Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Nick jest coraz bardziej irytujący. Niech wreszcie da sobie spokój, Brooke i zajmie się Bridget, zamiast stać pod drzwiami sali i zaglądać przez szybę. A potem oczywiście pojedzie do narzeczonej i będzie jej powtarzał, ze kocha tylko ją. Oczywiście w trakcie stosunku.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

No i oczywiście Bridget znowu cierpi ::kwasny:: Nie mam żadnych wątpliwości, co do tego, że Nick kocha "sami wiecie kogo". Ale sądzę, że niepotrzebnie Eryk poszedł do Bridget siać u niej wątpliwości, bo i tak sama potem zobaczyła Nick'a i "tę, której imienia nie wolno wymawiać"( ::loll:: ) i sama wyciągnęłaby wnioski.
Hope strasznie szybko zdrowieje. Rokowania były takie złe, a ona już odzyskała przytomność, a to chyba nadal jest ten sam dzień, w którym miała wypadek.
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

W pełni zgadzam się z postem Tomali. Widać jak na dłoni jak bardzo Nick jest oddany Brooke i Hope.
A co do tych określeniem rodem z "Harry'ego Potter'a", to ja tylko tak żartowałem, nie zamierzałem wprowadzać tej myśli w życie, ale może jednak będę stosował te określenia. :lol:
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Szkoda mi Bridget. Bardzo chce wierzyć, że Nick kocha tylko ją i dlatego cierpi. Oczywiście Pani w Bieliźnie ( :P ) zepchnęła Bridget na dalszy tor i przestała się interesować tym, że może zranić własną córkę przez kontakt z jej narzeczonym. Eryk jest żałosny ::kwasny:: Idealizuje Sami Wiecie Kogo, że to niby jeden wielki ideał, któremu żaden mężczyzna się nie oprze :lol:
Awatar użytkownika
Pottermaniack
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

DeaconFan pisze:A co do tych określeniem rodem z "Harry'ego Potter'a", to ja tylko tak żartowałem, nie zamierzałem wprowadzać tej myśli w życie, ale może jednak będę stosował te określenia. :lol:
Można stworzyć inne :twisted: :

* Blondie, Uwodzicielka, Jedna wielka obsesja na punkcie Ridge'a, Kobieta w Bieliźnie, Arcywróg Najjaśniejszej Stephanie :lol:

Swoją drogą, Hope szybko doszła do siebie :roll: Zresztą jak każdy Forrester, oni są niezniszczalni :lol:

Sorry za podwójny post :oops:
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie

Post autor: Tim »

"Ta , której imienia nie wolno wymawiać "znowu zapomniała o otaczającym ją świecie. Teraz rozumiem martwi się o Hope. Ta pani tak jak mówiła zaczyna zaczyna nowe życie . Szkoda , że zapomina o swojej córce, którą świadomie/ nieświadomie rani. Jak już mówiłem wcześniej Erickowi naprawdę odbiło zaraz zrobi z "tej , której imienia nie wolno wymawiać świętą" ::plask wczolo: Już jedna święta w serialu jest . Nie chce kolejnej.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Ja się nie dziwię Brooke - Hope w końcu jest jej córką. :roll:
Według mnie Nick jest traktowany przez Brooke, jako przyjaciel. Bridget zamiast cierpieć, powinna powiedzieć i matce i chłopakowi, co czuje widząc ich razem. Myślę, że wtedy Brooke by zareagowała odpowiednio.
Eric chyba nie zastanowił się nad tym, co robi. Chce żenić się z Brooke - nie mając rozwodu ze Stephanie i jednocześnie chce chronić córkę. Ciekawe, jaki powód jeszcze znajdzie...
Rozmowa z Bridget była bezsensowna, tylko napędził jej wątpliwości. Bardziej powinien pogadać z potencjalnym zięciem, niż robić przykrość córce. On ostatnio chyba nie myśli....

Warta uwagi była też końcówka drugiego odcinka. Te odcinki związane z wypadkiem Hope - to najprawdopodobniej kampania społeczna mająca na celu uczulenie ludzi przed niebezpieczeństwem. Bardzo dobry pomysł - poprzez serial można zwrócić uwagę na wiele kwestii, na które trzeba zwracać uwagę w swoim życiu. To chyba pierwszy taki apel w "MnS".
Awatar użytkownika
B@r
Posty: 8955
Rejestracja: 2005-08-31, 19:12
Lokalizacja: LA
Wiek: 37

Post autor: B@r »

Dawidek pisze: To chyba pierwszy taki apel w "MnS".
Bzdura! Było wiele takich wątków i akcji, jak np. temat seksu w filmie Taylor i Pierce'a, ciąża Amber, gdy nie wiedziała kto jest ojcem jej dziecka (w USA po jednym z odcinków gdy Amber robiła badania nawet był wyemitowany krótki filmik w którym Adrienne Frantz i Jacob Young mówili coś o zabezpieczaniu się) czy HIV Tony'ego.
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Scen w których Bridget rozmawia sama ze sobą i zapłakana i zasmarkana kolejny raz powtarza, że Nick na pewno, ale to na pewno kocha tylko ją, nie oglądam. Co za dużo to nie zdrowo.
Nicka zaczynam nielubić coraz bardziej - skacze na jednej nodze dookoła Brooke z wywieszonym jęzorem, a kiedy Brooke nie ma chwilowo czasu, to jedzie do Bridget, mówi ją, że kocha ją najbardziej na świecie, obowiązkowo seks, a za chwilę znów leci do Brooke.
Ostatnio zmieniony 2009-06-09, 09:29 przez Tiril, łącznie zmieniany 1 raz.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
Omar
Posty: 708
Rejestracja: 2006-11-01, 12:25
Lokalizacja: Maroko

Post autor: Omar »

Tiril pisze:Scen w których Bridget rozmawia sama ze sobą i kolejny raz powtarza, że Nick na pewno, ale to na pewno kocha tylko ją, nie oglądam. Co za dużo to nie zdrowo.
No ja już wybaczam twórcom odgrzewane wątki, widocznie tego nie da rady obejść. Ale w ciągu kilku miesięcy została praktycznie powtórzona taka sama scena z lamentującą Bridget na ten sam temat pod koniec odcinka! Ze trzy razy w okolicach pierwszego ślubu i ze dwa razy już teraz - to w domu Brooke, to na łodzi Nicka, to znowu w szpitalu... Ileż można! :roll: :roll:
Awatar użytkownika
Marek Forrester
Posty: 5254
Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: Marek Forrester »

W odcinku 4400 gościnnie wystąpił zwycięzca 10 sezonu "Survivor: Palau", strażak z zawodu w serialu zagrał też strażaka który rozmawiał z Hectorem o dzieciach ::krzyw::

Eric miał rację! Bridget nie powinna być z Nickiem. On należy do Brooke i do niej czuje większe uczucie, tylko ,że je tłumi bo podoba mu się Bridget ale uczucie żywi do Brooke. Mam nadzieje ,że Bridget przejrzy na oczy i zobaczy jak Dante jest w niej zauroczony i oddany.

To cudownie ,że Hope już się wybudziła, oby nie było nigdy więcej żadnych powikłań i szybko zapomniała o tym wypadku. Dziewczynka jest naprawde prześliczna i taka pocieszna, zupełnie jak mama :wink:
Nobody does it better
Zablokowany