Programy rozrywkowe
Ok zgodzę się , że zachowanie łączy się z psychiką, ale w tego typu programach większość zachowań to gra na którą godzisz się lub nie a to czy się zgodzisz na to nie świadczy o skrzywionej psychice. Powtarzam nie znamy ich i nie powinniśmy oceniać ich psychiki na podstawie 9 czy 10 odcinków, które trwają po 40 min.
Dla mnie ktoś kto już bierze udział w takim programie, ma mocno zachwiane wartości skoro ma potrzebę wystąpienia w tym, a jeśli robi to dla pieniędzy to znaczy, że się bardzo nie szanuje, co też raczej zdrowym objawem nie jest.Tim pisze:Ok zgodzę się , że zachowanie łączy się z psychiką, ale w tego typu programach większość zachowań to gra na którą godzisz się lub nie a to czy się zgodzisz na to nie świadczy o skrzywionej psychice. Powtarzam nie znamy ich i nie powinniśmy oceniać ich psychiki na podstawie 9 czy 10 odcinków, które trwają po 40 min.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Moim zdaniem programy amerykańskie są w 90% wyreżyserowane... Czasem wydaje mi się ,że jestem świadkiem kiepskiej gry aktorskiej, niby wszystko jest zaskakujące ale uczestnicy takich programów tak jakby dokładnie wiedzieli co ma się dziać. Dlatego ja wybieram programy brytyjskie, bije od nich realność i perfekcja.
Nobody does it better
Jakby nie patrzeć kultura amerykańska diametralnie różni się od naszej. Zachowanie, które u nas wydaję się dziwne, w Usa jest odbierane jako coś normalnego. Ogólnie nie popieram udziału w tego typu programach. Uważam , że jest to jedna wielka wyreżyserowana ściema. Będę się upierał , że Rikki i Vikki nie mają skrzywionej psychiki albo , że nie ma wystarczających dowodów żeby stwierdzić,że mają skrzywioną psychikę. Skrzywioną psychikę to ma Jola Rutowicz. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania. Nie wiem czy programy brytyjskie są naturalne bo ich nie oglądam. Mogę prosić o jakiś przykład takiego programu?
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Ja mówię o brytyjskim Big Brother, kiedy oglądam to wiem ,że nie jest to sztuczne i nawet przez myśl nie przeszło mi ,że to może być scena wyreżyserowana, zawsze jest to realistyczne. Programy jak "How good to look naked" czy "Britain's next top model". Dla mnie to o wiele o wiele bardziej realne niż amerykańskie show.
Nobody does it better
Jak wszyscy wiemy, oglądalność JOŚ ciągle spada i producenci stają na głowie, żeby jakoś ratować program, w którym jago uczestnicy nie umieją śpiewać, a wmawia im się, ze umieją
I jak podaje Fakt, za dwa tygodnie, ale to chyba chodzi o ten odcinek za tydzień, tuż przed finałem ( bo teraz odpadnie Hanke, to już za tydzień wszystkie stare babki odeszłyby od TV ) ma być specjalny odcinek dla Fundacji Polsat. Zaśpiewają gwiazdy ze wszytskich edycji, Fakt podaje m.in.Włodarczykową, Kazadi, Liszowską i Kordka, a ja liczę też na Muchę, Olgę Bończyk, Bożenę Dykiel, Kasię Żak, może Grażynkę z Klanu ( w końcu ona tez ma takie dobre serce
).
I co najważniejsze, program poprowadzi Kasia Cichopek mimo wielkiego brzucha
A to oznacza jedno - wszyscy widzą, że babol Liszowska się do tego nie nadaje, a Kasieńka jest niezastąpiona. I jeżeli powstanie kolejna edycja JOŚ ( a moim zdaniem powinna jeszcze powstać jedna, VI powinna być ostatnia ), to prowadzącą będzie właśnie Kasieńka
I jak podaje Fakt, za dwa tygodnie, ale to chyba chodzi o ten odcinek za tydzień, tuż przed finałem ( bo teraz odpadnie Hanke, to już za tydzień wszystkie stare babki odeszłyby od TV ) ma być specjalny odcinek dla Fundacji Polsat. Zaśpiewają gwiazdy ze wszytskich edycji, Fakt podaje m.in.Włodarczykową, Kazadi, Liszowską i Kordka, a ja liczę też na Muchę, Olgę Bończyk, Bożenę Dykiel, Kasię Żak, może Grażynkę z Klanu ( w końcu ona tez ma takie dobre serce
I co najważniejsze, program poprowadzi Kasia Cichopek mimo wielkiego brzucha
A to oznacza jedno - wszyscy widzą, że babol Liszowska się do tego nie nadaje, a Kasieńka jest niezastąpiona. I jeżeli powstanie kolejna edycja JOŚ ( a moim zdaniem powinna jeszcze powstać jedna, VI powinna być ostatnia ), to prowadzącą będzie właśnie Kasieńka
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Tim uważam , że powinienes na chwilę wczuć się w stanowisko Tiril. Dla ciebie programy tego typu są czyms powszechnym głównie dzięki MTV. Tak jak napisałeś w USA jest to normą (chociaż też nie jestem tego do końca pewny, często amerykanie są pruderyjni). Ale czy jak pierwszy raz zobaczyłeś tego typu "reality show" nie byłes zaskoczony, zszokowany? Że biseksualne bliźniaczki całują się (czasem cos więcej) prawie jednocześnie z 12 kobietami i facetami? I jeszcze jest tu mowa o "prawdziwej miłości"?
Rozumiem Tiril , że odebrała to jako "coś jest nie tak z ich psychiką". Ja oglądam to w sumie dla śmiechu, ale nie jest to dla mnie żadną "normą" i dla wielu ludzi nigdy nie będzie (wobraź sobie np reakcję kogoś kto nigdy nie miał wcześniej styczności z MTV np, na pewno uznałby, że coś z nimi nie tak).
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Damians nie wiem czy Kaśka po dwóch miesiącach po porodzie będzie chciała wrócić do telewizji, myśle ,że będzie chciała spędzić więcej czasu z dzidziusiem.
Nie mówcie mi ,że przerwa roczna powoduje stratę widzów... Moim zdaniem o wiele lepiej kiedy czeka się na show. W brytani to normalne, programy mają swój określony czas kiedy są emitowane, np. Big Brother tylko od czerwca a X factor tylko od sierpnia.
Nie mówcie mi ,że przerwa roczna powoduje stratę widzów... Moim zdaniem o wiele lepiej kiedy czeka się na show. W brytani to normalne, programy mają swój określony czas kiedy są emitowane, np. Big Brother tylko od czerwca a X factor tylko od sierpnia.
Nobody does it better
Zobaczymy jak to będzie. Ale moim zdaniem na wychowywanie dziecka ma całe życie, a kariera może upaść w każdej chwili. Na dziecko mogłaby mieć cały tydzień oprócz sobót, kiedy to od rana mają próby.Marek Forrester pisze:Damians nie wiem czy Kaśka po dwóch miesiącach po porodzie będzie chciała wrócić do telewizji, myśle ,że będzie chciała spędzić więcej czasu z dzidziusiem.
Chociaż wydaje mi się, że ona od września wskoczy na pełne obroty: JOŚ, Tancerze, Mjm, a z dzieckiem zostanie Hakielek
Niech robią co chcą, byleby JoŚ dalej prowadziła Liszowska, a nie ten paskudny pączuch co pierwsze 4 edycje <bleh>. Widziałem ostatnio jak byłem u babci odcinek z Liszowską i podobało mi się to jak prowadziła. Jeszcze mogliby wymienić Ibisza na kogoś, bo on też jest żałosny...
Nie wiem jakim sposobem odpadła Dykiel zamiast tego niskiego z kretyńskiego serialu O_o
Nie wiem jakim sposobem odpadła Dykiel zamiast tego niskiego z kretyńskiego serialu O_o
No właśnie jakoś nie byłem zaskoczony. Może dlatego , że nie potraktowałem tego poważnie. Nie ruszają mnie tego typu programy. Uważam to za przedstawienie , które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dlatego nie oceniam psychiki bliźniaczek. Jedyne co mi trochę przeszkadzało to to , że się w 1 noc całowały z 24 osobami. Przyznaję,że to mi nie pasowało. Według mnie to ludzie , którzy chodzą do programów typu Moment Prawdy mają skrzywioną psychikę.mailo pisze:Tim uważam , że powinienes na chwilę wczuć się w stanowisko Tiril. Dla ciebie programy tego typu są czyms powszechnym głównie dzięki MTV. Tak jak napisałeś w USA jest to normą (chociaż też nie jestem tego do końca pewny, często amerykanie są pruderyjni). Ale czy jak pierwszy raz zobaczyłeś tego typu "reality show" nie byłes zaskoczony, zszokowany? Że biseksualne bliźniaczki całują się (czasem cos więcej) prawie jednocześnie z 12 kobietami i facetami? I jeszcze jest tu mowa o "prawdziwej miłości"?Rozumiem Tiril , że odebrała to jako "coś jest nie tak z ich psychiką". Ja oglądam to w sumie dla śmiechu, ale nie jest to dla mnie żadną "normą" i dla wielu ludzi nigdy nie będzie (wobraź sobie np reakcję kogoś kto nigdy nie miał wcześniej styczności z MTV np, na pewno uznałby, że coś z nimi nie tak).
Dobrze, że wczoraj z YCD odpadła Eliza. Nie przeszkadzała mi jakoś specjalnie, ale najmniej ją lubiłem, głównie za sprawą jej ogromnych oczu i denerwującego głosu. Mówiła, że gdyby nie była tancerką to chciałaby zostać dziennikarką, ale z takim głosem to moim zdaniem mało realne. Szkoda mi było, że odpadł Kuba. Bardzo podobała mi się jego wczorajsza solówka. Już wolałbym żeby odpadł Paweł, ale on pewnie wygra cały program bo jest najprzystojniejszy. A Piotrek wczoraj powiedział, że jest wielkim fanem Britney Spears
Jeszcze bardziej go lubię 



