Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Cathin
Posty: 209
Rejestracja: 2006-12-03, 21:08
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Cathin »

A, to fakt, że Ridż ma swój rozum. Zapomniałam o tym ::loll:: Idiota... Dopiero teraz uzmysłowił sobie, że przecież mógł zapytać sam Tejlor, co ona o tym sądzi i sam z nią porozmawiać.

A co do gry Morgan, to też mi się podoba. Jak na telenowelę, całkiem nieźle.
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 9008
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Wiek: 37

Post autor: B@r »

Nie widzę w tym wpadki scenarzystów. Morgan po prostu znęcała się psychicznie nad Clarkee'iem
I nad widzami. :roll:

Drugie wejście Morgan do Garrisona było o wiele lepsze i obfitowało w ciekawe teksty. Mimo 100 podejść do guziczka od aparatury. :wink:
Jak widać można się ciekawiej znęcać nad Clarkiem, nie męczac przy tym widzów.
Nie zdziwię się jak jutro Morgan znowu oznajmi Clarkowi, że to ona wypuściła Patsy. :roll:

Ale i tak odcinki zaliczam do bardzo udanych. Czekałem szczególnie na sceny Królowej z Deaconem a potem za drugim podejściem zaciekawiła mnie Morgan.
Przy Brooke ziewałem. Jedynie Taylor uratowała scenę w gabinecie Logan. :)
Ostatnio albo nie ma Brooke, albo się pojawia i zapycha dziury. Chociaż z drugiej strony niech nią zapychają dziury Brooke niż CJ-em który wykłóca się o dziecko. Tego bym chyba nie wytrzymał. :roll:
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Najgorsze dla mnie to przymilanie się Kim do Thorna. Jestem zadowolona, że tego nam ostatnio oszczędzają.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
justyna18
Posty: 340
Rejestracja: 2007-02-16, 15:15
Lokalizacja: Z daleka..

Post autor: justyna18 »

tomala pisze:Jak oglądałem dzisiejsze docinki to byłem wniebowzięty. Clark był taki bezradny. Tylko jęczał. Po raz pierwszy Morgan zrobiła coś pożytecznego.
Ty to nazywasz pozytacznym!!! Ona chiała go zabić!!
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

W ostatnich odcinkach denerwuje mnie Morgan która ciągle podkreśla swoją władzą nad bezbronnym Clarkiem. Poza tym ile razy mu jeszcze powie że to ona wypuściła tego węża i że chciała go tylko nastraszyć. Morgan bardzo się powtarza i nie da się tego słuchać.
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Kiedy Stefa przytuliła Deacona to mi aż szczęka opadła! chwilę wczesniej sie szarpią, na oczach całej knajpy (30 -letni kierownik szamotający się z 60 letnia kobieta we własnym lokalu na oczach klientow to musi byc ciekawy widok), a za chwile uczepili sie siebie do tego stopnia ze mieli trudnosci z oderwaniem ::ysz::
Stefę rozumiem - ma cel, dąży do niego i niektore sprawy nie maja przy tym znaczenia, ale Deacon...? nagle z miejsca glos mu sie lamie, oczka zachodza mgla i opowiada o tym jak go ojczym chcial glodzic...i zwierza sie osobie na ktora kilka minut wczesniej psioczyl!
Chyba faktycznie musi miec tą "jakąś-tam-osobowość" o ktorej mowil ze pierwszy raz uslyszal o niej w wieku 6 lat, inaczej by sie tak nie zachowywal ::loll::

A Amber krazy sobie tak między domem Forresterków a Spectrów, i nikt niczego nie podejrzewa? tu sie caluje z Rickiem i przytula a potem sie przeprowadza z CJ do hotelu! <hahaha>

Co do Clarke'a to wspolczuje mu...tego ze jakas psychopatka przylazi codziennie do niego i powtarza mu po raz siedemnasty z chytra mina ze to ona wypuscila weza, a on nawet jej nie moze powiedziec zeby wymyslila cos nowego, i tak sie biedak meczy caly czas.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

Wczoraj mieliśmy Stefę dobrą "mamuśkę" a dzisiaj szantażystkę :D...

Nienawidzę Morgan!!! :evil: :evil: :evil:
Nelya

Post autor: Nelya »

Odcinek bez Amber odcinkiem straconym.

Ogólnie odcinek do śmiechu. Zwłaszcza końcówka. Byłam pewna, że Morgan wysypie z torby gumowe węże :lol:
GL Forever
Posty: 1815
Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
Lokalizacja: Polska

Post autor: GL Forever »

HAHAHA ::jezyk:: Uśmiałem się na końcu drugiego odcinka ::jezyk:: najśmieszniejsza dotychczasowa scena w Modzie ::jezyk:: a tak ogoolnie to odcinki były dobre.
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Matko Boska Forresterowska ::ke:: ::ke:: Brooke ::bojesie:: ::bojesie::

To coś, co na nią spadło to było takie, takie niespodziewane....aż się przeraziłem ::bojesie::
Awatar użytkownika
justyna18
Posty: 340
Rejestracja: 2007-02-16, 15:15
Lokalizacja: Z daleka..

Post autor: justyna18 »

Heheheh co to spadlo na Brook?? ::loll:: :zeby: Ale sie uśmialam!!! Nie naiwdze Morgan prawie zabiła Clarka i jeszcze chce Taylor!!!! ::kwasny:: :zmiesz::
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Dzisiejsze odcinki były wyjątkowe - Forresterki pracowały - nieczęsto im się to zdarza, przeważnie nie mają na to czasu, bo sa zbyt zajęci romansowaniem, niszczeniem komuś życia i innymi intrygami:P
W szpitalu scenki też były niezłe - charczący Clarke, Morgan która pewnym ruchem zakłada sobie z miną niewiniątka apaszkę którą sekundę wcześniej chciała udusić Taylor, i potem jak wywalała miśka z torebki na kołdrę ::loll:: A Taylor udzielił się chyba paraliż Clarke'a, z tym ze jej się rzucił na uszy tylko-normalny człowiek słyszałby że ktoś wszedł do sali i się za nim czai <hahaha>
Nie wiedziałam, że Brooke jest z Ericem w tak dobrych kontaktach że on się jej zwierza np o tym, co mówi w domu Stephanie ::rad::
Hahahaha a rozwaliła mnie scena w której Brooke dostała w łeb, jakiż to zbieg okoliczności że ona stała akurat w takim miejscu że to spadło jej prościuteńko z góry na głowę:P
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
Marek Forrester
Posty: 5254
Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: Marek Forrester »

Właśnie ta lampa co to spadła na Brooke to jakaś szmira ::cojest:: To stało się tak nagle i niespodziewanie, pożegnanie, słodka muzyka i trach Brooke na podłodze leży ::jezyk:: Bardzo dziwne.

Ale podobała mi się dzisiaj gra psychologiczna Morgan z Clarkiem, ale go przeraziła... A w torbie był pluszak hehe. Morgan potrafi zastrzszyć człowieka.
Nobody does it better
Awatar użytkownika
justyna18
Posty: 340
Rejestracja: 2007-02-16, 15:15
Lokalizacja: Z daleka..

Post autor: justyna18 »

Alexander pisze:Właśnie ta lampa co to spadła na Brooke to jakaś szmira ::cojest:: To stało się tak nagle i niespodziewanie, pożegnanie, słodka muzyka i trach Brooke na podłodze leży ::jezyk:: Bardzo dziwne.

Ale podobała mi się dzisiaj gra psychologiczna Morgan z Clarkiem, ale go przeraziła... A w torbie był pluszak hehe. Morgan potrafi zastrzszyć człowieka.
Ale za to własnie nie lubie Morgan za te mamipulacje ludzmi!!! ::kwasny::
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Wczoraj thriller (Morgan) z elementami melodramatu (Stephanie & Deacon) a dziś horror (ponownie Morgan) z elementami komedii (Brooke i to coś co na nią spadło).
Morgan przechodzi już samą siebie. Zastanawiam się tylko, po co ona przyszła, czy też wróciła do FC? Wymieniła tylko jakieś teczki - uwaga, niebezpieczne słowo - i znów wróciła do szpitala aby u Clarke'a to pojawiać się, to znowu znikać.
Ridge najpierw sam oskarża Morgan w szpitalu by potem bronić ją przed Stephanie. Jak zwykle niezdecydowany.
No i ostatnia scena, która mnie powaliła.Na szczęście nie dosłownie - tak jak Brooke. :lol:
Kiedy to coś spadło z góry to najpierw się przeraziłam aby po chwili parsknąć śmiechem.
Jak ta Brooke pięknie leciała na podłogę. ::rad::
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Zablokowany