Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8926
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Awatar użytkownika
Star Trek

Post autor: B@r »

Temat z dedykacją dla Abec. :P

Abec, mógłbyś opowiedzieć coś nam o Twoim ulubionym serialu? Mam o nim małą widzę, a chciałbym go poznać bliżej. Tak mnie tchnęło widząc Twoje zamiłowanie do tego serialu.
Może na początek napiszesz główne informacje? (tzn. kiedy padł pierwszy klaps, ile ma odc. jakiś główny wątek) :wink:
W ogóle czy jakaś stacja tv emituje teraz ST?
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

AXN SCI-FI emituje "The Next Generation" i "Enterprise" a 'normalna' AXN emitowała "Enterprise" i obecnie ma przerwę między trzecie a czwartym sezonem. BTW: odmienianie nazwy statku Enterprise przez przypadki (Enterprajza, Enterprajzowi itd.) rulez! Na niekablówce ostatnio był w... 1999 r. ::kwasny:: ::ke:: ::ysz::

A teraz historia. Wszystko zaczeło się w 1964 r.. Gene Roddeberry miał Plan. Chciał pokazać zjednoczoną, pokojową i stawiającą na rozwój ludzkość. Wspaniałe rzeczy których jest w stanie dokonać nasz jeżeli odrzuci rasizm, seksizm, wojny i przesady. Ludzkość współpracującą z kosmitami, badającą nieznane światy, pomogającą innym gatunkom. Pierwszy odcinke nakręcił, oddał Paramontowi do kolaudacji i... spotkał się z odmową. Po następnych dwóch latach udało mu się doprowadzić do prapremiery. Z oryginalnego odcinka ostała się tylko jedna postać (Spock, kosmita) zaś sam epizod wmontowano wkrótce w inny w formie flashbacków.

Fabuła serialu była bardzo prosta. Co tydzień dzielna załoga poznawała nową, obcą cywilizację i wplątywała się w kłopoty :P z których musiała się wyplątać stosując swe doświadczenie, logikę, działanie zespołowe i zdolność do podejmowania nietypowych decyzji. Poziom odcinków był bardzo różny - niektóre z nich to nawet dziś prawdziwe perełki (wśród autorów nie brakło laueratów nagród Pullizera), wyprzedzające swoją epokę. Bez trudu można odnaleźć motywy, które potem zostały wykorzystane choćby w "Matrixie", "Łowcy Androidów" czy "Odysei Kosmicznej". Sporo jest jednak także historyjek mocno naciąganych i zwyczajnie głupich ;) Ważniejsze niż sama akcja było chyba jednak przesłanie serialu było jednak chyba przesłanie. Oto miliony Jankesów zobaczyły czarną kobietę wydającą rozkazy białym facetom i nikogo to nie dziwiło. Także statkami Obcych, nawet tych nieprzyjemnych dowodziły kobiety. Jednocześnie w serialu nie było 'przesłodzenia', często i słusznie zarzucanego niektórym następnym produkcjom spod znaku ST. Ziemianie popełniają częśto błędy, w postępowaniu kierują się pychą, żądzą władzy i zysku. Sam kapitan Kirk wrzeszczał na potężnych Obcych którzy zapobiegli niepotrzebnej wojnie między Federacją a Imperium Klingonu (wyrzucał to sobie potem), kiedy indziej zaś porwał własny statek żeby pomóc przyjacielowi. Ten ostatni motyw będzie się zresztą powtarzał w innych serialach spod znaku ST.

TOS ("The Original Series", nazwę tą nadano oczywiście znacznie później) nie miał wtedy wielkiej oglądarności i po trzech latach został zdjęty z anteny. I stała się rzecz dziwna. Zaczął żyć wbrew swoim twórcom. Na kablówkach oglądało go coraz więcej osób i z dnia na dzień rosła ilość osób nie dość, że uważających się za Trekkies i umniejących podać życiorysy głównych bohaterów, ale i wytłumaczyć w jaki sposób statki Federacji przełamują barierę światła (wyobrażacie sobie - trzeba było dorobić całą quasinaukową teorię do cyferek z głowy podawanych przez bohaterów) oraz rozplanowanie kajut na Enterprise. Na pierwszym zlocie fanów w 1972 r. organizatorzy spodzielwali się dwustu osób, przyjechało 200 000.

CDN ;) Aha, jak ktoś ma pytania, to niech pyta ;)
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8926
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Awatar użytkownika

Post autor: B@r »

Dzięki!! Hmmmmm to brzmi ciekawie. :)
A kto gra główne role?
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Abec-skoro jesteś takim wielkim fanem,to stwórz stronę o ST. :D
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Stron akurat jest w Polsce więcej niż terkerów...

--------------------------------------------------------------------------------------

Historia, CD :)

Dziesięć lat po zakończeniu emisji serialu opowiadań, komiksów i powieści osadzonych w trekowym uniwersum nikt już nie liczył. Było ich za dużo po prostu. Siłą rzeczy pojawił się pomysł na nowy serial. Skompletowano ekipę z niewielkimi tylko zmianami. Jednak, pod wpływem popularności "Gwiezdnych Wojen" (bllleeeeeeeeeeeeeeee) Paramont postanowił stworzyć kinowy film opowiedający opowiadający o przygodach naszych bohaterów. Załoga mocno już zdelelowanego Enterprise rusza w nim ponownie na spotkanie siły pozornie wrogiej ludzkości. Filmów powstało w sumie 10.

Na mały ekran serial powrócił w 1987 r. "Star Trek: The Next Generation" jest prawdopodobnie najbardziej znanym serialem z pod znaku ST. Fabularnie była to kopia TOSa. Powszechnie zyskała znacznie większe uznanie, scenariusze były ciekawe i niewtórne. Z drugiej strony moim zdaniem w całym ST miał najbardziej "płaskie", pozbawione wielowymiarowosci postacie i był najbardziej utopijny (świat bez pieniędzy itd.). Serial skończył się w 1994 r. i jako pierwsza niesoupka miał siedem sezonów.

Potem był jeszcze "Star Trek: Deep Space Nine" (1993-99), przez wielu fanów, np. mnie, uważany za najlepszy trekowy serial, głównie dzięki dokładnemu wycieniowaniu i rozwojowi psychologicznemu postaci i wprowadzeniu ciągłości akcji. Tu każdy odcineknie opowiada osobnej historii, tylko wraz z innymi współbuduje jedną historię. Dziś takich seriali mamy wiele, wtedy był to fenomen. Serialowi zarzucano, że ukazując Federację w stanie najpierw zimnej a potem jak najbardziej gorącej wojny odszedł od ideałów treka. Z drugiej strony o istnieniu światła wiemy tylko dzięki temu, że jest także ciemność. Mogliśmy się przekonać, jak owe ideały bronią się w skrajnych warunkach.

Następny serial to "Star Trek: Voyager" (1995-2001), znów kopia TOS i TNG, tylko, że statek w pilocie rzuciło na drugą stronę galaktyki. Chodziło o uniknięcie nawiązywania do politycznych wątków z DSN. Serial przez wielu jest uznawany za regres. Było oczywiście sporo dobrych odcinków, ale były też naprawdę złe.

W 2001 r. wielu fanów i dawnych twórców ST uwarzało, że temu uniwersum należy się chwila oddechu. Że po 14 latach nieprzerwanej emisji trzeba dwa, trzy, cztery lata odpocząć. Jednak chęć zysku wygrała... Chcąc przyciągnąć przed ekrany nowych, niekoniecznie znających poprzednie seriale widzów wytwórnia sięgneła po pomysł, który od początku budził wiele kontrowersji. Powstał prequel, serial rozpoczynający się w roku 2151 (TOS to lata 2261-63, TNG i następne to lata 2363 i następne). Serial "Enterprise" okazał się olbrzymim rozczarowaniem. Mniejsza, że statek którym latali bynajmniej nie wyglądał jak sto lat starszy praprzodek tego z TOS. Mniejsza, że w pięć odcinków dostali cały sprzęt, w którego korzystali ich 'potomkwie'. Odcinki były słabe i wtórne wobec poprzednich seriali. W czwartym sezonie radykalna zmiana ekipy pomogła serialowi i znacząco mu się poprawiło. Ale było już za późno. 13 V 2005r. wyemitowano ostatni jak dotąd odcinek Sagi.

Jednak ST żyje. Po pierwsze w sercach fanów na całym świecie :) Po drugie żyją jego scenarzyści i są obecni właściwie w każdym z kasowych amerykańskich serial. Po trzecie w odwołaniach i aluzjach w owych innych produkcjach. By nie szukać daleko: jeden z głównych bohaterów "Heroes" jest ostrym trekerem i sporo o tym mówi. Ciekawostką jest fakt, że jego ojca zagrać George Takei, Sulu z oryginalnego serialu. Ponoć nawet ma mu powiedzieć - "Tato, moim bohaterem jest Sulu, nie ty" :) Po czwarte - w powieściach, komiksach i... fanserialach kręconych w czasie wonym przez miłośników. Po piąte wreście - w nadziejach na kontynuację...

W Polsce serial nie miał szczęścia. Napierw PRLowska telewizja nie kupiła go całkiem trafnie odczytując w Klingonach aluzję do ZSRR a w Federacji do USA. Potem był, ale o dziwnych porach i kończony nagle w dziwnych momentach. Jest kilka teorii to tłumaczących, może jest zbyt optymistyczny jak dla nas, może fakt, że w przeciwieństwie np. do "Gwiezdnych Wojen" uczy szacunku dla munduru i hierarchii, co niekoniecznie pasuje do naszego narodu.

Niewątpliwie ST przseżywa obecnie kryzys. Ale przecież ludzkość też przeżyła Trzecią Wojnę Światową i otarcie się o samozniszczenie i było jej to potrzebne, by zacząć piąć się do gwiazd...
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8926
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Awatar użytkownika

Post autor: B@r »

A znasz strony gdzie można znaleźć odcinki? Na http://www.tvshows.yoyo.pl/ jest tylko Star Trek Enterprise.
I czemu wg Ciebie Gwiezdne wojny są bleeeeee? ::chytry::
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

- Bo opowiadają o wojnie a postacie ciągle żartują i zachowują się jakby nie walczyli o życie co dnia..
- Bo problemy rozwiązuje tam albo Moc albo superherosi. W ST wymaga to współdziałania i wzajemnej pomocy całych ekip.
- Bo to nie Star Trek.

No opisy odcinków masz na http://memory-alpha.org/en/wiki . Wpisujesz nazwy poszczególnych seriali (TOS, TNG, DS9) do wyszukiwarki i klikasz.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8926
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Awatar użytkownika

Post autor: B@r »

No opisy tak, ale mi chodzi o odcinki do ściągnięcia. :mrgreen:
Ech, a ja zawsze byłem fanem GW. 8)
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Są na torrentach. Polecam zacząć od TNG.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Ja jestem zdecydowanie fanem Star Wars :serce: .
Co do Star Treka to wogóle nie czuję klimatu tego serialu - widziałem trochę odcinków i kilka filmów ::kwasny:: .
Abec te argumenty, wg których nie lubisz Star Wars można w skrócie zawrzeć w jednym: "Bo to nie Star Trek" ::krzyw:: .
W Star Treku nie ma Mocy :twisted: .
Posty: 4699
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin

Post autor: Goku »

Primok->Ja jestem wielkim fanem Star Wars :serce:...Mogę oglądać każdą cześć po 100000 razy i nadal mi się nie znudzi...Ale o tym lepiej w "Ogólnie o Filmach"

Co do Star Trek to nigdy nie oglądałem żadnego odcinka więc się nie wypowiadam :oops:...
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Primok, a co oglądałeś? Tzn. kto był szefem?

Kojarzy mi się mglisto, że w poście z 17 XII, z 12:16 podałem inne argumenty na rzecz przewagi ST.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Co to za argument "Bo to nie Star Trek"? Niemerytoryczny.
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Abec pisze:Primok, a co oglądałeś? Tzn. kto był szefem?
Starsze serie i z dobrych sześć lat temu (i tylko po kilka odcinków): The Next Generation i Voyager. Z filmów - niedawno oglądałem Rebelię. Nie wciągnąłem się i niezbyt mi się wtedy podobało :wink: . Imion i nazwisk dokładnie nie pamiętam. Porównywać dokładniej też nie będę, bo za mało znam Star Treka.
Abec pisze:Kojarzy mi się mglisto, że w poście z 17 XII, z 12:16 podałem inne argumenty na rzecz przewagi ST.
- Bo opowiadają o wojnie a postacie ciągle żartują i zachowują się jakby nie walczyli o życie co dnia..
- Bo problemy rozwiązuje tam albo Moc albo superherosi. W ST wymaga to współdziałania i wzajemnej pomocy całych ekip.
- Bo to nie Star Trek.
Bo tu jest tak, a tu jest tak. Patrzysz oczami startrekowca, a ja oczami starwarsowca. Zresztą w ostatnim argumencie sam to przyznałeś :wink: .
Najpierw widziałem Gwiezdne Wojny i na ich tle Star Trek (to co widziałem, a nie było tego za dużo) nie zrobił na mnie wrażenia.
Abec, a Ty widziałeś wszystkie serie i filmy :?:
ODPOWIEDZ