To chyba nie na ten serialAlex1981 pisze: A tak realnie patrząc
Administrator
Stephanie oczywiście przesadziła. Brooke za łagodnie ją potraktowała, ma prawo do widywania się ze swoimi dziećmi. Sędzia wyraźnie powiedział, że ona ma prawo do nieograniczonych widzeń z dziećmi, Stephanie nie miała prawa do takiej ingerencji.
Śmiać mi się chciało podczas wczorajszego odcinka, kiedy Ridge pokazał Ashley pudełeczko. Ta krzywa mina mówiła wszystko.
Bała się pierścionka zaręczynowego a dostała kolczyki.
Thorne mi się nie podoba. Ma prawo czuć się skrzywdzony, ale to co dzisiaj powiedział byłej dziewczynie, to mówił w stanie upojenia alkoholowego zmieszanego z jakimiś lekami. Więc jego uczucia jeszcze bardziej się zwielokrotniły. Śmierć bliskiej osoby odciska jednak piętno na psychice..
Śmiać mi się chciało podczas wczorajszego odcinka, kiedy Ridge pokazał Ashley pudełeczko. Ta krzywa mina mówiła wszystko.
Thorne mi się nie podoba. Ma prawo czuć się skrzywdzony, ale to co dzisiaj powiedział byłej dziewczynie, to mówił w stanie upojenia alkoholowego zmieszanego z jakimiś lekami. Więc jego uczucia jeszcze bardziej się zwielokrotniły. Śmierć bliskiej osoby odciska jednak piętno na psychice..
Do tego całego Alexa 1981:
Czy twoja babcia jest choć w jednej setnej tak elegancko ubrana,ładnie pomalowana i uczesana jak Susan???Wątpie
Tak się czepiasz wyglądu Stefy,ze się czytać tego nie da!A po Brooke również widać,że już nie jest młodziutka i świeżutka...
Każdy będzie stary i lepiej sie z tym pogodzić!
Czy twoja babcia jest choć w jednej setnej tak elegancko ubrana,ładnie pomalowana i uczesana jak Susan???Wątpie
Każdy będzie stary i lepiej sie z tym pogodzić!
Team Hunter:)A jak!
Jeszcze nie skomentowałem wczorajszych akcji.
Świetne sceny z Thorne'm w tym barze na plaży. Zaskakujące było to jak ta modelka się odwróciła i przez moment ujrzeliśmy Darlę. Niestety, to tylko zadziałała wyobraźnia Thorne'a. Thorne trochę niewłaściwie się zachował naskakując na Taylor i Nicka w miejscu publicznym, ale wiadomo - był pijany, nie wiedział do końca co robi. Choć też rozumiem jego żal i rozgoryczenie. Taylor dość szybko się pocieszyła po rozstaniu z Thorne'm związkiem z Nickiem.
Stephanie mocno przesadziła z tą ochroną wyprowadzającą Brooke.
Jeszcze by tego brakowało, żeby spełniły się jej życzenia i wszystkie dzieci i wnuki zamieszkały u niej w domu. 
Świetne sceny z Thorne'm w tym barze na plaży. Zaskakujące było to jak ta modelka się odwróciła i przez moment ujrzeliśmy Darlę. Niestety, to tylko zadziałała wyobraźnia Thorne'a. Thorne trochę niewłaściwie się zachował naskakując na Taylor i Nicka w miejscu publicznym, ale wiadomo - był pijany, nie wiedział do końca co robi. Choć też rozumiem jego żal i rozgoryczenie. Taylor dość szybko się pocieszyła po rozstaniu z Thorne'm związkiem z Nickiem.
Stephanie mocno przesadziła z tą ochroną wyprowadzającą Brooke.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Pfff, wolę z 10 Stef zamiast Sheili i Morgan, których po prostu nienawidzę. I dla mnie one wyglądały bardziej demonicznie niż Steph, mimo że młodsze i szczuplejsze były. Te ich spojrzenia, wredny wyraz twarzy, żal.Alex1981 pisze:
Tutaj się zgadzam i dodam. że Stephanie już samym swoim odrażającym wyglądem przypomina starą, grubą i odrażającą czarownicę jak z horroru. Ubolewam, że przed laty jak Sheila Carter która strzelała do Stephanie, że jej nie zabiła.
No i co z tego że Stephanie jest gruba? Jak na swoje lata dobrze się trzyma i niejednej kobiecie w jej wieku życzyłabym takiego wyglądu. Wolę naturalną Susan niż podstarzałą lejdi po odsysaniu tłuszczu, operacjach plastycznych, wymalowaną, ze sztucznymi włosami, pozującą na małolatę i wyglądającą jak "spod latarni" na emeryturze.
Zapewniam wszystkich zwolenników Stephanie że nie mam nic do ludzi starych ani grubych tylko właśnie do Stephanie której nienawidzę bo jest okropnym babskiem chodzi mi tutaj o charakter nie lubię ją nie za jej wygląd tylko za okropny despotyczny charakter i jej haniebne uczynki których dopuściła od początku serialu a ma tego dużo na swoim koncie więc nie będę tego wymieniać bo można by o tym książkę napisać. Ta kobieta jest wcieleniem diabła więc jakim prawem umoralnia Brooke czy Donne?! Jakim prawem wyzywa je od szmat skoro sama tez święta nie jest skoro puszczała się z Massimem z którym ma Ridga a przez lata okłamywała Eryka że Ridge jest jego synem. A jej pupilka Taylor jej jakoś od szmat nie wyzywa a facetów zaliczyła tyle samo co Brooke więc obiektywizmu w tej kobiecie jest zero. We wczorajszym odcinku powiedziała że chciałaby mieć dzieci i wnuki pod swoim dachem przecież to chore. A co do tego że świetnie się trzyma to nie prawda wygląda na swoje lata. Znam osobiście kobiety nawet starsze od niej o parę lat a o wiele lepiej wyglądają i mają lepszą od niej figurę a nie są one aktorkami i nie mają tyle kasy co Flannery żeby dbać o siebie a mimo to wyglądają od niej młodziej. Pamiętajcie, że od aktorki zawsze wymaga się więcej pod względem wyglądu niż od przeciętnej szarej osoby. Aktorzy to osoby publiczne które zawsze będą oceniane pod względem wyglądu w przeciwieństwie do szarej np. bibliotekarki. Więc dziwi mnie oburzenie osób że jakim niby prawem oceniam aktorkę a takim że jest osobą publiczną a takie poddawane są ocenom bo wiedziały na co się piszą.Kitty pisze:Pfff, wolę z 10 Stef zamiast Sheili i Morgan, których po prostu nienawidzę. I dla mnie one wyglądały bardziej demonicznie niż Steph, mimo że młodsze i szczuplejsze były. Te ich spojrzenia, wredny wyraz twarzy, żal.Alex1981 pisze:
Tutaj się zgadzam i dodam. że Stephanie już samym swoim odrażającym wyglądem przypomina starą, grubą i odrażającą czarownicę jak z horroru. Ubolewam, że przed laty jak Sheila Carter która strzelała do Stephanie, że jej nie zabiła.
![]()
No i co z tego że Stephanie jest gruba? Jak na swoje lata dobrze się trzyma i niejednej kobiecie w jej wieku życzyłabym takiego wyglądu. Wolę naturalną Susan niż podstarzałą lejdi po odsysaniu tłuszczu, operacjach plastycznych, wymalowaną, ze sztucznymi włosami, pozującą na małolatę i wyglądającą jak "spod latarni" na emeryturze.
Nie no spoko, po prostu ocenileś jej wygląd w bardzo konkretnych slowach
Ja też znam osoby, które wyglądają od niej lepiej, ale znam też takie, które wyglądają gorzej.
Tzn wkurza Cię bardziej jej charakter i postępowanie, a wygląd tak dodatkowo?
A dziś był coś ciekawego w mns? Bo niestety nie obejrzalam i zastanawiam się, czy warto w necie zobaczyć.
Tzn wkurza Cię bardziej jej charakter i postępowanie, a wygląd tak dodatkowo?
A dziś był coś ciekawego w mns? Bo niestety nie obejrzalam i zastanawiam się, czy warto w necie zobaczyć.
Donna rozmawiała z Brooke, po czym pojechała do Stephanie, pokłóciły się, Stefa nazwała siostry Logan "skończonymi szmatami", Donna pojechała do baru na lunch, gdzie spotkała pijanego Thorne'a, któremu znowu przywidziała się Darla. Phoebe wywnioskowała z pożegnania Ashley i Ricka ( "ou revoir" ), że Abott była jego kochanką. Chwilę wcześniej Rick poprosił Ashley o dzień na przygotowanie Phoebe na wyjawienie prawdy o swoim romansie.Kitty pisze: A dziś był coś ciekawego w mns? Bo niestety nie obejrzalam i zastanawiam się, czy warto w necie zobaczyć.
Żal mi Thorne'a, przez alkohol i leki stacza się coraz bardziej, taka mieszanka może skończyć się czymś gorszym, niż halucynacjami. Jego żal do Taylor jest zrozumiały, jednak to on postanowił, że rozstanie się z Hayes dla dobra Aly, a Taylor zaczęła kręcić z Nickiem po ich rozstaniu. Powinna pomóc Thorne'owi uporać się z jego problemami.
Phoebe i Rick mało mnie interesują, ciekawe jak dziewczyna zareaguje na wieść, że jej wcześniejszy autorytet spał z jej chłopakiem. Podobnie czekam na reakcję Ridge'a.
Zdecydowanie na plus zaliczam nowy wątek Thorne'a oraz pojawienie się Donny, która wreszcie ma szansę się wykazać w konflikcie ze Stephanie.
Dzisiaj dużym plusem było pojawienie się Donny po długiej przerwie. Ostatnio jedyne co z nią było ciekawego to to jak zostawiła dzieci bez opieki. Wcześniej była mała jej intryga z tym apartamentem dla nowożeńców w Sydney, a taki prawdziwy wątek to jak zarywała do Ridge'a w 2006 roku! Strasznie marnowana przez scenarzystów ostatnio postać.
Podobała mi się scena kłótni jej ze Stephanie. Stephanie czuje się bezkarna, nie podoba mi się jej ostatnie zachowanie.
Ktoś ją powinien przywołać trochę do porządku, no ale kto się znajdzie taki odważny? No bo przecież nie Eric, ani Ridge.
Thorne biedak coraz bardziej się stacza.
Ciekawe było spotkanie jego i Donny. No i znów mogliśmy na moment zobaczyć Darlę.
Phoebe i Rick mnie mało interesują. Nie przepadam generalnie za tym wątkiem, ale dobrze, że w końcu coś się ruszyło w sprawie tego ściśle tajnego romansu Ricka i Ashley.
Podobała mi się scena kłótni jej ze Stephanie. Stephanie czuje się bezkarna, nie podoba mi się jej ostatnie zachowanie.
Thorne biedak coraz bardziej się stacza.
Phoebe i Rick mnie mało interesują. Nie przepadam generalnie za tym wątkiem, ale dobrze, że w końcu coś się ruszyło w sprawie tego ściśle tajnego romansu Ricka i Ashley.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Administrator
Ja już zwracałem Alexowi uwagę by nie używał aż takich epitetów, nie są one jeszcze obraźliwe, ale intencje autora widać wyraźnie. Mimo wszystko, obserwuję Cię Alex. Co do Stephanie, to w większości się z Tobą zgadzam.
Mieszanie leków i alkoholu jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. Thorne'owi tez może nie wyjść. Czy on zdaje sobie sprawę z konsekwencji takiej wybuchowej mieszanki? Wątpię, bo jest zamroczony, tak samo jak w tym stanie skrytykował Taylor. Rozumiem, że ma żal, ale czy na trzeźwo by tak powiedział?
Donna wkracza do akcji.
Spodziewałem sie ostrzejszej wymiany zdań między nią a Stephanie, która tak naprawdę wszystkich Loganów ma gdzieś.
Dobrze, że Rick przyznał się do prawdy. Nie widzę żadnego sensu ukrywania faktu, że kiedyś był z Ashley. Może dzięki tej rozmowie Phoebe poczuje się spokojniejsza.
Mieszanie leków i alkoholu jeszcze nikomu nie wyszło na dobre. Thorne'owi tez może nie wyjść. Czy on zdaje sobie sprawę z konsekwencji takiej wybuchowej mieszanki? Wątpię, bo jest zamroczony, tak samo jak w tym stanie skrytykował Taylor. Rozumiem, że ma żal, ale czy na trzeźwo by tak powiedział?
Donna wkracza do akcji.
Dobrze, że Rick przyznał się do prawdy. Nie widzę żadnego sensu ukrywania faktu, że kiedyś był z Ashley. Może dzięki tej rozmowie Phoebe poczuje się spokojniejsza.
Administrator
Mam wątpliwości, dotyczące działań Donny. Rozumiem jej chęć zemsty, ale posługiwanie się Thorne'm, który w sprawie Brooke i jej dzieci ma niewiele wspólnego, jest zwykłym wykorzystaniem go. Tym bardziej, że on jest pijany i majaczy o Darli. Donna działa, bo to Forrester no i syn mamusi.
Rozumiem też Phoebe, że się zawiodła na Ricku, patrząc jednak szerzej, to ona wcześniej nie chciała słyszeć o kobiecie z nagrania. Ta rozmowa spowodowała, że zmieniła podejście do tej sprawy. Może wcześniej nie obawiała się tego, że Rick miał takie bliskie związki z jakąś kobietą. Dopiero teraz zrozumiała, że nie była jego jedyną miłością. Dziwne jest to, że ona na tym nagraniu nie rozpoznała Ashley.
Rozumiem też Phoebe, że się zawiodła na Ricku, patrząc jednak szerzej, to ona wcześniej nie chciała słyszeć o kobiecie z nagrania. Ta rozmowa spowodowała, że zmieniła podejście do tej sprawy. Może wcześniej nie obawiała się tego, że Rick miał takie bliskie związki z jakąś kobietą. Dopiero teraz zrozumiała, że nie była jego jedyną miłością. Dziwne jest to, że ona na tym nagraniu nie rozpoznała Ashley.


