią na post Misii.
Wiem, pomyliłem się ::loll::
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław
Awatar użytkownika

Post autor: ana »

Też jestem za Deaconem, chociaż to jak zachwowywał się wcześniej w stosunku do Carmen............ :evil: No ale facet się zmienił :P

Ja bym jeszcze uwzględniła CJ-a, zachował się w super w stosunku do Becky, poza tym bardzo go lubię ::jezyk::

A i dajmy szansę Timowi, w końcu powiedział ostatnio Morgan,że stara się być prawdziwym mężczyzną... ::cojest:: ::loll::
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Nawet długo się zastanawiałem i niestety nie potrafię wskazać prawdziwego mężczyzny w MNS. Albo jeden jest ciapowaty albo głupi, jeszcze inny fałszywy i traktujący kobiety jak szmaty. W MNS nie ma męskich facetów i nawet nie wierzę w to, że się pojawią. ;p
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Adex-fan Brooke pisze:Fajny temacik ::rad:: Ale jeśli mężczyznę z przyszłości to nie ten dział :wink:
A tak mój kandydat, którego pominełaś może Saul ::jezyk:: A Storm? :roll:
Właściwie tak, bo nie wykazali się jakimiś słabościami i ciapami, ale za mało wiadomo o ich życiu.
Fakt, że Saul był zawsze odpowiedzialny, pracowity i oddany firmie i Sally, ale to chyba za mało, bo nie ułożył sobie życia, był samotny, chociaż każdy ma prawo wyboru i nie musi poddawać się presji społecznej t.zn. małżeństwo i stado dzieci :wink: Ale ogólnie pozytywna postać i nie zbłaźnił się jako mężczyzna.
Storm rzeczywiście był wyważony, kompetentny w zawodzie, zastępujący ojca młodszym siostrom, ale w życiu osobistym nic mu nie wychodziło. Jednak nie zachowywał się jak meduza w stosunku do kobiet. Akceptuję go jako mężczyznę. ::ok::

[ Dodano: 2007-04-28, 13:33 ]
Abec pisze:Ale tu nie chodzi o tych których lubimy, tylko o prawdziwych facetów ;) Grant był super, ale nieco zbyt bezpośrednio podchodził do seksu z Macy, a wcześniej bez wahania zgodził się żyć po części na utrzymanie Brooke. No i oszukiewał ją w sprawie małżeństwa ;)

Zgadzam się z typami Bolfdanaki, ale dodałbym jeszcze Adama Alexandra. W młodości zbłądził, ale potem wziął na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. Czule opiekował się córkami i Sally. Apodyktyczny, ale zgodził się na związek Kim i Ricka, gdy zobaczył ich miłość. Szczęscie rodziny postawił wysoko ponad interesy z Forresterami.
Zgadzam się w całej rozciągłości z postem Abeca ::ok::
Grant na początku rzeczywiście dobrze się zapowiadał, ale potem zaczął kręcić, kłamać, podobało mu się korzystać z protekcj Brooke, okazał się słabym nieuczciwym człowiekiem.
W wątku z Macy był strasznie nudny, a w ogóle to zaczął sie z nią spotykać (kochając jeszcze Brooke) tylko dlatego, ze była córką szefowej. Później ją pokochał, ale to nie zmienia faktu, ze to był mały kombinatorek. ::jezyk::
Adam Alexander to rzeczywiscie prawdziwy facet z własnym zdaniem i postępujący konsekwentnie.
Mogą się podobać komuś jego decyzje lub nie, ale są one racjonalne i stanowcze.
Wiele sam poświęcił, ale nie płakał, nie jęczał, był twardy. ::ok::

Zadając pytanie o mężczyzn miałam na myśli ich cechy charakteru t.zn. prawdziwą MĘSKOŚĆ w najlepszym znaczeniu tego słowa - odpowiedzialność, kompetencja (w zawodzie), samowystarczalność, dżentelmeństwo, rozum i uczciwość itp.
Nie chodziło mi o sympatycznych kochasiów i lalusiów i erotomanów, którym ślina leci na widok każdej kobiety i skorych do seksu na usługi. Także nie o zmieniających uczucia co pięć minut i za każdym razem zakochanych do szaleństwa.
Również nie takich, którzy wykorzystują finansowo rodziców lub swoje kobiety czyli pasożytów. ::kwasny::
A w ogóle to mężczyzna MUSI być mądry w każdym znaczeniu tego słowa, bo tylko to jedynie budzi autorytet u kobiet i w życiu na dalszą metę.
ODPOWIEDZ