Czyż mały Jack nie jest uroczy?
Fajnego małego aktora wybrali i fajnie, że go pokazują jak już nieco podrósł, szkoda, że brak jego scen z resztą rodziny.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Mały Jack to ogólnie niestety pokrzywdzone dziecko - ma tylko jednego ojca a matek miał już kilka: Brooke jest biologiczną matką, Taylor go urodziła, Bridget i Katie trochę go wychowywały. Każda z tych wymienionych przestała się nim interesować, teraz Aggie tak jak by je zastąpiła. Ale cieszę się, że pokazują teraz częściej Jacka.
Administrator
Odcinki są faktycznie trochę nudnawe. Plusem jednak jest ten moralizatorski ton w sprawie walki z paleniem - bo jestem wrogiem palenia. Scenarzyści mogli jednak lepiej taki wątek rozpropagować.
Czy tylko mi się wydaje, że Stephanie nosi ostatnio te same kostiumy w tym samym, granatowym kolorze?
Mały Jack jest bardzo fajny, dobrze, że jest go ostatnio trochę więcej.
Fajnie, że Donna się oświadczyła Justinowi. W końcu mamy jakieś równouprawnienie. Kto powiedział, że tylko mężczyzna musi się oświadczać swojej wybrance?
Czy tylko mi się wydaje, że Stephanie nosi ostatnio te same kostiumy w tym samym, granatowym kolorze?
Mały Jack jest bardzo fajny, dobrze, że jest go ostatnio trochę więcej.
Fajnie, że Donna się oświadczyła Justinowi. W końcu mamy jakieś równouprawnienie. Kto powiedział, że tylko mężczyzna musi się oświadczać swojej wybrance?
Nie będę oryginalny, bo i dla mnie te odcinki były nudnawe.
Fajnie co prawda, że Nick podjął decyzję o rzuceniu palenia, ale pamiętajmy, że rzucić jest łatwo, ale prawdziwą sztuką jest nie wrócić do nałogu.

Też jestem tego zdania. Jak ma być równouprawnienie, to we wszystkim.Dawidek pisze:Fajnie, że Donna się oświadczyła Justinowi. W końcu mamy jakieś równouprawnienie. Kto powiedział, że tylko mężczyzna musi się oświadczać swojej wybrance?
Jacka grają bliźniacy. Przyjemnie się patrzy na jego sceny z Nickiem.Adex-fan Brooke pisze:Czyż mały Jack nie jest uroczy?Fajnego małego aktora wybrali i fajnie, że go pokazują jak już nieco podrósł, szkoda, że brak jego scen z resztą rodziny.
Podobały mi się oświadczyny Donny, ale nie lubię jej w parze z Justinem. Ich związek to powrót do idealizowanych czasów młodości. Widać, że ona sama czuje się samotna i desperacko szuka miłości. Moim zdaniem nie pasują do siebie. Ubóstwiam jej relację z Erykiem i nie widzę jej u boku innego meżczyzny.
Wątek z paleniem pouczający, ale już nudnawy. Stephanie od kilku odcinków toczy z Nickiem rozwlekłe rozmowy o tym samym.
Administrator
Pierwszy odcinek po wakacjach dość ciekawy.
Tawny jak zwykle komiczna. No i powrócił Carl.
Fajnie, że przypomnieli fragmenty starych scen z Amber.
Najgorszy punkt odcinka to zdecydowanie miziający się w SP Liam i Hope.
Powrócił również Stephen z "wesołą" nowiną.
Bardzo dobre było też wejście Pameli.
A jak Wasze wrażenia?
Tawny jak zwykle komiczna. No i powrócił Carl.
Najgorszy punkt odcinka to zdecydowanie miziający się w SP Liam i Hope.
Powrócił również Stephen z "wesołą" nowiną.
A jak Wasze wrażenia?
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Wspaniale oglądało się MNS po tak długiej przerwie
Bardzo miłe sceny z Amber i Tawny, uwielbiam retrospekcje - przypomniały mi najlepsze lata z Amber
Fajne też zdjęcia Adrienne Frantz, jedno było z Oscarów
Pamela i Stephen pojawili się zupełnie niespodziewanie, przez przerwę wakacyjną można pomyśleć, że nie było ich od baaardzo dawna. Szkoda, że przy okazji nie pokazali chociaż urywek z konfrontacji Donny i Pam
Bardzo miłe sceny z Amber i Tawny, uwielbiam retrospekcje - przypomniały mi najlepsze lata z Amber
Pamela i Stephen pojawili się zupełnie niespodziewanie, przez przerwę wakacyjną można pomyśleć, że nie było ich od baaardzo dawna. Szkoda, że przy okazji nie pokazali chociaż urywek z konfrontacji Donny i Pam
Administrator
Fajnie się oglądało dzisiejszy odcinek.
Pamela rozwaliła mnie swoim tanecznym wejściem z radosną nowiną.
Nie dziwię się Donnie, że jest sceptyczna, co do ślubu ojca. Pamięta doskonale doznane upokorzenia.
Rozwaliła mnie też Tawny swoim idiotycznym podejściem. Matka Amber - mimo, że zabawna - to udowadnia, że głupota nie boli. Amber też zawodzi, jest pod zbyt dużym wpływem matki, mimo że doskonale pamięta, jak było kiedyś.
Fajnie, że zjawił się Carl.
Faktycznie, Hope i Liam dzisiaj byli całkowicie zbędni.
Pamela rozwaliła mnie swoim tanecznym wejściem z radosną nowiną.
Rozwaliła mnie też Tawny swoim idiotycznym podejściem. Matka Amber - mimo, że zabawna - to udowadnia, że głupota nie boli. Amber też zawodzi, jest pod zbyt dużym wpływem matki, mimo że doskonale pamięta, jak było kiedyś.
Faktycznie, Hope i Liam dzisiaj byli całkowicie zbędni.
