Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
MrPukwa
Posty: 430
Rejestracja: 2007-12-22, 18:04
Lokalizacja: Księżyc

Post autor: MrPukwa »

Dawidek pisze: MrPukwa, o ile pamiętam, Ridge odbierał poród Bridget. To było w domku w górach w Big Brar.
::bojesie:: ::bojesie:: ::bojesie::
Oni sa nienormalni... Jak w takiej sytacji może nawiązać się miedzy nimi romans?...
Mikiks
Posty: 1518
Rejestracja: 2006-12-12, 17:08
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Mikiks »

A dla mnie to nawet jest logiczne, bo z psychiatrycznego punktu widzenia to dziewczynka jest zapatrzona w ojca/starszego brata i w swoich partnerach szuka odzwierciedlenia tatusia/starszego brata, jego cech, temperamentu, charakteru itd. A skoro taki starszy brat okazuje się nie być starszym bratem, to jasne, że mogła coś takiego poczuć. Przecież ona w sobie nie podsycała takich uczuć itd. po prostu same przyszły i Bridget z nimi walczy, stara się, a wszyscy tak po niej jadą :/ Zresztą Bridget mimo, że miała takie wzorce jakie daje jej mamusia i tak wyszła na wspaniałą kobitkę :)
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

No i Bridget powiedziała dzisiaj otwarcie że zakochała się w nieodpowiedniej osobie. Jak tak można? Nie rozumiem tego. Brakuje mi słów żeby opisać jakie to odrażające.
Awatar użytkownika
MrPukwa
Posty: 430
Rejestracja: 2007-12-22, 18:04
Lokalizacja: Księżyc

Post autor: MrPukwa »

Dzisiejsza rozmowa Ricka i Brooke była dziwna... Brooke mówiła że zrobiła coś bardzo niedobrego i takie tam a Rick nawet nie zapytał jej o ten jej występek... ::ysz:: Jakby go to nie interesowało... ::plask wczolo:
Fiona
Posty: 7
Rejestracja: 2007-01-27, 17:18
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: Fiona »

A czy to nie przypadkiem Shila kiedyś doprowadziła do sfałszowania wyników testu na ojcostwo.... a faktycznie ojcem Bridget jest Ridge? Czy mnie się już wszystko pomerdało?
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

MrPukwa pisze:Dzisiejsza rozmowa Ricka i Brooke była dziwna... Brooke mówiła że zrobiła coś bardzo niedobrego i takie tam a Rick nawet nie zapytał jej o ten jej występek... ::ysz:: Jakby go to nie interesowało... ::plask wczolo:
Pewnie uznał, że gdyby matka chciała, to sama by mu powiedziała, a skoro po prostu chce się wygadać nie zdradzając swojej tajemnicy, to należy jej dać do tego prawo ;)
Fiona pisze:A czy to nie przypadkiem Shila kiedyś doprowadziła do sfałszowania wyników testu na ojcostwo.... a faktycznie ojcem Bridget jest Ridge? Czy mnie się już wszystko pomerdało?
Zdobiła (nawet imie dziewczyny pochodzi przecież z kombinacji imion obojga "rodziców" ::chytry:: ), ale potem to odkręcono.
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Mikkis, Twoja teoria nie jest głupia. Czytałem o tym nieraz. :wink:
Moim zdaniem, Brooke prędzej, czy później i tak dowie sie prawdy. Wtedy i ona będzie musiała przywyknąć do nowej sytuacji. Bridget może i by lepiej zrobiła, gdyby wyjechała. Dobrze, że powiedziała Massimo, że jego urojenia się nie sprawdzą.
Rozmowa Ridge'a i matki była bardzo ciekawa. I oboje mieli tu rację. Ridge słusznie wytykał matce zakłamanie, a ona dobrze zrobiła, zwracając uwagę na to, że prawda może zabić Eric'a. Mam nadzieję, że relacje między Eric'em, a Ridge'em sie nie zmienią, gdy ten pierwszy pozna prawdę. Bo, między nimi zawsze będzie istniała więź, nawet jeśli uświadomią sobie, że nie łączą ich więzy krwi.
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Mam nadzieję, że ten wątek z Ridgem i Bridget dobiega już końca. Wczoraj dobrze Bridget powiedziała Massimo, że wyjaśnili sobie wszystko z Ridgem. Tylko niepotrzebnie Bridget w rozmowie z matką zaczęła od końca - powiedziała, że wydawało jej się, że zakochała się w niewłaściwym mężczyźnie. I znowu przypominała mi Brooke, która jakiś rok temu mówiła podobnie, tylko o Deaconie. ::plask wczolo: Niech ktoś w końcu powie biednej Brooke o Ridgu i Massimo... ::jezyk::
Szkoda, że Ridge nie powiedział wszystkiego Erykowi albo że nie kazał tego powiedzieć Stephanie. Stephanie oczywiście w odpowiednim miejscu się włączyła. ::kwasny::
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Bridget już by nie wydziwiała,ż ekocha Ridga jak mężczyznę!Najpierw był dla niej tatusiem,później bratem a teraz ma być kochankiem?Tfu!!Ma wokół siebie młodych,normalnych chłopaków jak CJa czy Marka a zawraca sobie głowę starym chłopem,który miał niewiadomo ile żon,ślubów i kochanek!fu fu fu!
Team Hunter:)A jak!
Gabra-Sheila
Posty: 2572
Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
Lokalizacja: Jedlicze

Post autor: Gabra-Sheila »

Stephanie jest okropna :evil: Robi wszystko, by Eric się nie dowiedział, ale on napewno się dowie niedługo. A mogło to się stać już wczoraj ;/ Lorenco wczoraj był taki fajniutki, żal mi go teraz :( Te napisy HOLLYWOOD, I love LA , Kolacja amerykańska świadczą, że naprawdę Macy kocha. Ona nie powinna go wogóle poślubiać. Tak się chłopak stara...
Awatar użytkownika
Joe
Posty: 1739
Rejestracja: 2007-09-07, 19:40
Lokalizacja: ...

Post autor: Joe »

Mój komentarz do ostatnich odcinków jest taki, że Macy wygląda pięknie :D .

Poza tym, wkurza mnie Massimo i to jak gmatwa życie Bridget.
Dziwne, że sprawa kasety Amber tak nagle ucichła.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Zauważcie w jaki sposób Stephanie przyjmuje kolejne wiadomości. Absolutnie nic nie jest w stanie wyprowadzić jej z równowagi. 100% koncentracji. Widać, że jest już w pełni zdrowa i odporna na jakiekolwiek udary wywołane stresem. ;p
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Jakoś dziwnie oglądało mi się MNS w sobotę. Dzisiejszy odcinek dosyć ciekawy. Mam wrażenie że Massimo ma lepszy kontakt z dziećmi Ridge'a niż Eric. Wkurza mnie to "Mojo". Nie mogą mówić "Massimo" albo "wujku".
Dawidek
Administrator
Posty: 10451
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Dzieiejszego odcinka słuchałem tylko jednym uchem. I wiem z tego piąte, przez dziesiąte.

Mnie nie zdziwiło to, że Brooke zjawiła się przed grobem Taylor. Chyba, że Ridge zasnął, tak jak kiedyś Thorne przed grobem Macy. ::loll:: ::loll::
Słyszałem też, że Rdge wygarniał Massimo sprawę związaną ze "związkiem z Bridget". Widać, że był bardzo stanowczy. I bardzo dobrze. Massimo nie powinien sterować czyimś życiem. Ni4ch lepiej zajmie się swoim.
Mam pytanie. Brooke, bądź Bridget się do czegoś zapisały? Która z nich i do czego?
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Dawidku, Brooke nie musi się do niczego zapisywać, bo wszystko umie i w ogóle jest najpiękniejsza, najmądrzejsza, po prostu najlepsza ::jezyk:: ::jezyk::

A tak na poważnie, to tak. Bridget zapisała się na jakieś dodatkowe ćwiczenia, lekcje, zajęcia. W domyśle wzięła to po to, żeby nie myśleć o Ridge'u.
Zablokowany