Myślałem, że Stefa nic nie przyrządzi, tylko rozda talerze i nakryje do stołu i że będzie to jedzenie przygotowane wyłącznie przez facetów, ale tak w ogóle, czym była ta zielenizna na łapach Stephanie

Jeżeli to sałata, to nie wyglądała na nią, bleee

Zresztą kto rozsądny rozgniatałby z siłą Herkulesa sałatę

Czy ona chciała sok z tej sałaty zrobić

Powariowała dzisiaj
Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa: jeżeli Forresterowie mają ogródek warrzywny, to jestem ciekawy, kto się nim opiekuje

To takiego zajęcia trzeba mieć ogrom chęci i zapału, wątpię też, że Helen zajmuje się takimi rzeczami

Nie wspomnę o Królowej, bo ona tylko chodzi na okrągło w eleganckich ciuszkach
No i niestety tak jak nie nabrałem się na tego masażystę Deacona, tak teraz nabrałem się na to namiętne całowanie. Amber musi zostwić Ricka, bo jeżeli fantazjuje na temat Deacona, to oznacza, że sprawy łóżkowe z mężem nie idą w dobrym kierunku. Njawyraźniej nie jest usatysfakcjonowana seksem z nim (jeżeli w ogóle takowy jest

)
Nareszcie Briget nam przejrzała na oczy, bo Batsy jednak oczu nie ma

Niepotrzebnie się chwaliła
Ridge - masakra, ale to jak zawsze

Zaraz po nim rekord niepoularności u mnie bije Clarke - co on sobie wyobraża

Wchodzi do Toniego i jak gdyby nigdy nic mówi mu, że wciąż kocha Kristen i nie chce, żeby dobierała sobie nieodpowiednich partnerów

Już myslałem, że zabroni mu się z nią spotykać

On jest jakiś niepoważny, i te rady
P.S. Coś Sofia się poddała

Nie zamierza juz walczyć o Toniego
