Bieżące odcinki "Mody na sukces"
Czy mi się wydaje, czy player daje mniej reklam? Na niektórych odc wgl nie ma ,ale to taka dygresja od tematu hehe.
Ostatnio mi się podobała zjawa Storma ( w sensie fabularnym) lubię takie retrospekcje, co wskazuje, ze scenarzyści nie zapominają o zmarłych.. BTW czemu jeszcze Fibi Forrester nie ożywili? xD
Ostatnio mi się podobała zjawa Storma ( w sensie fabularnym) lubię takie retrospekcje, co wskazuje, ze scenarzyści nie zapominają o zmarłych.. BTW czemu jeszcze Fibi Forrester nie ożywili? xD
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10505
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Sporo osób opowiada, jak jest po tej drugiej stronie, po tym jak znaleźli się w śmierci klinicznej. Scenarzyści wykorzystali wątek tunelu i jasnego światła, jest to nawiązanie do tych historii. Pytanie jest takie, czy taką wizje mają wszyscy, którzy znaleźli się na pograniczu życia i śmierci? Ta scena, kiedy Katie spotyka brata nie jest dla mnie w żaden sposób naciągana.Adex-fan Brooke pisze:tak samo oczywiście duch
Nie znam się na tym, ale coraz więcej mężczyzn chce być obecnych przy porodzie. Nie wiem, czy obecność podczas cesarskiego cięcia jest dopuszczalna, bo to jednak poważna operacja.Adex-fan Brooke pisze:obecność Billa przy cesarskim cięciu
W serialach wszystko jest możliwe. Wydaje mi się, że to była sala na izbie przyjęć, może w USA są inne standardy niż u nas. A lepsze placówki na pewno mają sale jednoosobowe. Nawiązując do odcinka, Karie miała - mimo wszystko - poważny zabieg, nie zdecydowano się przewieźć ją na salę operacyjną, tylko cesarkę zrobiono na miejscu.Adex-fan Brooke pisze:dlaczego postacie w serialach USA zawsze mają własne sale w szpitalu
Wczoraj i dzisiaj nie miałem reklam, to nie pierwszy raz. Trzeba mieć po prostu szczęście, jest też sezon letni, kiedy reklam jest w sumie trochę mniej. Najczęściej podczas odcinka oglądam kilka minut spotów.Freez pisze:Czy mi się wydaje, czy player daje mniej reklam?
Zapytaj Bella.Freez pisze:BTW czemu jeszcze Fibi Forrester nie ożywili? xD
Nie wierzę, że to piszę, ale wreszcie mieliśmy ciekawy tydzień w B&B
Cała akcja z porodem, zawałem i duchem była przyzwoita i dobrze się ją oglądało, natomiast dalszy bieg wydarzeń i zamiana domów między Taylor a Billem coś mi nie pasuje. Niby wszystko super, tylko dlatego sprzedaż odbyła się poza ekranem? Kiedy Bill kupił ten dom, skoro od tygodnia był w szpitalu? Nie mówię już nawet o tym, że Taylor po raz setny debatuje ze Steffy na temat wyczerpany pół roku temu, a nie pisnęła ani słowa, że ich rodzinny dom został sprzedany... Steffy ma swój apartament po Jackie, Taylor swój stary domek na plaży, a co z Thomasem? Jak już wreszcie mogliby pokazać coś ciekawego, to wolą opowiedzieć o tym jak na słuchowisku radiowym.
Steffy i Liam dostali kolejny plener. Chyba nie macie już wątpliwości na jaką parę bardziej stawiają scenarzyści?
Cała akcja z porodem, zawałem i duchem była przyzwoita i dobrze się ją oglądało, natomiast dalszy bieg wydarzeń i zamiana domów między Taylor a Billem coś mi nie pasuje. Niby wszystko super, tylko dlatego sprzedaż odbyła się poza ekranem? Kiedy Bill kupił ten dom, skoro od tygodnia był w szpitalu? Nie mówię już nawet o tym, że Taylor po raz setny debatuje ze Steffy na temat wyczerpany pół roku temu, a nie pisnęła ani słowa, że ich rodzinny dom został sprzedany... Steffy ma swój apartament po Jackie, Taylor swój stary domek na plaży, a co z Thomasem? Jak już wreszcie mogliby pokazać coś ciekawego, to wolą opowiedzieć o tym jak na słuchowisku radiowym.
Steffy i Liam dostali kolejny plener. Chyba nie macie już wątpliwości na jaką parę bardziej stawiają scenarzyści?
Akcja z domem-to faktycznie kolejny hit-Liam mieszka sam w wielkiej rezydencji nad urwiskiem -czemu się nie zamienili, nikt już nie pamięta przecież , że niby Katie nie chciała tam mieszkać przez pewne wydarzenia. A przemieszczenie Taylor to po prostu hit-taka bieda , że nie dało się stworzyć nowego domu dla nich -dla Karen zrobili domek , pewnie im brakło starych ścian:)
- Pottermaniack
- Posty: 2907
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Akcja z domem jest naprawdę poniżej wszelkiej krytyki. Rozumiem, że rodzina Billa się powiększyła i potrzebują więcej przestrzeni, a mieszkanie magnata prasowego w domku na plaży od dawna było dziwne, ale ten dom jest szczególny. Jak Taylor mogła go sprzedać? Całkowity brak logiki w scenariuszu, że Taylor, która jest tak związana z dziećmi zmusza Thomasa do przeprowadzki i rozluźnia ich wspólny kontakt, chyba że będą mieszkać razem w skromnej chatce na plaży.
Ten dom był symboliczny dla rodziny Tridge, spędzili tam wiele szczęśliwych lat, a teraz Bell pozbawił fanów nawet tego akcentu... Jedyny plus jest taki, że Taylor na pewno dobrze zarobiła na tej transakcji.
Szkoda, że Katie nie poleciła byłej posiadłości Nicka i Jackie, po pierwsze stoi odłogiem, po drugie Logan powinna pamiętać, że mieszka się tam dość komfortowo. 
W ramach dalszej oszczędności w domku dla gości powinni zamieszkać Rick, Thomas i Caroline, mają wspólny wątek, a tak mądre zagospodarowanie przestrzeni na pewno uwiarygodni tematykę serialu, która jakby nie było skupia się na ludziach więcej niż majętnych.
W ramach dalszej oszczędności w domku dla gości powinni zamieszkać Rick, Thomas i Caroline, mają wspólny wątek, a tak mądre zagospodarowanie przestrzeni na pewno uwiarygodni tematykę serialu, która jakby nie było skupia się na ludziach więcej niż majętnych.
-
matti05
Wreszcie w Modzie jest ciekawie, niż to co działo się nie dawno. Bardzo mnie wzruszyła scena, gdy Katie rozmawiała z bratem i jak walczyła o swoje życie. Taylor nie potrzebnie sprzedała swój dom dla Billa, a nawet nic nie wspominała podczas rozmowy np. ze Steffy. Wszystko dziwne jest
. Jeśli Bill i Katie chcieli mieć nowe mieszkanie to na pewno gdzieś indziej.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10505
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Sprawa domu Taylor faktycznie dziwna - zostało to poruszone w paru zdaniach. Wcześniej na pewno byłoby o tym, co najmniej kilka odcinków. Czy Taylor dobrze zrobiła - zdania będą podzielone. Kaja może mieć rację, bo Taylor może chcieć zamknąć pewien rozdział w życiu. Ale patrząc na to z innej strony - ona nie mieszka w nim sama, no i jest dla niej bardzo ważny z racji wspomnień no i symboliki. Jakąkolwiek decyzję by tu Taylor podjęła, uważam, że miałaby ona swoje uzasadnienie.
Wrócę jeszcze do wątku szpitalnego.
Jak już zauważyliście, Katie zbyt pośpiesznie wróciła do domu. A po cesarce w szpitalu spędza się jakiś czas, mały Will jest wcześniakiem, czy nie powinien być w inkubatorze? A tu oboje już w domu - mocno podejrzana sprawa.
I kolejna rzecz - Hope i Liam sobie grzecznie rozmawiają, a Katie i maluch zostali wypisani, przewiezieni do nowego domu, jeszcze się rozpakowali i tak dalej. Czy dla Hope i jej niedoszłego męża zatrzymano czas?
Wrócę jeszcze do wątku szpitalnego.
I kolejna rzecz - Hope i Liam sobie grzecznie rozmawiają, a Katie i maluch zostali wypisani, przewiezieni do nowego domu, jeszcze się rozpakowali i tak dalej. Czy dla Hope i jej niedoszłego męża zatrzymano czas?
- bosskicinu
- Posty: 797
- Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
- Lokalizacja: Białystok
Akcja z ratowaniem życia Katie była genialna. Bo sam poród to tylko chwilę zajął. Następnie fantastyczna scena w zaświatach gdzie Katie zobaczyła brata. Lekkie rozczarowanie tylko odniosłem, że pokazali ducha Storma trochę niewyraźnie, że nie widać było dokładnie jego twarzy. Dla mnie tak jak i dla was również przypomniała się dawna scena, gdzie Taylor podczas porodu doświadczyła tego samego
Mocna też była scena jak Bill rozmawia z Bogiem w kaplicy szpitalnej a tu nagle na koniec otwierają się drzwi i wydobywa się ten ogromny blask. Brawo dla scenarzystów za ten pomysł
Na plus, że ogólnie dużo było wspomnień Storma oraz całego wątku związanego z jego samobójstwem i przeszczepem serca Katie. Donna dosyć dobrze to opowiadała. Cieszę się, że miała ona wreszcie inne sceny do zagrania niż siedzenie na recepcji z Pam.
No i akcja z zamianą domów Taylor-Bill to jakaś żenada i to z kilku powodów:
- Samo pozbycie się tego pięknego domu przez Taylor ze względu na wiele wspomnień związanych z rodziną Tridge
- Nie było ani jednego słowa wcześniej wypowiedzianego na ten temat przez Taylor, która dosyć często ostatnio występowała a gadała o tym samym o czym gada od dawna (no bo Bill rozumiem, że nic nie mówił bo to miała być niespodzianka)
- Sądzę też osobiście, że scenarzyści żałowali kasy na nową scenografię dlatego zdecydowali się na ten krok
Na plus, że ogólnie dużo było wspomnień Storma oraz całego wątku związanego z jego samobójstwem i przeszczepem serca Katie. Donna dosyć dobrze to opowiadała. Cieszę się, że miała ona wreszcie inne sceny do zagrania niż siedzenie na recepcji z Pam.
No i akcja z zamianą domów Taylor-Bill to jakaś żenada i to z kilku powodów:
- Samo pozbycie się tego pięknego domu przez Taylor ze względu na wiele wspomnień związanych z rodziną Tridge
- Nie było ani jednego słowa wcześniej wypowiedzianego na ten temat przez Taylor, która dosyć często ostatnio występowała a gadała o tym samym o czym gada od dawna (no bo Bill rozumiem, że nic nie mówił bo to miała być niespodzianka)
- Sądzę też osobiście, że scenarzyści żałowali kasy na nową scenografię dlatego zdecydowali się na ten krok
To miłe, że Jennifer Gareis wreszcie ma do grania sceny inne niż pseudokomedia - czekam z niecierpliwością na konfrontację Donny z Billem, może być ostro
Świetne były też sceny w tym tajemniczym ogrodzie, plener to zawsze fajna odmiana
Żenujące natomiast były sceny z biadoleniem Hope, których nie da się już oglądać! Nagle Hope chce odzyskać Liama, podczas gdy 2 odcinki wcześniej (w tym samym serialowym dniu) on osobiście proponował jej powrót... I jeszcze to wejście Othella, który ani nie wiadomo co robi w FC, ani jakim prawem wchodzi do gabinetu prezesa
Gorzej i bardziej łopatologicznie nie można było tego pokazać, ale cóż - sceny z Hope nie mogą być dobre i logiczne 
Żenujące natomiast były sceny z biadoleniem Hope, których nie da się już oglądać! Nagle Hope chce odzyskać Liama, podczas gdy 2 odcinki wcześniej (w tym samym serialowym dniu) on osobiście proponował jej powrót... I jeszcze to wejście Othella, który ani nie wiadomo co robi w FC, ani jakim prawem wchodzi do gabinetu prezesa
Zgadzam się -odcinek nudny-nielogiczny w ząb-podobały mi się sceny Katie w szpitalu-kobieta prawie umarła- wraca do domu i od razu wszczyna kłótnie i się denerwuje-nie myśli o swoim chorym sercu-to też nie jest logiczne-nawet na chwilę się nie położyła w łóżku. Zgadzam się , że wreszcie Donna pokazuje trochę aktorstwa , podobnie jak wcześniej Katie-scen Liam-Stefy nawet nie skomentuję:)
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10505
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Rozwalił mnie i rozśmieszył scenariusz dzisiejszego odcinka.
Zdeterminowana Donna szuka Hope po całym mieście, a najprościej byłoby do niej po prostu zatelefonować, z prośbą o spotkanie.
Zamiast tego, siostra Brooke dociera do samotni, a jej mina na widok kochających się Lama i Hope, była wręcz bezcenna.
Ubawiłem się.
Bardzo fajnie pokazana została dzisiaj willa Brooke. Ta samotnia jest chyba niedaleko od rezydencji Logan.
Bardzo fajnie pokazana została dzisiaj willa Brooke. Ta samotnia jest chyba niedaleko od rezydencji Logan.
